Nevly, 24 października 2012
wyprasować duszę muszę
skąd żelazko wziąć na duszę
ONA - świetnie prasuje
nie, przypala - rezygnuję
nie chcę duszy poparzonej
rozognionej lecz straconej
muszę duszę w ciało schować
sam nie lubię dusz prasować
i nie umiem w rzeczy samej
znów cholerny w duszy zamęt
cóż skorzystam (... więcej)
Veronica chamaedrys L, 24 października 2012
od kiedy znam odpowiedzi na pytania pomarkotniałam
na środku plaży wysypuję kropki jak uwierający z butów piasek
w piecu rozpalam parzącym dotykiem dłoni policzka
ostrzałkę szlag trafił szlifuję nóż przebijającym spojrzeniem
wiążę rękawy kaftana bezpieczeństwa krępującym przytuleniem
(... więcej)
Emma B., 23 października 2012
jak to jest, gdy zna się termin bez nadziei na powrót. Jak to jest, gdy nie ważne stają się obowiązki, nowe wyzwania, konieczność rozumienia. Jak to jest, gdy nic nie można dać od siebie, gdy trzeba brać cudze miłosierdzie. Tyle ludzi odchodzi. Zbyt długie listy wypominków.
Nevly, 23 października 2012
wsłuchany w lekki szum fal
moczę stopy w pulsującej wodzie
w dłoni trzymam ostatni dar
jaki dało mi morze
tam hen daleko za horyzontem
wzroku powoli na tle płonącego
nieba jak na wielkiej łące
kładzie się spać czerwono-żółte
zmęczone wędrówką słońce
tafla (... więcej)
Nevly, 23 października 2012
wylewam rozdrapaną próżnię
zbieram myśli słodkim lepiącym skubańcem
co raj w gębie z mlekiem
krainą płynie po wydeptanej
obok skrzeku wścibskich ścieżek
spacerujących krok w krok
kawałek domu
schowałem do kieszeni skarpetki
mocą w tle klimatem muza na bycykleu (... więcej)
LadyC, 22 października 2012
kiedy wracam do siebie
kroję pajdy
oddzielam miękkość od skórki
przywieram
raz do jednej to do drugiej strony
nie przełknę brzmień
nim same wejdą
rozmieszkają się we mnie
ponasycają głód
*J. Harasymowicz
Nevly, 22 października 2012
na znak wierności zakątek umarłych chwil
ten statek nie dotarł nigdzie indziej
choć nic nie bierze się z przypadku podarłaś żagle
zanim jeszcze zechciałaś usłyszeć
z braku dwóch słów
które mogły rozbudzić serce uśpione jak niewyraźne marzenia
zrobiłem to samo
(... więcej)
Nevly, 22 października 2012
chciałem nazwać i zawisłem
z determinacją w tłumie bez imienia
zmarnowanym czasem krzycząc dostrzeż
świadomie sprofanowany
pierwszy w dniu moralnego nieładu
kurząc w wierszach poszczególne słowa
zaplotłem liny na myślach
na pogodzenie z losem by zgasić kilka fragmentów
(... więcej)
jeśli tylko, 22 października 2012
Nie lubię mgły, zimna lepkość, przenikająca, wychładzająca, spacer między błąkaniem, a obłąkaniem. Mogę się nią zachwycać tylko zza przytulnej szyby, rozedrganej ciepłym płomieniem. Ile już czasu nie ma komu rozpalić w kominku. W ciszy stroszę włosy i łamię paznokcie..
Istar, 21 października 2012
mówiłaś z jakim trudem przychodzi być kochanym
wtedy - uwiłam sobie gniazdo tak małe żeby nie być
ojcem i matką
przysposobione w dzieciństwie sukienki nosiłam
aż twarz stawała się lustrem nienaturalnie
odbijała szarość a może już wtedy byłam smutna
nie jestem (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.