Veronica chamaedrys L, 20 sierpnia 2012
Wybrałam sie na spacer nad zalew.
Spotkałam tam młodziutkie małżeństwo z prawie dwuletnim synkiem w spacerowym wózku.
Staś się uśmiechnął do mnie. Nachyliła się nad małym, bo spodobał mu się mój słomiany kapelusz. Roześmiane niebieski oczy, wyciągnięte do mnie pulchniutkie rączki (... więcej)
Laura Calvados, 20 sierpnia 2012
Sny o rosyjskiej zimie, mężczyźnie - niedźwiedziu, ani białym kocie nie wyjaśniły niczego. Kamień sypia przy mnie, a ojciec przeżył ostatnią noc.
Zmęczenie jest straszliwe.
agnieszka_n, 20 sierpnia 2012
Są takie wiersze (choć wiem, że trudno poniższy tekst takim nazwać), których lepiej nie podpisywać datami i takie dni, w których nie powinno się pisać wierszy...
Teraz to mi wszystko jedno,
mogę zjeść nawet mielonego na obiad,
chociaż nienawidzę.
Ścieram ślady z szyb po jej (... więcej)
Wieśniak M, 20 sierpnia 2012
nie zgadzam się ze stanem
liczę jeszcze raz
papieros
jeden
ostatni
i zapałka
suchy trzask
Belamonte, 19 sierpnia 2012
Jestem alkoholikiem życia, jedzenie mi szkodzi, życie mi szkodzi, muszę przestać jeść.
Wczoraj, kiedy jadłem obiad po pierwszym nasyceniu głodu, kiedy nie zdążyłem jeszcze za wiele zjeść, odczułem, że pokarm zaczyna zalegać w żołądku. Wtedy nie wycofałem się, ale zjadłem jeszcze (... więcej)
Slawrys, 19 sierpnia 2012
No i kolejne dni przeżyłem, wbrew proroctwom mend. W społeczeństwach
patologicznych cytowanie głupoty jest swoistym masochizmem ale:
ku potomnym. Wrzucam trochę cytatów z mądrości jakie ostatnio usłyszałem:
”musisz się przyzwyczaić, inaczej nie będzie”
”a jak nie umrzesz teraz, (... więcej)
Sandra Bożek, 18 sierpnia 2012
Ten dzień pokazał mi, jak nie warto strasznie angażować się w kontakty międzyludzkie. Bo po co? Nie zależy już mi na niczym... Wcześniej wierzyłam w tą cholerną wielką przyjaźń. Tak, każda ma swoje zgrzyty. Nawet ta, która wiele przetrwała. Wniosek?
Każdemu serce łamie się (... więcej)
milena, 18 sierpnia 2012
chodźmy na spacer -
chmury nie takie straszne
może coś kupimy. chodzi za mną tatar
uśmiech z ukosa i zmrużone oczy
wracamy
o pierwszej w nocy
postanowiliśmy odnowić werandę
błogosławiona głupawka na wiwat
wszystkim drobiazgom
na przekór
żyjemy
Veronica chamaedrys L, 18 sierpnia 2012
na ścianie szachownica o czarnych i białych
polach gotowa na rozegranie jednej z ostatnich
partii czeka. królowa przepasana kirem daje
ręką znać, że grę czas zacząć. po co, pytam,
skoro a priori skończona patem, a poza tym
jak przesuwać pionowo myśli. one jak ćmy
lgną do naprawianego (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.