Poetry

sam53


sam53

sam53, 17 june 2014

wpadnie - nie wpadnie

co nie wypada już dawno wypadło
włosy zgubiłem w drodze do fryzjera
słowo honoru ciągle wpycham w gardło
a w najważniejszych jak w gruszkach przebieram

melodia która wpadła wczoraj w ucho
dzisiaj wypadła jak myśli nad ranem
głowa ciut lżejsza kiedy zieje pustką
ustom wypada zamknąć się na amen

pacierz też dawno wyleciał mi z głowy
słowa jak piórka upycham w poduszce
sen w niej się zapadł a ten bardziej zdrowy
trzyma się kołdry i zwisa za łóżkiem

ktoś się uśmiechnie przy okazji wzruszy
i morał z wiersza na pewno odgadnie
przecież dla prawdy wszyscy myją uszy
choć jednym wpadnie a drugim wypadnie


number of comments: 2 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 14 june 2014

mglisty poranek

nie wszyscy wokół są szczęśliwi
gdy mgła za oknem dymy snuje
kiedy nie tylko słowa przykre
wchodzą i w pamięć i za skórę

nie wszystko da się też posprzątać
choćby kurz wytrzeć za obrazem
wiesz jak się kurzą słowa w kątach
i drugie strony naszych marzeń

one już teraz jak psu z gardła
choć jedno wczoraj mi się śniło
że trwa że jeszcze nie upadło
żyje w westchnieniach
czy to miłość


number of comments: 0 | rating: 3 | detail

sam53

sam53, 12 june 2014

noc znów uciekła...

noc znów uciekła w zamyślenie
słowa wciąż pachną bzem jaśminem
czy są ważniejsze przez to - nie wiem
zostaną w wierszu - inne przynieś

pamiętasz tamte w butonierce
a chciałem wtedy głębiej schować
gdzieś je zgubiło głupie serce 
klucze do szczęścia - każdych szkoda

może gdzieś leżą w mokrej trawie
w wierszach nie było ich i nie ma
z dwóch niechaj jednym będą nawet
chcesz je usłyszeć

najpierw przebacz


number of comments: 8 | rating: 5 | detail

sam53

sam53, 12 june 2014

w połowie

przełóż mnie do szarego pudełka
za książkami w regale
podobno najniższe półki nigdy się nie kurzą
 
albo napisz wiersz
z fioletowym szlafrokiem i ręcznikiem w żaglówki
pachnący wodą po goleniu
 
otwierając okno
nie sprawdzaj pogody
przecież nic trudnego wpleść w każdy ranek
to samo słońce
 
i nie rzucaj słów na wiatr
kartka jest zapisana dopiero w połowie


number of comments: 3 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 10 june 2014

a ty w tym wierszu zostań

ludzie na razie z drogi schodzą
ze mnie powietrze wcale nie chce
czuję że ciężko będzie nogom
oczy inaczej patrzą w przestrzeń

czas dawno zgolił mnie na łyso
choć mury jeszcze nie runęły

a teraz martwię się o przyszłość
czy w niej cokolwiek można zmienić

jesień jak zwykle na etacie
z drogi powoli schodzą ludzie
a ty w tym wierszu zostań raczej
ktoś z buciorami wchodzi w grudzień


number of comments: 2 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 9 june 2014

jak trudno siebie jest zapomnieć

została kropla pod powieką
i dreszcz uczucia jakże żywy
rozlane mleko jeśli mleko
może niektórych trochę dziwić

został niedosyt cień spełnienia
karykatura niedomówień
przyzwyczajenie - było - nie ma
i kociej łapy choć na próbę

błyszczących oczu kwiatów w oknie
dzień dobry uleciało w przestrzeń
jak trudno siebie jest zapomnieć
kiedy pamiętać też się nie chce

12.05.2014


number of comments: 9 | rating: 11 | detail

sam53

sam53, 8 june 2014

zapach jaśminu

jakaś ty miła na wspomnienie
gdy jaśmin bielą patrzy w okno
w firanki wplata wonny wieniec
czar tajemnicę tak ulotną

że dotknąć strach bo zaraz zginie
zakręci w nosie zwilży ściany
w przestrzeni nagle się rozpłynie
zauroczeniem choćby zanim

nie przejdzie w deszcz ulewę westchnień
jakbyś już kiedyś raz to śniła
i biały kwiat we włosy wepnie
w nim ci do twarzy moja miła


number of comments: 1 | rating: 8 | detail

sam53

sam53, 7 june 2014

a wszyscy pędzą

zapracowanym czasu więcej
niechaj nie gonią niech przystaną
bimber też można lecz na szczęście
pędzenia dawno zakazano

bardzo ambitnym życzę góry
by mogli co dzień na nią wchodzić
a kiedy wejdą po raz któryś
niech czują że są ciągle młodzi

leniwym schodów zawsze na dół
a tym co zeszli prostej drogi
szefom niech dają więcej nagród
jeśli wypłata dla ubogich

sobie zaś wróbla w małej dłoni
lepszy niż gołąb gdzieś na dachu
bo cóż z tych życzeń gdy czas goni
choć wszyscy pędzą
aż po Kraków


number of comments: 13 | rating: 7 | detail

sam53

sam53, 3 june 2014

och ten czerwiec

zielenią o świcie rozpościera skrzydła
frunie przytulając garść perlistej rosy
dotyka oddechem cieplejszym niż zwykle
i echem rozmawia z ptakami na głosy

zawsze elegancki smukły rezonansem
rok w rok bezszelestnie wraca cichą nocą
zasiewa nadzieję niepierwszym romansem
dotyka i pieści nie daje odpocząć

przydusza świeżością ze snu budząc wnętrza
mglistym pocałunkiem gładzi usta kruche
z księżycem na spółkę całe noce spędza
czerwcu czerwcu czerwcu
jakim żeś ty duchem


number of comments: 1 | rating: 1 | detail

sam53

sam53, 2 june 2014

tango

orkiestra tango nam zagrała
dźwięki przebiegły po parkiecie
rytm przejął dreszczem oba ciała
zapach południa obok przeszedł

spięci biodrami nim muzyka
spłynęła na nas pierwszą falą
czerwień w przestrzeni się rozprysła
tango jednością w sercach grało

chociaż i nogi chociaż ręce
jeszcze nie weszły w rytmu balet
chciałyby w tańcu coraz więcej
kołysząc ciała dalej dalej

splątane ponad wir uczucia
tańczą miłosne "doble frente"
muzyka pląsem w trans nas rzuca
orkiestra gra nam jeszcze piękniej


number of comments: 5 | rating: 5 | detail


  10 - 30 - 100  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1