12 kwietnia 2011
życie w twierdzy (ekfraza- wieczorny spacer)
a mnie już to męczy
wciąż słuchać
że żarowki są jak słońce
tylko lepsze - bo nasze miejskie
ciągłe życie w twierdzy
pośrod czarnych garbaczy
których niemą wielkość
mierzy się długością cieni
podpowiada że coś
chyba być musi
i po drugiej stronie muru
mędrcy powiadaja że jest tam
nie lepsze życie
ale świt zamiast zmierzchu
patrioci miejscy mówią
że brama otwarta dla wszystkich
ale już przegłosowują ustawę
że wyjście stąd
to zdrada stanu
ostatni i tak
w drodze na szafot
zgasi światło
miejskie słońce