Istar, 12 listopada 2012
matka mnie nie kochała
ojciec też
przenieśli się w przyszłość
gubiąc mnie u ludzi
żadnych cech
żadnych znamion i blizn
nic po czym mogliby mnie rozpoznać
przy spowiedzi zapytał bóg
czy go rozgrzeszę
nie widziałam żebyś płakał
nie widziałam cię wśród żywych
(... więcej)
rafa grabiec, 12 listopada 2012
wyprowadź moje ścienne oczy na spacer. daj im plakaty jesieni. dobrze wiesz że nie boję się jutra. tylko te płoche ręce nie dotykają jednorazowych reklamówek. oddycham telewizją. kiedy słyszę twoje stopy wiem że zbliża się pora kąpieli. dobra robota kochanie. światło to nietoperz małżeństw. (... więcej)
Laura Calvados, 12 listopada 2012
tak trudno dbać o kamienie
Nevly, 12 listopada 2012
uwrażliwiony na każdy odgłos
szeptem puszczam gramofon
jedynie winyle potrafią oddać
klimat który uleciał wraz
dystans jaki dzieli ipody
od trzasków z igły czterysta wintage
jest tak ogromny że aż nagi
lat mi ubywa ubywa mi lat
więc powtarzam raz jeszcze
połóż mnie na talerzu
(... więcej)
Nevly, 12 listopada 2012
męskie fantazje rozbita szklanka
z szuflady wyciągam niepokoje
ostatnie do połowy puste spaczone na lata
upadkiem nie do końca
pogodzonym z losem
pustka ubrana w liny na mózgu
tyle jeszcze chciałem ci powiedzieć
wiem to moja
wina byłem niewystarczająco
teraz na otarcie
(... więcej)
Wieśniak M, 12 listopada 2012
do smoka przybył smaczek
zauważalnie raczej
bo zionie zacierając dłonie
na dodatek za darmochę
przestań zionąć robisz wiochę!
ogniem proszę ale ...tym?
to... no przecież zwykły
dym
gabrysia cabaj, 11 listopada 2012
Pierwszy raz będzie dalej od moich najpiękniejszych wspomnień, najmilszych poranków. Przecież nawet nie wiem, jak w razie czego zwinąć długą łąkę. Jeszcze kilka dni zanim zacznę liczyć na palcach: jedna tęsknota, druga tęsknota, trzecia, czwarta; mój Boże - nie umiem palić w centralnym! (... więcej)
Veronica chamaedrys L, 11 listopada 2012
intencją zapaliłeś świeczkę w głównym ołtarzu
na organach zagrałeś romanse po co rozwiązujesz
kolorową kokardę sukienka bez niej zbyt czerwona
nie wystarczy tobie że płonę pod zwornikiem katedry
byłem..., 11 listopada 2012
chwila
upadły anioł wieczności
jestem nim
Istar, 11 listopada 2012
poranki są najmniej
światło załamuję się u progu
odbija i wraca pod poduszkę
trzymam tam dłonie w ukryciu
przed niedotykiem
trudno jest wyplątać sukienkę
ubrać zmysły najczulej
smak w gorzką kawę
wszystko jeszcze w bezruchu
za oknem taniec liści prowokuje
głupie dziewczyny (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.