jak czerwony kapturek w parku
ręką wędruję po fontannie hubie
zaglądam do świerkowych gałązek
głęboko oddycham dla równowagi
gram na szklanej czarce melodię
marzyć o chłodzących kwiatach na ciele
zanurzyć się bezwiednie w tobie i wodzie
dać się oplątać wężowi z piękną intensywnością
rozłożyć ręce jak ważka w rytm delikatnego wiatru
delikatną bielą przymrozków
spadnij na moje miękkie i ciepłe ciało
zapukaj powiewem zimy i świąt
bo pragnę najsłodszego domu
otulę cudownym zapachem wanilii
po deszczu witać się z łąką
zbierać polne kwiaty i jaśmin
moje małe cuda do bukietów
pływające w filiżance herbaty
wracać do domu pąków peonii
jak tańcząca kapłanka rytuał
You have to be logged in to use this feature. please register
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.Polityka PrywatnościROZUMIEM