Poetry

Yaro


Yaro

Yaro, 19 september 2021

Obecność

Człowiek potrzebuje nieprawdy
Poezją kłamstwa się karmi
Łamie kanony piękna

Nie jestem fałszywym
nie napiszę nie skłamię
Nie będę cię zwodził

Chcesz wiedzieć więcej
Łatwiej być złym
Brodzić w rozkoszy
Zjadać z ciała słodycz
Kłamać w twarz
Skalany grzechem

Ściany w pieniądzach
Wyklejone jak zdjęcia
Na nich obraz wielkich
wykrzywionych

Nie cierpieć
widzieć cierpienia innych
Nie siebie

oddalać przybliżać do bożków
Rzucać zaklęcia chłonąć
Mieć więcej mamona chłonie

Rozrywać kłami jak zwierzęta
Na strzępy wnętrza
Ego drapieżcy krew na ustach
Krew niewinnych na rękach

Budować świat na niezgodzie
na kłamstwie na spisku
Obecność dwóch duchów

Kain zabił człowieka
Świat się podzielił
Obecność diabła

Widzę więcej
Bóg patrzy
Widzi upadłość niewdzięcznych


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |

 


Yaro

Yaro, 19 september 2021

miasto

gdy nocą wychodzę na miasto
lampy wiszą czasem gasną

kostka brukowa płyta betonowa

dominujące kolory to szare
jak szare myśli prochowce stare

ciemne bramy kryją ciemną stronę

wychodzę na miasto
z papierosem na ustach

to nie jest modne

niemodny z lat dziewięćdziesiątych
zapalę skręta zioło rozkręca młodych


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |

 


Yaro

Yaro, 19 september 2021

wśród zabawek

tutaj przyszedłem ze świata
meteor spada jako gwiazda

kiedyś było jaśniej
każdy śmiał się wyraźniej

nikt nikogo nie mierzył wzrokiem
hierarchia starsi strofowali głosem

byłem mały więc bardzo młody
szacunkiem darzyłem starszych

wystarczy słów wystarczy wody
z siebie zmyć syf którym człowiek

się przyodział szata mniej duchowa
zepsuł zabawkę dawniej naprawiona


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |

 


Yaro

Yaro, 18 september 2021

Niezmienna natura

Zaprzyjaźniony z Bogiem
Świata stałem się wrogiem

W dłoniach pełno nienawiści
Na ambonie słowa pomieści

Z wyrwanym brukiem
Patrzy wrogim wzrokiem

Zginął niejeden świat
Zrodzi się nowy brat

Podobny bo natura niezmienna
Dla człowieka dobra zbawienna

Poznamy na nowo Boga
By nawiedzić sztucznego wroga

By utonąć w sidłach
Nabici z grzechu na widłach

Pomsta w rękach Boga
Nie osądzać świata osłabionego


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |

 


Yaro

Yaro, 12 september 2021

na czerwone czasy

zrodzeni a nie stworzeni

przybyli na świat w identyczny sposób
na porodówce wśród innych dzieci
zakołysani w czerwone czasy
w takiej samej kołysce

na uśmiech matki
i strach z bólem
zapach mleka z brunatnych sutków
piersi ogromne pokarmem
tuliła przed światem
wetkną w pistolety róże

matka zawsze była
nie inaczej

ojciec
w pracy albo Bóg wie gdzie
zimny wieczór grudniowy
przyodziali tatę w mundur i pałkę
czarną lufę nabili pestkami

płacz lament
gorzkie słowa matki
rozczarowanie
tęsknota słów pacierze
oni tacy mali


number of comments: 0 | rating: 0/2 | detail |

 


Yaro

Yaro, 11 september 2021

droga, którą pójść mogę

jak przekonać cię
byś zbliżył się do Boga
gdy sam
gdy sam
jestem falą
uderzam o brzeg raz mocniej a raz nie
zabieram piasek i kamienie
wdzieram się głębiej w ląd
porywam serca porywam emocje
by umocnić się
by zdobyć szczyt
by więcej nie upaść
by kochać i słuchać

droga którą idę
bywa zbawienną
bywa dobra czasem
czasem napotykam wiele zła
oplata mnie nie poddam się
widzę znaki dookoła
słyszę słowa
droga którą pójść mogę by spotkać Boga

kocham wszystko kocham wszystkich
zbliżam się do was mimo chłodnych spojrzeń
witam dzień witam was mamy czas
mamy siebie piękne pola piękny las
wyciągam dłoń czasem bija po dłoniach
wybaczę sobie wybaczcie bliźniemu
niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
on dał nam miłość w kilku przykazaniach
słowa Jego są nadzieją na kres tego co złe jest

droga którą idę
bywa zbawienną
bywa dobra czasem
czasem napotykam wiele zła
oplata mnie nie poddam się
widzę znaki dookoła
słyszę słowa
droga którą pójść mogę by spotkać Boga

(Piosenka reggae)


number of comments: 0 | rating: 0/2 | detail |

 


Yaro

Yaro, 9 september 2021

bieg lemingów

Jestem człowiekiem
brzmi dumnie
jak drzewo samotny
smutny ptak podcięte skrzydła
skradli niebo ziemia mi bliska

stoję
nad przepaścią
nad przepaści gardłem
liczę się z upadkiem

przeklęty świat naprzód gna
bieg lemingów już czas
konflikt niezaszczepionych mas

Bóg dawno temu stworzył
człowieka i łakomstwo jego

nuklearny świat
jeden przycisk i strach
nikt nie panuje
co wydarzy się
nie jest zagadką

wielkie mózgi klonują się
chora polityka tego świata
słyszę płacz płacze Afryka
wstrzykują komuś chipa

patrzę na krzyż
nad grobem świata
płomienie pochłaniają łakomie
bieg lemingów biegiem
na spotkanie z twoim bogiem


number of comments: 0 | rating: 0/2 | detail |

 


Yaro

Yaro, 2 september 2021

wrzesień miesiąc krzywdy

daleko na skraju
drzewo płacze z lasem
krzyż nad grobem nieznanym

poszli w bój kompani

w domu żona czeka
za oknem wrzesień
złe wieści niesie

z zachodu niemieccy faszyści
ze wschodu radzieccy komuniści

miłośnicy mordowania niewinnych
nie godzące się myśli
że Polacy się podnieśli

zniszczyć wydrzeć co najlepsze
nie ma przyjaciół rządy zawistne

tylko krzyż samotny jak żagiel
jak orzeł w powietrzu wolny
od nienawiści honorowi czyści


number of comments: 0 | rating: 0/2 | detail |

 


Yaro

Yaro, 29 august 2021

Przyjedź brachu

Przyjeżdżaj odwiedzić mnie
Wyprostować drogę którą kocham

Pójdź dalej po falach jak On
Bez obaw o przyszłość

Daj wiarę i nadzieję
wiatr będzie Przyjacielem
lub ciepłą bryzą

Brakuje słów brakuje ciepła
W dłoniach uzdrowienie

Słowa na pokrzepienie serc
Które wciąż wołają w samotność

Przyjedź brachu bo przestrzeń
Zbyt wielka pomieści wszystkie

Nasze problemy jak kartofle
Z pól szarych jak popiół


number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |

 


Yaro

Yaro, 26 august 2021

spojrzeć w oczy Białorusi

Patrzę w wasze oczy
Spojrzałam w lustro

Też się cieszę między
Jednym słowem a poezją

Widzę jasne dusze
Które cierpią za innych
Widzę smutek na twarzach
Czerwone oczy pod oczami szare
Jak szopy pracze dzikie psotne

przed niewiadomym
Lęk przed nami
przed nadchodzącym nowym

Czuję emocje negatywnej nocy
Brakuje słów
Brakuje ciepła dłoni

Nie zadaję pytań
Wyczytuję odpowiedzi

Widzę radość po wszystkim
co następuje i odchodzi gdzieś

Wytrwałość cierpliwość cierpienie
Przynosi ulgę w bezmiarze wieczności
Brzemię każdy nosi pomogę jeśli umiem


number of comments: 0 | rating: 0/2 | detail |

 



10 - 30 - 100  






Report this item

 

You have to be logged in to use this feature. please register