Poetry

sam53


sam53

sam53, 5 february 2013

bezbarwni

odchodzisz bez sensu 
zagryzam wargi
 wspomnieniem deszczu
 parasol nie zawsze bywał dziurawy
 a kołdra zbyt krótka
 przepuściliśmy najlepsze lata przez wyżymaczkę

 aż marzenia straciły kolory


number of comments: 3 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 30 january 2013

żebyś chciała

wystarczy żebyś tylko chciała 
razem z księżycem niebem iść 
wtedy wśród gwiazd bym cię odnalazł 
w blasku co nocą mi się śni 

wystarczy żebyś tylko chciała 
rozjaśnić niebo aż po świt 
w drogę bym ruszył nawet zaraz 
choć w tak daleką nie szedł nikt 

wystarczy żebyś tylko chciała 
zostawić ślad wśród pól i łąk 
albo choć słowo z mowy ciała 
a pójdę już na zawsze stąd 

odnajdę cię gdy będzie trzeba 
nawet ciut więcej się postarać 
gwiazdką mi spadniesz prosto z nieba 
bo przecież zawsze tego chciałaś 


number of comments: 5 | rating: 8 | detail

sam53

sam53, 29 january 2013

jak niewiele potrzeba

zabłądziłaś choć o tym nic nie wiesz 
gdy wiatr cienie przesuwał w obłokach 
zamazanym od deszczu życzeniem 
jak niewiele potrzeba by kochać

zabłądziłaś zapachem stokrotek 
wpadającym do nosa bezwiednie 
bałamutnie uroczo zalotnie
uśmiechnięta w motylej sukience

zabłądziłaś niewinnym spojrzeniem 
tak dziewczęco tak czysto tak miło 
zabłądziłaś choć o tym nic nie wiesz 
na tej stronie nie wszystko się śniło


number of comments: 5 | rating: 5 | detail

sam53

sam53, 27 january 2013

a serce?

gorąca lawa jeszcze nie tężeje
 języki ognia wyciągają szyje
 dym się unosi ponad ziemi czerep
 który ropieje zraniony przez sztylet

 wiatr rwie obłoki wyplute przez krater
 pyłem się dławi nadgryziona przestrzeń
 skały pękają pod kamieni batem
 jak gdyby w chłoście zło utkwiło wieczne

 deszcz kwaśnych kropli myje czarną drogę
 parą przysłania obraz mimowolnie
 wulkan zasypia w szczelinach jak ogień
 jedynie cisza wygląda dostojnie


number of comments: 2 | rating: 5 | detail

sam53

sam53, 21 january 2013

wędrowanie

wędrować cieniem po twej twarzy  
dołożyć swoje do ust twoich  
w oczu głębinie błądzić nagim  
po rzęsy które dla mnie stroisz   

oddechem pieścić cię za uchem  
ciału pozwolić lekko płonąć 
 by delikatny ognia bukiet  
oddał się w jasyr tęsknym dłoniom 

 scałować do cna cały powab  
choćby w milczeniu głosem serca  
niech w tym misterium wzleci ponad  
w nieznane dotąd cudne miejsca  

gdzie cieszy jedność w kropli małej  
a w deszczu syci aż do woli  
ach może nasze wędrowanie  
od nóżek zacznę czy pozwolisz


number of comments: 0 | rating: 3 | detail

sam53

sam53, 14 january 2013

zima zaczyna się w sercu

ślady już dawno śnieg zasypał
 pod białym puchem szara przeszłość
 i czas jak tramwaj się zatrzymał
 na chwilę której obca wieczność

 nogi stanęły gdzieś wpół kroku
 wiatr je z czułością w mróz owija
 i mierzy chłodem dziwny spokój
 który wspomnienia w pamięć wbija

 grymasem twarzy soplem lodu
 i nagłą falą ciepła w skroniach 
która jak miękki biały kożuch
 przytula życie zanim skonasz


number of comments: 2 | rating: 8 | detail

sam53

sam53, 30 december 2012

generacja odlotu




 


jeśli istniejesz formą
na kancie horyzontu
i przewracasz moje myśli bezwolnie
niezależnie od innych
jeśli trwasz tylko dla tych którzy uwierzyli
a moje wątpliwości są ci obce
pozwól że pomaluję niebo przed zachodem słońca


teatr swój widzę ogromny



number of comments: 2 | rating: 2 | detail

sam53

sam53, 21 december 2012

zostaw mi uśmiech

zanim odejdziesz w mroczną ciemność
a fala uczuć spowszednieje 
zostaw mi uśmiech jemu ze mną 
będzie po drodze już się śmiejesz 

już ci wesoło cóż za pomysł 
jak z twym uśmiechem żyć pogodnie 
gdy dookoła kraczą wrony 
i w głowie kręci się od wspomnień 

spójrz na gałęzie nagie wiszą 
czy tak wyglądać mają drzewa 
zanim odejdziesz nakarm ciszą 
i uśmiech zostaw swój 

i przebacz


number of comments: 5 | rating: 8 | detail

sam53

sam53, 19 december 2012

chyba ze wstydu




 


z każdej strony dźwięk ma inną barwę
toczy swoją plazmę na różnej fali
czasem pomiędzy zadowoleniem a szczęściem
urywa się niczym film

wszystkie sny opowiedziane jednym tchem
nie stanowią gruntu na którym postawisz jak na swoim
marzenia z powtórzeniami wyłącz

stop

cisza nabiera rumieńców



number of comments: 4 | rating: 6 | detail

sam53

sam53, 18 december 2012

kamienie lubią dziury w kieszeniach

nie odwracam kota ogonem
ani swetra na drugą stronę
tak jakby istniała trzecia i ogon
i kość
nie myślę o przyszłości w maju
kiedy o koniec świata łatwiej niż o falbanki
przy komunijnej sukience
nie wierzę w pisane
neandertalczyk wziął nogi za pas
homo sapiens ma figurę
figura jak amfora


wina dajcie


number of comments: 0 | rating: 2 | detail


  10 - 30 - 100  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1