Poetry

Yaro


Yaro

Yaro, 20 february 2014

Majdan

niesprawiedliwi ludzie zbudowali twierdze
osaczyli jak ofiarę wataha wilków
mówią że należy słuchać władzy
szamanom obcinają języki i ręce

na barykadach niewinni walczą o swobody
grząski grunt kule przeszywają piersi
w sercach nienawiści płoną wiersze
ile ile jeszcze dni ktoś zakręca kurek i wyrywa serce

pełne koryta zatkane sianem banki
gnij ciemnogrodzie my na zachodzie
Rusy podsycają ogień
milczy rasa panów

zaszyli nam pępek w brzuchu


number of comments: 1 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 20 february 2014

obraz

patrzę na płótno z czasem poszarzałe
kurz na mych ustach zastygł
tam gdzie zastygło serce

w objęciach samotności
czekam gdy wpadniesz w moje ramiona
kilka słów wypowiem
 zatańczymy wczesnym wieczorem
księżyc nie zgaśnie na niebie jak nadzieja

czekam ze smutną miną
jesień niesie echo po lasach
na polach spłoszona zwierzyna jak moje serce
szelestem liści usypiam na ławce w parku

napijemy się po lampce wina
wróć tak jak wiosna wraca
przewraca w głowie i prowadzi do ołtarza

z wiatrem popłyniemy łodzią z obrazu
pokochaj mnie tak od razu na wrzosowym polu


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 15 february 2014

było inaczej

miałem być pogodny
jak wczorajszy dzień
przynieść śniadanko do łóżka

zmieniłaś mnie gwiazdo

zamiast światła jakoś wyblakłaś na moim niebie

gdy uczucia ostygły z herbatą
pragnę z satysfakcją wypić i odejść
lub czekać aż coś się zdarzy

wczoraj było inaczej
kochałaś sercem teraz na konto patrzysz
przez wyblakłe okulary swojej starej


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 14 february 2014

pasja

mówisz stracił głowę
a ja mam pasję
opowiadasz po ludziach o mnie bajki

idę twardo przed siebie
w żagle wiatrem wieje

przed sobą mam kilka celów
zamieniam marzenia w rzeczywiste spełnienie

słowa ważę sączą usta podziękowanie
za tą wędkę co od ojca dostałem
fajny chłop ale odszedł
nie wiem czy chciał czy zabrał go los

gdy zdobywałem poligony świata
w butach jeszcze piach ociera się o stopy
stałeś za sklepem w ręku full

w pocie czoła czołgałem każdy żołnierza dzień
krzyżyk na piersi piekł w usta


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 14 february 2014

dzień

wiszą ciemne ciężkie zasłony
na wieży smutne biją dzwony

podnosisz powieki powoli
napełniając oczy łzami

dzień bez słońca przed tobą
świeci wielką niewiadomą

przyjaźń odwraca głowy
wywracasz się na lewą stronę

dmucha ci w twarz poczwara straszna
jak tu być dobrym jak tu żyć


number of comments: 2 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 12 february 2014

prozak

nie chcę do kąta

pragniesz litować się nade mną
podawać w kieliszku prozak
 szklaneczka niepełna wody

mówisz cicho nie wkręcaj sobie
prozak
uspokaja powtarzasz
jesteś śliczny masz rumiane policzki

żyć trzeźwo tu na padole
nie chcę do kąta
nie głaskaj jak kota


number of comments: 3 | rating: 6 | detail

Yaro

Yaro, 12 february 2014

droga

idziesz prostą
nie wiesz co jest za zakrętem
na skrzyżowaniach znaki
mieszają się z lękiem

hej człowieku uważaj na węże
hej człowieku gdy szybciej idziesz
droga się zwęża

zagubiony szukasz schronienia
lecz go nie ma
w plecaku kilka spraw do załatwienia
wytarte dżinsy ramoneska
para strun w gitarze

hej człowieku uważaj na węże
hej człowieku gdy szybciej idziesz
droga się zwęża

twój cel to dźwięki orkiestry


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 11 february 2014

po co nam

wznieście serca w radości
spójrzcie w niebo patrzy słońce
promieniami oplecione warkocze

pytam siebie jak żyć
tutaj robi się ciasno

przejść przez burzliwą rzekę
na drugi brzeg gdzie rozkwitła miłość

za dnia sprawiedliwy
w nocy mroczne sny

jak jest po tamtej stronie
gdzie światło nadzieją przecina skrzydła ciemności


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 10 february 2014

dom

krzyczysz z daleka
zamknij drzwi bo muchy błota naniosą

siedzisz skulony w kącie na taborecie
trzeszczy radio piszczy bieda

w łachmanach starych idzie polem życie
zawiane wioski płoną zorze

kominy dymią szaro dookoła
stare płoty stare szopy

ryk krowy budzi psy słychać ujadanie

a ty uśpiony przy piecu
suszysz  kalesony

twój dom miejsce schadzek szarych myszy


number of comments: 1 | rating: 2 | detail

Yaro

Yaro, 10 february 2014

dziadku

mówiłeś
że jesień liście spadają
osiwiałe włosy śnieżnobiałe na skroniach
uczesane zadbane
podpierasz żywot drewnianą laskę

mówiłeś
ze wiatr jak czas pędzi pomiędzy snami
łamie człowieka jak drzewo zgina gałęzie

stare kości ciało słabe
w pamięci myśli o tym co minęło
nie powróci nigdy lato
zmarszczone dłonie żylaste
zmęczone przez czas

mówiłeś
na mnie czekają w niebie
babcia zagrzała ci miejsce
z karafką święty Piotr
aniołowie z orkiestrą

pożegnałeś nas wczesnym ranem


number of comments: 1 | rating: 2 | detail


  10 - 30 - 100  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1