Poetry

violetta


older other poems newer

25 march 2015

Uchwycona

Jesteś uległy jak bursztyn, który płonie.
Najpierw cicho, potem srebrnym świstem dobiegasz, żyłki
niczym struny.

Zrobiliśmy słońce, że mrugnięcie radosne. 
Dla ciebie bardzo bym chciała rozciągnąć oczy. 

Przyklejasz się, włosy w buzi, 
w zmieniających pozach rozkwitam
rozetą.






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1