Darek i Mania, 26 października 2011
przyjechałeś do kościoła karawanem
o nieparzystej parszywej godzinie
marzenka poprowadziła różaniec
ksiądz wspominał jak słuchałeś radio maryja
nie wiedział że przy stole
drzemałeś
a modlitwą była praca
i troska o rodzinę
odprowadziliśmy cię na cmentarz
(... więcej)
Prorok, 25 października 2011
Jak możnaby z łatwością zauważyć jestem tu dość nowym użytkownikiem. I dlatego może czasem staram się milczeć zamiast chlapać ozorem po próżnicy. To jest między innymi powodem dlaczego tak rzadko oceniam(bo nie komentuję w ogóle póki co). Zresztą nigdy nie czułem się na tyle dobrym, (... więcej)
Wieśniak M, 25 października 2011
Jak stać się niewolnikiem własnego tekstu?. Wystarczy napisać słowo powszechnie uznawane za niecenzuralne. Oprzeć na nim fabułę opowiadania, czy wiersza. I spokojnie czekać na słowa uznania. Jeżeli mamy szczęście, albo tekst jest na tyle dobry że ktoś go przeczyta, istnieje szansa że (... więcej)
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 22 października 2011
Dziś wczesnym popołudniem przyszedł Adaś Ferenc... Szedł do domu ze sklepu ogrodniczego przy Manhattanie, kupił wapno na działkę...
Przyszedł, choć nie oczekiwałem niczyjej wizyty, chociaż nie chiałem niczyjej wizyty. Leżałem nałykany na maxa relanium, hydroxizinum, (... więcej)
Anna Kacewicz, 22 października 2011
Chciałabym Was Wszystkich zaprosić do czytania moich artykułów.
Zmieniając swoje życie, pokażę jak mi idzie i mam nadzieję że
będzie się to Wam podobało. Każda sugestia lub propozycja będzie
przeze mnie wzięta pod uwagę.
http://interia360.pl/kultura/artykul/wszystkie-drogi-prowadza-do-interii-360-pl,49081
(... więcej)
Anna Kacewicz, 21 października 2011
Biegnąc przez życie potykam się i
upadam. Wielokrotnie zadaję sobie pytanie jak to jest, staram się
wykorzystywać wszystkie narzędzie jakie los mi daje, a ja leżę.
Jest smutno, gdy ktoś do kogo masz zaufanie-nie widzi tego. Dla
każdego artysty, obojętnie jaką sztuką się zajmuje (... więcej)
Slawrys, 18 października 2011
Czasem przypadkowe sytuacje organizują nam dwa
rodzaje emocji. Przymus kontaktu z ”ludźmi” i ”cywilizacją”
budzi od dziecka u mnie odruch bez mała wymiotny.
Męczarnia obserwacji spojrzeń, myśli i rozmów bliźnich
jest tak traumatycznym przeżyciem że oszczędze wam
tego. Opiszę (... więcej)
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 18 października 2011
Wczoraj ponad godzinę pisałem tutaj, ale nagle przebiegł sie kot po klawiaturze i wszystko szlag trafił... Może to i poniekąd dobrze, bo tekst był bardzo emocjonalny, agresywny moralnie... Ale o tym, co chciałem, nie da się bez emocji...
Eutanazja... O eutanazji wzmiankowałem (... więcej)
Slawrys, 13 października 2011
Jakie piekło nam zgotują?
Codzienność oparta o zemstę i odwet na następnych pokoleniach
jest dość tradycyjną głupotą cywilizacyjną.
Ostatnie kryzysy (zwłaszcza grecki) jak i wspomnienia rozmów
z dziadami polskimi (dziadkami z fali) uświadamiją mi jak nisko
upada człowieczeństwo (... więcej)
Marta Grzebuła, 12 października 2011
zwykły, niezwykły dzień...
Z pamiętnika pielęgniarki.
Ot zwykła proza życia...
W poszukiwani spokoju w każdej sekundzie życia otaczam się tylko ciszą myśli , ale serce żyje,jakby własnym rytmem,wciąż ją zagłusza i jest tak dominujące ,że nie sposób go nie (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.