1 january 2026
trzeba nam siebie
słońce zachodzi tak jak wczoraj
wiatr drobnym śniegiem bieli drogę
zmierzch mgłą obrasta - przyszła pora
na przedwieczorny nocy powiew
z mrozem stygnącym na policzkach
z iskrzącą szadzią gdzieś na płotach
snem który chciałbym dziś zapisać
gdy echo wciąż powtarza - kochaj
z modlitwą choćby naszych cieni
z miłością która na nas sfrunie
nim słońce zajdzie nim się ściemni
pocałuj - lubię gdy całujesz
Poetry
Prose
Photography
Graphics
Video poems
Postcards
Diary
Books
Handmade