Poetry

sam53


older other poems newer

19 january 2026

Zamieć i kochaj

wieczór jak dzisiaj noc bez gwiazd
księżyc schowany w brudnych chmurach
wiatr jakże chamski prosto w twarz
i śnieżna zamieć w białych piórach

z mrozem wczorajszym - jeszcze słyszę
trzask pękającej starej kory
gdy noc na drzewach się kołysze
zamieć odprawia jej nieszpory

czuję chłód w dłoniach suchość w ustach
twój obraz widzę przed oczami
i tak jak we śnie jakby z lustra
szepczesz dwa słowa - mój kochany






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1