Poezja

Marek Gajowniczek


dodane wcześniej pozostałe wiersze dodane później

30 stycznia 2012

Sprzysiężenie

Świat, rząd, mocarstwa i poplecznicy,
wszystko mające, potężne siły -
przeciwko zwykłym ludziom z ulicy
się dogadały i sprzysiężyły.

A chodzi o ten nieszczęsny Katyń,
którego zbrodnia się nadal lęka.
Tamten z przedwczoraj i ten sprzed laty,
który krew świeżą znów ma na rękach.

Nieosądzony i nienazwany,
urodził nowe tajemne zbrodnie.
W porozumieniach wielkich schowany
ciągle zapala prawdy pochodnię.

Chcą ją zagasić. Zasłonić dymem
coraz to nowszych, nerwowych zdarzeń,
a on wciąż szuka strony rodzimej,
która go w prawdzie światu pokaże.

I patrzy zimno przez dziurę w czaszce
w oczy wszechwładzy i trybunałów,
które umiały procesy zastrzec
i wycofały się z nich pomału.

Lecz lęk pozostał i strach olbrzymi
przed wzrokiem ludzi i ich osądem.
On z dygnitarzy łajdaków czyni
i marionetki z podłym wyglądem.

I każdy kłamca jest naznaczony
i często sprawdza swą potylicę.
Nie skryją zbrodni żadne zasłony.
Nie da się kwiatów wdeptać w ulice.

Chodniki można strażą przegrodzić.
Trumny zaspawać, głęboko schować,
ale z sumieniem trudno się zgodzić,
gdy nie potrafisz zła napiętnować!






Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1