Yaro, 22 września 2021
Ile trzeba Turów
By obronić swą kopalnię
Ile Czajek padnie
Wisła Płock mazowieckie
Rafał nie odgadnie
Kaczor, Donald drepcząc składnie
w
bzdurach po kolana telewizja kłamie
Mają pomysł na poziomie lokalnym
A lud boży słucha
płynących słów kłamczuchów
Na granicy światów równoległych
Żubry polskie więcej białoruskich
Przepychanki czyje są Afganki
W Polsce mamy same Anki
Śmierdzi Wisła dalej płynie
Chcę obudzić się w ojczyźnie
Mada44, 22 września 2021
Iskry lecą z drewna w sztorc ułożonego,
Ognisko wyrzuca je ze środka.
Powtykane kiełbaski na długich gałązkach,
Zniknęły w żółtych języczkach ognia,
Kapiąc tłuszczem skwierczą.
Na ruszcie kaszanka, pokrojony chleb,
Opiekany z każdej strony.
Niezapomniany smak,
Zapachem pogłębiony,
Sprawia, że wszystko
Rozpływa się w ustach.
Wpatrzeni w ognisko
Na tle granatowego nieba,
W takt muzyki,
Wdychamy rześkie wieczorne powietrze.
Śpiew coraz głośniejszy, radośniejszy.
Mijają godziny.
Wszystko zjedzone, śpiew ucichł,
Ogień dogasa powoli.
Kończy się biesiada,
Syci wracamy do domu.
Adam Pietras (Barry Kant), 22 września 2021
I
Co ma byt? Czy byt
Ma wszystko, na co
Popatrzysz? Można
Więc wpatrywać się
W gwóźdź w ścianie
Tak długo, aż stanie
Się skupieniem ca-
Łego świata? To sa-
Mo można powie-
Dzieć o wszystkim
Innym. Jest coś ra-
Dykalnie nieistotnego
W akcie percepcji.
Coś cienkiego jak
Źdźłbo trawy; śmierć.
Prócz tego wokół pływają
Gówna.
II
Chcę żyć. Życie jest
Tym czemu poświę-
Cam uwagę. Tryska-
Ją muszki owocówki
Nad pomarańczami.
Podoba mi się tak u-
Mierać, w ckliwej me-
Lancholii korzeni tego
Porzuconego świata.
Z kratek wentylacyjnych
Wydobywa się czad któ-
Ry działa jak narkotyk;
Gdy w kuchni albo łazie-
Nce przenosisz się na
Chwilę w nieznane, wszelkie
Ściany stają się przezroczyste
Jak eter i dobiega cię tylko
Głęboki i drgający tembr
Ziemskich, kosmicznych
Milczeń.
Mada44, 22 września 2021
Obudziłeś we mnie emocje,
Które uśpiłam na wieki.
Obudzić ich nie chciałam.
Czy ta chwila była szczęśliwa?
Szybko się skończyła.
Po chwili radości
W mym sercu ból gości.
Spałam tak długo,
Gdyż cierpieć nie chciałam.
Ty mnie obudziłeś,
Bym znowu cierpiała.
violetta, 21 września 2021
moja jadalnia jest przytulna i ciepła
i fartuszek
wybieram herbatę ciasto obowiązkowo
teraz taka szczęśliwa
czas płynie wolniej
patrzę na filigranową filiżankę talerzyk
to jak podróż
parujące ziemniaki rozbij widelcem dodaj masła
i gotowany por bawię się na tobie
wreszcie błękitne niebo pocałunki
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 21 września 2021
pewnego dnia
spotkałem szatana –
był to tylko zmutowany
jednorożec
pewnego dnia
spotkałem świętego Pachomiusza –
był to tylko drobny pijaczek
odwiedzający moją sąsiadkę z dołu
pewnego dnia
spotkałem królową Saby –
była to tylko podstarzała nimfomanka
z wenezuelskiego serialu
pewnego dnia
spotkałem Zbawiciela –
pogryzły mnie
niezabliźnione psy
pewnego dnia
sądziłem że nie spotkam nikogo –
przestraszył mnie sanitariusz przebrany
za konduktora
pewnej nocy
miałem sen o miłosiernym Samarytaninie –
lecz jak to z majakami bywa
musiałem paść i złożyć pokłon
z pewnością
"Znaki się bierze za cuda. Ujrzymy znak!
I Słowo wewnątrz słowa, niezdolne wyrzec słowa
W ciemność owite." 1)
______________________________________________
1) "Signs are taken for wonders. We would see a sign!/The Word within a word, unable to speak a word,/Swaddled with darkness". Thomas Stearns Eliot, "Gerontion", tłum. Jerzy Niemojowski
sam53, 21 września 2021
widziałem w twoich oczach wiatr
skrawek nadziei lśniącej w słońcu
deszcz który w jednej kropli spadł
tak jakby to był jakiś sposób
na chwilę z tobą - więcej - życie
w marzeniach co dzień - wspólna kawa
sen niewyśniony - może przyjdzie
w porannym szepcie - Skarbie wstawaj
a w twoich oczach ciągle wiatr
dwa słowa pędzą gdzieś w obłokach
w wierszu miłości znajdziesz ślad
tylko odpowiedz
kochasz?
kocham
Marek Gajowniczek, 21 września 2021
Blisko sto tysięcy, głównie ludzi starych,
żyjących tu w nędzy, lecz strażników wiary
zabrała ze świata wojna biologiczna.
Wciąż ludźmi pomiata brać globalistyczna.
.
Diabelska zaraza panoszy się dalej.
W sądowych nakazach - przez kolejne fale
wysyła żądania wielkich kontrybucji
i prawem osłania żniwo rewolucji.
.
Zabraknie policzków nam do nastawiania,
a od "piłowania" ból poraził krzyże.
Pochyleni ludzie tkwią w oczekiwaniach:
Czy jest boskie prawo nad unijnym wyżej?
.
Czasy Ostateczne. Brat zabija brata.
Prawa obosieczne ustanawia szatan,
który liczne sługi ma na całym globie,
a fikcyjne długi żywią ich przy żłobie.
.
Lecz się nie lękajcie znów tego żebyśmy
nie mogli powiedzieć, co tu przeżyliśmy
przez minione lata władzy Sanhedrynu,
gdy się z Miłosierdziem bratał Głód i Przymus!
.
"Non enim possumus quae vidimus et audivimus non loqui."
Mada44, 21 września 2021
Wkradłeś się po cichutku
Do serduszka mego.
Serduszko uwierzyło.
Z ufnością za Tobą podążyło.
Czy rozkwitnie?
Czy też zwiędnie?
Powiedz mi.
Jak to będzie?
Marek Gajowniczek, 21 września 2021
Wycofuje się Ameryka,
a Europa komornika
natychmiast w to miejsce wysyła
i sytuacja jest niemiła.
.
Sądy w formie zabezpieczenia
zwrotu bezspadkowego mienia
i w poczet niebosiężnych kwot.
przesunąć chcą kolczasty płot
znad Bugu do Narwi i Wisły.
.
Bańki mydlanych tęcz rozbłysły
pomysłem o zgodzie w Narodzie,
by wspólnie i w jednym pochodzie
uchwalić Konstytucję Nową -
Czerwono-zielono-różową.
.
Posiadającą silny atut,
że jest ważniejsza od Traktatów,
Komisji, Sądów, Trybunałów
i naukowych madrygałów!
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.