Poetry

sam53


older other poems newer

12 march 2026

wiosenny poranek

zostawiłaś mi na ustach swoje imię
błękit nieba w lśniących oczach już o świcie
kos zagwizdał
ptasi koncert nas nie minie
każdym rankiem wróble budzą we mnie życie
.
otwieramy się z nadzieją na marzenia
zadziwieni że czasami we śnie fruną
a wystarczy tej miłości
nie rozmieniać
i zostawić pieczęć w pieczęć pocałunkom
.
najzwyczajniej tak jak wczoraj w słowach wiersza
w smugach cienia mgły wiosennej gdzieś w obłokach
zostawiłaś czerwień szminki
ciepło serca
i dwa słowa mi na ustach
kochasz - kocham






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1