berbelucha, 14 sierpnia 2012
każdej przyjaźni
zawijanej w papierek
i sreberko co wspomina o sobie jak korkowiec
że mi odpuści
gdy przegonię szpaka
a przecież czarne są tylko suchoty
gdy ciebie nie ma lub jesteś aż tak blisko
że cię nie odróżniam
a ja
ja od zawsze byłem tylko tłem
więc odgarnij piach
tam jeszcze płonie
berbelucha, 12 sierpnia 2012
mógłbym zaniknąć
jak płetwa
wężowa kończyna
bo i po co
świat się nie zmienia
noc
nie przechodzi w dzień aż tak gwałtownie
by dostrzec
własną śmierć
berbelucha, 11 sierpnia 2012
szybko
na drugą stronę
karspety światła kulką
potocznie
cię się do prania oczą
to taka czynność co jakby dżrenie
tylko że niemy nie
bo listkiem
berbelucha, 31 lipca 2012
się miota ładnie
w wewnętrzu kołacze
wczoraje na terazy jak plastik
przetapia
i mruczy chmurą nad kominem obszczanej kamienicy
jebnięta znów mordę
drze świat/d
czy
że żyje
berbelucha, 29 lipca 2012
świat jest rozproszony
bo mu pozwalasz
a wszystko jest jednym i tym samym
miłość
jedynym
rozpuszczony
w tabletce wody z magnezem
to takie gówno co się pije na kaca
że niby tak
a nie w zasadzie
kwas
ph
rh minus
radiohead
idiotyczna dyskoteka dla lalek
czyli my
w perukach
czy bez
inne kwiaty
zmartwychwstanie
pudełkowi
szmaciani
ukamienowani
ukrzyżo
chyżo
a ty jezu patrz
i szlochaj
do poomacku
się trzym
rozjebiemy rzym
berbelucha, 16 października 2011
nie ma cię tylko chwilkę
a kończy się prawie wszystko
światło cichnie
subtelnie dogaszając hałas ulic
rozrywa paciorki całości
obiecuje zmartwychwstanie
strzelając z knykci pozoruje istnienie
jawi się światem
tli
i gdyby nie to nigdy bym nie pomyślał
że można umrzeć
aż tak bardzo
berbelucha, 16 października 2011
Świat wypadł ze szczeliny.
Potoczył się trochę.
Przystanął.
Blisko mnie. Zbyt blisko
jakby. Chciał mnie zabrać
w swoje nieznane.
Wyjąłem linijkę i zmierzyłem odległość.
To już nie było pomiędzy, to już było
w.
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.