oczy jak pustynia, 19 maja 2013
z głębokim żalem zawiadamiam że dnia
tego i tego odeszłam po długiej walce
z późno wykrytą miłością w myśli
żyjące swoim życiem
nie ma w nich łóżka stołu do rozkładania
tarota szklanek kryształowych z whisky
tylko schody podłoga kominek i my
gotowi otworzyć ogień
Monika Joanna, 19 maja 2013
Na przykład postanawia się zostać klockiem lego. I to wcale nie po to by wbijać się nieświadomym mamusiom i tatusiom w stopy. Chociaż... ponoć akupunktura zaliczana jest do zabiegów dobrych dla ciała i ducha.
Te ostatnie snują się jak kościelny po mękach po domu od wschodu do zachodu (... więcej)
zingela, 18 maja 2013
Mój Anioł Stróż istnieje, nie żadne "gdyby istniał". Istnieje i ma ze mną dużo roboty. Ale czy to moja wina, że kiepsko radzę sobie z przechodzeniem przez ulicę?
No właśnie.
Żelazko? Cóż, to dosyć delikatna sprawa - nie ufam mu. (... więcej)
Bazyliszek, 18 maja 2013
Nigdy nie nauczono mnie mówić. Więc na zakurzonym strychu, nauczyłem się milczenia i to w wielu obcych językach. W poniedziałek jestem Sir i milczę yes popijając herbatę, niestety z mlekiem, ale good, milczę sobie dalej i dodaję cool. We wtorek jestem w Paryżu a oui, i milczę bonjour, merci (... więcej)
Bazyliszek, 17 maja 2013
To nie było miasto tylko szereg domów i nie było tam ludzi, tylko mieszkańcy. I nie było tam dróg, tylko milczeniem zapamiętane ślady. Niemiasto krzyżowały nierzeki, w których ani kropli wody a oddalone niegóry, nie miały chociaż jednego najmniejszego szczytu. W każdym z domów klepsydry (... więcej)
Rebeka Sowa, 17 maja 2013
Rozprzestrzeniam się nad schowanych w kaptury. Idę nie tą drogą o którą walczą siksy. Rozprzestrzeniam się na papier. Mam na imię Rebeka. (Poszukaj co to znaczy) TO ma oczy i język, widzi i unika banałów. Zpomiałam o dobranocce, na którą zjadłam plastikowe ciacho. Skończyłam tam gdzie (... więcej)
jeśli tylko, 17 maja 2013
Czasem mam ochotę wkropić gówniarzowi. Cudzemu. Oczywiście nie tknę. Zastanawiam się, ile razy ktoś chciał wkropić moim.
Monika Joanna, 16 maja 2013
Na przykład postanawia się zostać szefową kuchni i zagląda się do lodówki, w której, jak zawsze, nie ma absolutnie nic zjadliwego.
Więc penetruje się szuflady, bo, a nóż widelec, znajdą się gdzieś te małe zielone urwisy, zwane popularnie szparagami.
Potrafią wejść wszędzie, (... więcej)
taquine, 16 maja 2013
Czy w wieku prawie 20 lat można na nowo zacząć zabawę z internetem i z portalem, o którego istnieniu nie miało się pojęcia? Można. Ja zaczynam, właśnie teraz. I oby tym razem wyszło z tego coś pięknego.
jeśli tylko, 15 maja 2013
Chwilami nienawidzę tak bardzo, jak można nienawidzić tylko losu, ślepo-ślepego. Są takie dni. Nie wiem. Chyba dlatego, że zmienia się ciśnienie. We mnie.
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.