Istar, 17 sierpnia 2013
kremowe niebo niczym jedwab
faluje nad dachem
przypadkiem albo specjalnie
w pewnych miejscach ukrywa /przede mną/
koniec świata
rozmawiam z Bogiem
ale to nie dialog
kiedy tylko moje słowa
jego cierpliwość
mówię:
Ojcze
pamiętasz jak zgubiłam drobne na bochenek
wiele ci wtedy (... więcej)
jachcenajamajce, 16 sierpnia 2013
dlaczego kurde dlaczego piszesz do mnie tak po prostu piszesz i czuję że wszystko co do tej pory sobie poukładałam to właśnie to wszystko przestaje być poukładane i poukładanego nawet nie przypomina dlaczego piszesz wtedy kiedy jestem sama i kiedy nie jestem pijana dlaczego robisz to wtedy gdy (... więcej)
Istar, 16 sierpnia 2013
pierwsza.
na pierwsze dziecko czeka się z ciekawością. czy będzie miało wszystkie palce, nie daj Bóg rude włosy albo oczy tak czarne, że sam diabeł zląkł by się w nie spojrzeć. urodziło się wczesnym rankiem, przypominając do złudzenia człowieka, silne bo z taką historią Bóg posyła (... więcej)
Wieśniak M, 16 sierpnia 2013
obudź się Haneczko już słonko do drogi
łąki w dolince czekają z połogiem
na uśmiechy
trzymające rosę traw za rękę
na piosenkę
na słów roześmianych więcej i więcej
obudź się Haniu do drogi powszedniej
zatęsknione łany czekają na jednię
wzruszone
od spojrzeń szczęśliwych (... więcej)
gabrysia cabaj, 15 sierpnia 2013
Rano biegłyśmy do lasu, do źródła po kwitnącą miętę i garść niezabudek. Matki Boskiej Zielnej.
Matki Boskiej Kwietnej. Kłosy żyta wyciągane ze snopów. Panna bez płot. Wiechy owsa. Jeszcze dziewanny po drodze - u kapliczki, drzewa śpiewające z ludźmi, kolorowe wstążki na wiatr przewiązane. (... więcej)
Istar, 15 sierpnia 2013
słyszę dal. majaczy.
ma zapach strachu, rozkładających się marzeń.
dom z kart. damy, króle, pary. tasuję i rozkładam na dziś.
okna do słońca, drzwi na powrót. komin tańczy solo.
to będzie dobry dzień pomimo wieści które niesie wiatr.
może zdmuchnąć dom. ale mam o wiele więcej. (... więcej)
Konrad Redus, 14 sierpnia 2013
kochany pamiętniczku
pobiły mnie kobiety
miotłami
Istar, 14 sierpnia 2013
Za 12 lat wyginą słonie.
mój smutek jest pochodzenia zwierzęco-roślinnego. jestem silnie związana z naturą.
jesteśmy zdolni wybić swoją rasę w imię Allaha, cudzą - bo nie mamy ani nie zapuścimy na tej ziemi korzeni.
nie jesteśmy drzewami.
Wieśniak M, 13 sierpnia 2013
po drugiej stronie drzą skronie
zdradzając przełknięcie śliny
a my tu twardo i nieugięcie
samotnie trwamy
stoimy
pot płynie z czoła i zgoła
pęcznieją żył twarde sploty
tak drodzy moi trwamy w uporze
a mógłby to być
erotyk
gabrysia cabaj, 13 sierpnia 2013
Przespałam dużo chwil, których jeszcze nie było, miejsc których już nie ma, ludzi nieznanych. Później czuję, że to wszystko jest o b o j ę t n e jak woda w naszej starej studni, mewy w locie, drobne fale nadmorskiego piasku na czyjejś fotografii
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.