Poetry

sam53


sam53

sam53, 27 march 2021

na pogodę

welonem zieleni rozpostarła skrzydła
niosąc na ramionach mgłę na pół przejrzystą
i oddechem słońca cieplejszym niż zwykle
sfrunęła na kwiaty - jeszcze teraz błyszczą

w eleganckiej sukni - tak jakby do tańca
przeszła wte i wewte bezszelestnym krokiem
wsiewając nadzieję w nie pierwsze romanse
jakże pieszczotliwie i jakże zalotnie

chwilą niedosytu rozbudziła zmysły
pierwszym pocałunkiem - już nie wiem co później
chyba deszcz marcowy padać się rozmyślił
wiosno wiosno wiosno
jakim żeś ty duchem


number of comments: 4 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 27 march 2021

niech zakwitną słowa

piąta a już w dzień przebrana noc
i sen wyszedł sam spod powiek
słońce cicho jak co rano
delikatnie ściany skrobie

patrz i marzec - w jedną chwilę
przeszedł jak listonosz we śnie
rozespanych myśli tyle
i marzenia - nic się nie chce

wtul się we mnie zanim wstaniesz
i pocałuj - jeszcze wcześnie
lubię kochać się nad ranem
wpisz się we mnie dzisiaj wierszem


number of comments: 3 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 20 march 2021

szczęśliwym i...

zatańczmy tango - myśl gotowa
pochwycić zaraz cię w objęcia
przycisnąć kibić - rytm swój podać
z tobą w ramionach trwać - nie przestać

niechaj w bliskości serc odżyje
rozkosz okryta dziwną magią
gdy mnie przy tobie - tobie przy mnie
nawet i gwiazdy nie chcą gasnąć

zróbmy ku sobie krok dwa proszę
intymność w tangu jakże kusi
przetańczmy wieczór - całą wiosnę
kochać też miałaś mnie nauczyć


number of comments: 4 | rating: 6 | detail

sam53

sam53, 16 march 2021

bądź obok

nie patrzeć a jednak zobaczyć
choć bliżej mi jesteś niż dalej
i cieniem drgającym i światłem
gdy uczę się ciebie na pamięć

po nocach wpisanych w bezsenność
pół słowem co w krew wejść nie chciało
tęsknotą codziennie niezmienną
znużoną milczeniem niewiarą

zmęczeniem gdy sen nie przychodzi
zwątpieniem gdy myśl nie po myśli
cierpliwą jak pierwszą z miłości
pocałuj dziś pewnie się przyśnisz


number of comments: 6 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 13 march 2021

tylko tyle czy aż tyle

ludzie nas widzą w kawałkach przyzwyczajeń
dotykają palcami słowem myślą
dzielą się z nami obojętnością milczeniem
licząc na swoje szczęście
na czyjeś dobre serce
los albo uśmiech losu

ludzie nie odkładają uśmiechu na jutro
cieszą się całym swoim cieniem
chociaż są tacy którzy upychają radość z powrotem w ustach
malując twarze w komiczne wzory emocji
wyobraź sobie gębę pełną uśmiechu
z pocałunkiem w deszczu

ludzie spotykają się po drodze
bez okazji z okazji
idą pod rękę z miłością i po miłość
albo po śmierć
a one jak wiatr - wpadły na chwilę i już ich nie ma
tylko firanka w oknie powiewa
wzruszasz ramionami

uwierz życie to puzzle które układasz tylko raz


number of comments: 4 | rating: 6 | detail

sam53

sam53, 13 march 2021

wiosna nie przychodzi sama

patrzę w słońce jak gdyby tylko dla nas miało wzejść
urywam mu kiść niedojrzałych promyków
roznoszę ciepło po poduszkach
zaglądam w jeszcze śpiące oczy z nadzieją na uśmiech

otwieram szeroko okno
rankiem rozwinęły się pierwsze seledynowe listki
za wcześnie na grę w zielone
ale w sam raz na ostatnią kroplę nocy scałowaną z twoich ust

na pościeli zakwitła wiosna
budzimy się szczęśliwsi o jeden wspólny dzień

posłuchajmy jak kwitną przebiśniegi


number of comments: 2 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 13 march 2021

widziałem ją...

w zaspanej biedronce maszerującej po futrynie
drgającej pajęczynie pod sufitem
w płatkach przebiśniegów dźwigających osę
trochę przybrudzoną a jakże pracowitą

dzisiaj szła z listonoszem uśmiechnięta
wrzucała do skrzynek listy polecone
podskakiwała niczym mała dziewczynka
dwie czerwone kokardy wplecione w warkocze

widziałem ją w twoim wierszu jaśniała urodą
wczoraj całowała się ze słońcem
w coraz to krótszym cieniu


number of comments: 6 | rating: 6 | detail

sam53

sam53, 1 march 2021

w intencji

ta spod dwójki opowiadała mi niestworzoną historię
spotkała kiedyś karła który nawymyślał jej od dziadówek
potem widziała go w telewizorze z niezapiętym rozporkiem
kropla w kroplę podobny do swego brata
chyba robionych po pijaku
albo bliźniaki

przecież na trzeźwo każdy ma szanse
spłodzić lepsze arcydzieło niż choćby Picasso
a po wojnie ludzie nie umieli inaczej się kochać
dziwne to były czasy
właściwe tylko dla jednej strony

patrz
historia kołem się toczy
komuno wróć krzyczeli - i wraca

i oni podobni do tamtych
i chorych na zaćmę coraz więcej

ta spod dwójki znów wysłała przekaz do Torunia
w intencji
żeby nie być dziadówką


number of comments: 12 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 28 february 2021

nasz Wezuwiusz

znowu mam paznokcie obgryzione do krwi
wykrzyczane płuca do ostatnich łez
mój serdeczny palec wykrzywił się w dłoni
nie wiem z kim rozmawiam po nocach przez sen

pomysły na życie skończyły się wczoraj
w zasnutych mgłą oczach chaos myśli trwa
w milczenie uciekła codzienna rozmowa
na zerwanej strunie nie klei się gra

choć wulkan nie wybuchł trzęsie się powietrze
ktoś mówił że rany wyleczyć ma czas
a przecież dwa słowa nie zostaną wierszem
kiedy płomień świecy dawno temu zgasł


number of comments: 2 | rating: 3 | detail

sam53

sam53, 25 february 2021

ech Erato!

to było dawno temu
zanim pierwsze ocieplenie wywołało potop
i nikt jeszcze nie słyszał o arce Noego
rysowałem wtedy słowa na glinianych tabliczkach
wypalanych później w kominie

czytanie wypełniało noce
dotykaliśmy w nieskończoność swoich myśli
kwitły w szepcie
jak wspomnienia w namiętnych pocałunkach

wszystko wydaje się teraz chwilą
zostawiliśmy po sobie tyle pięknych fraz
może nawet ślad wiersza

trudno odnaleźć się w poezji


number of comments: 10 | rating: 5 | detail


  10 - 30 - 100  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1