ciarka, 23 czerwca 2012
Nie potrafię się spisywać.
Ani na straty, ani na dochody.
Słów.
W mojej umysłowej – mało pozytywnej – pozytywce można usłyszeć zamiast melodii stukot klawiszy. Ale ten stuk, stukot w głowie znaczy o wiele mniej niż jeden napotkany kot, dzięki któremu przemijamy wolniej.
rafa grabiec, 22 czerwca 2012
(tuż po godzinie 16. kulisy konkursu recytatorskiego.)
kobieta pierwsza - 50 procent kobiet zbiera buty, reszta kolekcjonuje biżuterię.
kobieta druga - ja tylko zbieram dzieci
(wyszedłem z Domu Kultury spocony. mimo, że okno było uchylone. czerń była w większości. wyniki plus koncert laureatów (... więcej)
Veronica chamaedrys L, 22 czerwca 2012
kwiaty nocy zakwitły nad ogrodem ciszy
zwołam wszystkie moje sny minione
poustawiałam w szeregu
nie pozwolę im dziś zasnąć
stoją na baczność
gęsto
jeden obok drugiego
czasami nakładają się na siebie
tworzą jedyną krawędź wstęgi Möbiusa
w przestrzeni trójwymiarowej (... więcej)
hossa, 22 czerwca 2012
Niedziela. Taras. Słońce.
I cisza, a właściwie trochę jej brak, bo przyroda nie cichnie
ani na moment. Tak tu sobie wczasuję, prawie jak pod gruszą, obok wczasuje Leon
(a Leon głównie wczasuje) i tylko od czasu do czasu, przeganiam jakieś zabłąkane
mrówki czy muszki nie otwierając (... więcej)
rafa grabiec, 21 czerwca 2012
dokąd prowadzi nadopiekuńczość? łatwo jest coś zepsuć. zbyt łatwo. matka nie śpi kiedy dziecko wraca późno w nocy. tłumaczy co jest dobre a co wnika w margines. świeże powietrze wychowania. daj mi. mówi. daj mi przestrzeń do bycia ze światem.
Waldemar Kazubek, 21 czerwca 2012
Filozofia narodziła się z ludzkiego zdziwienia, z kolei zdziwienie narodziło się z pierwszej wizyty w bibliotece: na chuj komu tyle książek?
Monika Joanna, 21 czerwca 2012
z daleka przesyłamy uśmiechy
gdy palce szukają dłoni
a wiatr rozwiewa mi włosy
nucąc piosenkę zwycięstwa
chcę usiąść z kieliszkiem wina
zatopiona w Twoich ramionach
i obserwować zachodzące słońce
gubiące promyki w wielkiej bryle miasta
przed oczami mam drżące plecy
(... więcej)
Veronica chamaedrys L, 20 czerwca 2012
wczoraj w ręku trzymałam swój kamień
nie w sobie widziałam winy
obrałam już cel
jednak odrzuciłam kamień
najdalej
najdalej jak tylko mogłam
bo mój grzech
publicznie został przypomniany
„wieniec z tamaryszku”
kadzidłem (... więcej)
Monika Joanna, 20 czerwca 2012
powiedz słowo
a spakuję przeszłość
do jutowego worka
i oddam rzece
na pamiątkę
Wieśniak M, 20 czerwca 2012
cisza chłodem usztywniła grę
gwizdek przerwał karnawał trybun
arbiter rżnie w oko czerwoną kartką
był czas że byliśmy zieloną wyspą
cholera Nolan James
coś ty sobie ubrdał....
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.