Kasjopeja, 23 września 2013
Naznaczyłeś mnie swym piętnem i jak tu dalej żyć ???
Gubię się w nijakości i poprawności !
A feeee, brzydzę się Tym ...
Kasjopeja, 23 września 2013
Dzień jak każdy inny.
Waham się, czy nie użyć tu słowa-PUSTY.
Tak, to dobre słowo, w odpowiednim miejscu.
Patrząc na moje obecne życie wydaje mi się, jakby chyliło się ku końcowi.
Jakiejś samodestrukcji.
Jak to wszystko cofnąć?
Jak powstrzymać turbiny zagłady?
Jak wrócić (... więcej)
BenSoskin, 22 września 2013
I znowu napisałam cholernie długi i pieruńsko smutny esej o samotności w czterech ścianach i potrzebach takiej żaby. Stwierdziwszy po raz kolejny, "że w sumie kogo to szczerze obchodzi" pomyślałam pozostać przy dwóch losowo z najbardziej trywialnych podpunktów. Cała reszta zmieściła (... więcej)
jeśli tylko, 21 września 2013
Czasem po prostu zdarza się takie wyjście. Dobranoc wszystkim.
ewelaaa, 21 września 2013
... sobota i co z tego.
Główne zajęcia tego dnia, to wbite do głowy w dzieciństwie - kurze, sprzątanie, pranie i gotowanie. I każda sobota, to przekonanie, że zawsze zrobiło sie za mało. A żeby tak przeleżeć cały dzień i nic nie robić trzeba być chorym. Nudy.....
Tak nie robią artyści.
(... więcej)
Presumpcja, 21 września 2013
Hruścika spotykam jak zwykle na półpiętrze, siedzi na parapecie i udaje zainteresowanie widokiem z okna. Wiem, że na mnie czeka i jeśli go nie zaczepię i nie odezwę się pierwsza, to mi tego nie wybaczy.
-Cześć- rzucam i przystaję wyglądając przez okno, ciekawa co tam widzi
-Dzień dobry (... więcej)
kim167, 20 września 2013
Boję się, że już nie przyjdziesz, że zapomniałaś. Wiem – tak wiele już razy uciekałam. Próbowałaś mnie dogonić – bezskutecznie. Zawsze udawało mi się zniknąć bez śladu. Dziś obudziłam się z myślą, że chcę spróbować raz jeszcze. Może potem będzie kolejny raz. A potem jeszcze (... więcej)
jachcenajamajce, 20 września 2013
dzisiaj stoję, łapię szczęście
w dobrym czasie, w obie ręce...
jeśli tylko, 20 września 2013
Dosyć przegarniania włosów przed lustrem i przymierzania słów do uszu i nadgarstków, czekania, aż przyjedzie rycerski koń na białym mercedesie. Za oknem drzewa w kasztanach, trawniki w orzechach, wbijam palce w szybę i już.. wreszcie..
ladamarek, 20 września 2013
Porankiem owiany jeszcze nocnym chłodem mojego miasta idę na przełaj wsparty o słowa zaklęte w ochrypłym rytmie. Depcze tęcze krosen niedawno jeszcze zielonych, tylko świat nie jest mi po drodze. Tylko jeszcze cisza wymowna echem dmie ponad konarami. A świat niech kładzie pod swoje stopy obowiązki (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.