Poezja

Yaro


Yaro

Yaro, 18 czerwca 2014

falstart

powoli mgła zlizuje lustro wody
szła bez wiary głodna bez przyszłości
blada niespokojnie z lękiem
nikt nie bał się tym bardziej nie spodziewał
miała swój czas wyszła jak falstart

jeszcze raz od nowa
kupiłem rower czerwony made in china
zarzynam go w dalekich trasach
pomiędzy jednym miejscem a drugim miastem
przyszła do mnie pytała o pompkę
to ją nadmuchałem jakaś gwiazda nad jej piedestałem
odjechała nigdy jej nie ujrzałem
pamiętam ten dzień jak nic


liczba komentarzy: 1 | punkty: 2 | szczegóły

Yaro

Yaro, 18 czerwca 2014

jak żyć

życie jest proste
łatwe piękne
miejskie jednak niebezpieczne
odbezpieczcie je zapłonie wiecznie

zanurzony  w pół w odmęcie
chwytam twoje dłonie ma cię w ręce

podziękuj bogu za wieczność
wiele będzie się dziać

przebudzicie się koleżanko kolego
nadchodzi wielki dzień i noc tam jest

oczy szeroko łatwo żyć pięknie
nie dbaj o jutro załóż futro

nie ubłagalnie czas wodzi nas
los kieruje nie daj się zwieść

wierz w co chcesz miej miłość w sercu
nie zawiedź niebo kocha cię


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły

Yaro

Yaro, 16 czerwca 2014

miłość

jak kocham
to po sam grób

kocham na wieki

płynę w nieskończoności
nasza miłość jak odkryte kości
bledsza tylko od jasności

złote obrączki tarczą słońca
topią serca lód

białe róże rozkwitają owocami z miłości
kolce kaleczą ramiona wiatr cicho gra

pająk tka sieć miedzy gałązkami jaśminu
łapię oddech piękno powabne


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Yaro

Yaro, 16 czerwca 2014

cisza

lubię ciszę
jutro jej nie będzie
marzę gdy mnie dotyka

w ręku strzała
przebijała niegdyś serca
w samotności napinam łuk

delektuje się ciszą

lekko przyszła nie ma ochoty odejść
trwa w nieskończoności

ludzie się zmieniają ona wierna czeka
składam myśli na papierze


liczba komentarzy: 1 | punkty: 1 | szczegóły

Yaro

Yaro, 15 czerwca 2014

anioł

z aniołem pod rękę
prowadził przez skażone życiem pola
jasny obraz na jawie jak dzień

dokąd idę pytałem on gubił pióra
zbierałem do kieszeni
zmazywałem słodkie grzeszki
mówił że ta droga prowadzi do świata ze snów

znienawidzony jak zły pies
który na swego się rzuca
muzyka marszu stuka w głowie po dziś dzień
zostawił mnie na skrzyżowaniu dobra i zła
po równo wymierzył
obrał kierunek
odleciał trzepotem skrzydeł
jak ważka lekko na zawsze

w głowie mam słowa głęboko je chowam
on jest przy nas wbrew woli
kieruje każdym krokiem


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły

Yaro

Yaro, 15 czerwca 2014

wytrwale czekam

dokąd wiodą nas ścieżki
czy jeszcze się spotkamy
z tęsknotą w dłoni ściskam ostatni list
gorzkie słowa weszły w pięty

zagubiony grajek
muzyka płynie
na progu ze smutkiem
opowiada balladę o dziewczynie
odjechała czerwonym autobusem

mieliśmy tylko siebie jak święci
modlitwy zbyt słabe by zmienić los
zawrócę wodę w rzece by ujrzeć cię
w blasku księżyca niczym nimfa
staniesz przy mym boku
cisza podpowie co dalej
cisza zatoczy kręgi w zbożach


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Yaro

Yaro, 15 czerwca 2014

niedziela

spokojnej niedzieli deszcz opadł
dumni niczym konie po betonie
jak dzieci biegniemy po kałużach
zmoczone dłonie swetry wpuszczone

z Leonem idziemy przed życia obieg
krew wzburzona w żyłach zawija fale
w sakwie pół chleba wino i słonina
pod górę z uśmiechem życie się budzi

w nas siła dławi się damy jej upust
jeszcze kilka chwil przed świtem
słońce nisko ściska promienie w ramionach
z niego dobry kolega jest gość

znamy się od dziecka ta sama krew
ze mnie ciemny blondyn on rudy jak rdza
w niczym nie przeszkadza wymiana zdań
rozumiemy się jak dwa łyse konie
zawsze naciąga rozmowę idę do domu


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Yaro

Yaro, 14 czerwca 2014

szpilki

podnoszę głos w ciasnym
jak komora serca pomieszczeniu
rozbierasz wzrokiem kobietę z kalendarza
ślinisz się na widok morskiej świnki
w takich jak ty wbijam szpilki

szary dzień maluje znużenie
niechętnie uśmiecham się do nieba
słoneczka dziś mi potrzeba
ty  narzekasz
 jeszcze jedna szpilka
to taka gra chińska receptura
na gorsze dni zamykam się do puszki
wyciągam wnioski ze starej wersalki

na desce prasuję wspomnienia i tak nic dodać nic ująć
wystarczy nad stawić uszy i kogoś podpuścić
wiesz kto co mówi na podwórku
wbijam szpilkę niezgoda kiełkuje
jak ręka o stół


liczba komentarzy: 1 | punkty: 1 | szczegóły

Yaro

Yaro, 14 czerwca 2014

odnaleźć szczęście

odnalazłem cię pomiędzy gwiazdami
świeciłaś jasno byłoby grzechem nie zauważyć

 początki łatwe nie były
ale się przyzwyczaiłem
błądziłaś w gwiazdach szukałem języka
wspólne wypady za miasto nauczyły

tęsknota że zawsze w piątek do ciebie zajrzę
marzyliśmy o cichym miejscu
zamieszkałem u ciebie

narodziły się dzieci
wyjechaliśmy poza strefę betonu
mały domek na wzgórzu
 rzeczka śpiewała piosenkę
zawsze razem nigdy w rozterce
między nami czerwone serce

małe chwile kąpaliśmy w różowej wanience
teraz gdy dzieli nas odległość ślę list w żółtej kopercie
przy tobie niedługo będę


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły

Yaro

Yaro, 12 czerwca 2014

nie rób sceny

czasami daję w palnik
czasami zapalę skręta

pytam czy warto

życie pędzi samochodem
niewiadoma za zakrętem

fałszywi ludzie
czekają na błędy
pełni przekrętów
piękne auta makijaże

na twoim czole pot
kładziesz kolejną kostkę
wypłatą cienką
opłaty i dwa piwa
na to cię stać

oni nas nienawidzą
świat jest dla bogaczy
świat niewolników to my

ruszaj na sztorc z kosą
i tak nie wygrasz
to jest rebelia
powstań jak dzień po mroku
odbierz co się ci należy
trzeba tak niewiele kurwy i złodzieje


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły


  10 - 30 - 100  






Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1