Poetry

Yaro


older other poems newer

11 february 2026

odlotowi

zaciągam się dniem

co przeze mnie mknie


napełniony powietrzem

dławię się promieniami słońca

wypuszczam dym w płucach młyn


ciepło dzisiaj blaski cienie

przenikają przestrzeń

pod chmurą gołębie


w eterze błądzą ciała

ziemskie i niebieskie

rozlała się droga mleczna


w jednym kosmosie

biegniemy dzięki grawitacji

nastawieni przeciwko wojnie


co pozostawia nas na miejscu zdarzeń

niewyjaśnione siły miłości

każą szukać kości






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1