Poetry

Yaro


older other poems newer

15 december 2019

spacer

wychodzisz z psem już czas 
wyprowadzasz myśli skołatane 
 
zapalasz papierosa by zgasł 
 
idziesz szarą ścieżką po szarym bruku
szlifujesz krawężniki
 
 popiół spadł 
 
pełne kosze
 głowa pełna od problemów 
 
widzisz dzień otwiera się 
musisz rade dać 
 
wychodzisz z domu 
wszakże tam ludzie umierają 
 
rozwiązujesz węzły pogadasz z sąsiadem 
on też nie jest czysty 
gryzie go wewnętrzny lęk






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1