Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 20 października 2018

Zwielokrotnienie

 
Miłostki, dokładnie pomiędzy
absolutem.
 
Zwęglona dłoń zatyka usta,
więc pozwalam się nieść
i przeistaczać w nieforemną bryłę.
 
Rudziejąc wraz z jałowym miastem
całuję namiętnie jego skwery.
Ostatnie, po których przyszło stąpać
w nieśpiesznym karnawale.
 
I już nie dla mnie przydrożne
rozgrzeszenia, ani nawet ścieżki
wiodące ku zatraceniom.
 
Tylko na rogatkach przyjdzie złożyć
ręce, ostatnim aktem.
Bez błogosławieństwa zdążając
w kierunku przeciwnym światłu.
 
Absolut, dokładnie pomiędzy
miłostkami.


liczba komentarzy: 1 | punkty: 1 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 20 października 2018

Brzmienie ciszy

Na Świętego Patryka "Pod gęsią i rusztem"
miejsce polityka było zwykle puste.
W kominku iskrami ogień tylko trzaskał.
Wszyscy Irlandczycy w marszach szli przez miasta.
i  bywalcy - szkoccy panowie w spódniczach,
też swoje ustawki mieli na uliczkach.


Panowała cisza "Pod gęsią i rusztem"
i świat nie usłyszał z jakim wielkim kunsztem
polityk nakreślał tajemnicze znaki,
które będą mową głów nie byle jakich.
Już wcześniej "Pod gęsią...", w dzień Jana Chrzciciela
głosem opatrzności i Desaguliera
przekonano zgodnie trzy londyńskie loże,
że wspólny ryt wszystkim jedynie pomoże
rozpoznawać siebie w politycznym tłumie.
Wykonasz gest jakiś, a brat go zrozumie.


Talent polityka doceniali wszyscy,
a Święto Patryka i poranek mglisty
w ciszy pozwalały kreślić rusztowanie.
W ten sposób "Pod rusztem" rytuał powstanie,
jakim się mularze władzą świata dzielą.
Wówczas Mistrz nakaże ciszę przed niedzielą. 


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Misiek

Misiek, 20 października 2018

Gdzie jesteś Aniu ? (correct version)





pamięci Ani Przybylskiej ,która odeszła cztery lata temu


to niemożliwe… to nieprawda… to nie jawa
powiesz dzisiaj
to tylko zły koszmarny sen jeden z tych
których tak wiele październikową jesienią

kiedy w słońcu liście się już nie zielenią
barwami tęczy w słowa się poukładają
niczym w rymy ostatniego pożegnania
pełen cierpienia pisany z serca tren

przecież ty tylko śpisz wielkim bólem zmęczona
znów otworzysz piękne brązowe oczy
świata łaknąc będziesz ciekawa
ocieram łzy które niczym krople rosy o poranku

srebrzą się na cienkiej jak pajęczyny sieci
niczym całun na grobie szara zasłona
dopóki poranny deszcz jej nie zmoczy
i przyozdobi jako perłowe wodne korale

a w kąciku
świerszcz cichutko tobie na skrzypkach gra
za chwilę anioł stróż ku niebu z powrotem wzleci
to sen o jednym życia przystanku

a jeśli to senna mara
dlaczego wciąż trwa ?


liczba komentarzy: 1 | punkty: 1 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 19 października 2018

Krzyżyk w kratce

Zapytano prawodawcę,
czy potrafi krzyżyk w kratce,
bez zastanowienia złożyć
i nie bacząc na gniew boży
sprofanować symbolikę,
wiedząc, jak wierni z krzyżykiem
obchodzą się w całym kraju?


Nie ma u nas obyczaju
i nikt jeszcze do tej pory
nie był do rozważań skory:
Czy powinna wiernym zatem,
większą - mniejszą, ale kratę, 
wskazywać dziś polityka,
jako miejsce dla krzyżyka?


To jest przepisu złośliwość!
A Prawo i Sprawiedliwość
Pan Bóg kocha, tak jak Psalmy!
Jakim trzeba być nachalnym,
biorąc za łamanie ciszy 
Pieśń, jaką w kościele słyszysz?


Ktoś powinien leżeć krzyżem!
O wodzie i misce z ryżem
za swoje opinie pościć.
Za rozsianie wątpliwości,
że ważniejsza ma być cisza?
Nikt o tym dotąd nie słyszał.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 19 października 2018

Kroto chwile

 
Namnożenia, sekunda naciska na sekundę,
do spękań.
Mętlik migawek zasupla źrenice
w nierozerwalne związki pomiędzy ścianami.
 
Jednak czas stanie, chociaż trudno uwierzyć
w taką skończoność. Absurdalną, 
skoro trwamy, nawet jeśli z twarzą wtuloną
w zimną poduszkę.
 
A może będziemy już tylko samotni,
najgorszą samotnością – porzuconych
zabawek. Misiów z oderwanymi główkami
i lalek z pustymi oczyma.
 
Zasupleni poza ostatnią sekundą,
tuż za snami.


liczba komentarzy: 2 | punkty: 3 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 19 października 2018

Teraz albo nigdy

Nieśli coś - jedni za drugich,
ale był to marsz za długi.
Ciążyły im słupów drzewce.
Jeden chce iść - drugi nie chce. 


Żeby przestrzec przed powrotem,
obrzucono wszystkich błotem,
by spojrzeli prawdzie w oczy.
Jeśli staną - kraj się stoczy!


Szli razem w ruchu taśmowym. 
W marszu po rozum do głowy.
Przewodników mieli dwóch.
I ktoś nagle wstrzymał ruch.


Jeden człowiek w demokracji
nie dał zmienić ordynacji...
i jeszcze dopowiem wam:
Sądy obronił ten sam!


Obroniła system sitwa.
Bez zasad - totalna bitwa
na każdej lokalnej scenie
powoduje zaślepienie.


Jeśli chcecie - wiarę dajcie!
Jeśli chcecie - zaufajcie!
Ale kto na zmianę liczył,
może z marszu wrócić z niczym.


To już nasza stara bieda -
Chcemy zmienić... lecz się nie da.
Stało się...  nikt nie ma krzywdy.
Może teraz?  Albo nigdy!!!


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

smokjerzy

smokjerzy, 19 października 2018

oszust

za oknem wielki przekręt
wiatr kradzionym złotem spłaca
zwalone dachy lata
 


liczba komentarzy: 11 | punkty: 6 | szczegóły

Yaro

Yaro, 18 października 2018

wędrówka drogą

buty niewygodne 
potargane spodnie 
w pół opasany pasem skórzanym
wyruszam w drogę szeroką z prędkością małą 
 
być wędrowcem jest zdrowsze
od siedzenia w jednym miejscu 
od siedzenia boli mnie taboret 
wychodzę po prostu 
z różnymi myślami 
pod kapeluszem z małym rondem 
 
idę tak mimo zamkniętych oczu
mijam różne krainy 
poznaję ludzi i ich rodziny 
zakochany w świecie wieść się niesie 
chowam wspomnienia w sakwie z chlebem
 
każdej nocy umieram by zbudzić się na nowo
mój świat jest właśnie taki jaki kierunek ubieram 
zakłopotany popijam problem wodą


liczba komentarzy: 1 | punkty: 1 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 18 października 2018

Baju, baju... gadu,gadu...

Przywyknie znów d... do bata,
zanim nam mrok - wyostrzy wzrok,
Skończy się bajka o dopłatach.
gdy się za granią zacznie stok.


Przeminą sny o lepszych latach.
Iluminatów zgaśnie blask
i w niewidzialnych wyjdzie szatach
unijny król germańskich łask.


Baju, baju, baju - nocą.
Gadu, gadu, gadu - w dzień.
Pakty z zachodnią pomocą
tajemnicy skryje cień.


Jeszcze nam może - Bóg pomoże.
Jeśli usłyszy ciche "Trwam!"
Przypomnisz sobie o wyborze.
Kogo wspierałeś tu i tam?


Gdzie wróżka ponóżka - szuka szamana 
i swego pana masona ma,
słuchamy, że zapłacą za nas
różnice wizji dobra i zła. 


Baju, baju, baju - psocą.
Gadu, gadu, gadu - zmień!
Tajemniczych znaków mocą
w ostatni kampanii dzień.


Leją think-tanki - ambrozję w szklanki.
Za lepsze jutro miód spija lud
i dobrowolnie, a nie z łapanki,
oddaje w raje wianuszek cnót.


Za rewolucję, za konstytucję,
gdy plus jest dobry, a minus - zły,
gdzie nieomylnym strategiem wódz jest.
Ma telewizję z dymów i mgły.


Baju, baju, baju - nocą.
Gadu, gadu, gadu - w dzień.
Przetrwamy, z bożą pomocą,
dziwy, co łomocą w sień.
 


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Zedka

Zedka, 18 października 2018

rodzina

Uciec przed nią chcieli
Przechytrzyć jak dzieciaka
Robiąc dzieciaka a potem następnego
Pierwsze przygniotła krowa
Drugie pojechało i nie wróci
Ona za to zawitała i nigdzie się nie wybiera


liczba komentarzy: 1 | punkty: 1 | szczegóły


  10 - 30 - 100  





Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1