Poezja

sam53


sam53

sam53, 28 listopada 2011

łup...łup...łup

i przyszła śmierć
ta ... kurwa mać
w czarną ubrana togę
i rzekła głośno:
- proszę wstać!
czas na ostatnią drogę

machnęła kosą byle jak
bólu nie czułem wcale
tylko posłusznie
na jej znak
wstałem
i szedłem dalej

ramieniem mnie
objęła wpół
i rzekła:
- nie mam czasu
wykop samemu sobie dół
w poezji ambarasu

trzydzieści lat już
kopię grób
wierszami skały kruszę
słychać bez końca
łup...łup...łup
czy widać
moją duszę?


liczba komentarzy: 4 | punkty: 5 | szczegóły

sam53

sam53, 28 listopada 2011

premiera

z uśmiechem na ustach
połyskującym oczarowaniem aż po kąciki
z wirującym zadowoleniem
bijącym w czambuł wszystkie zadarte nosy
dekoruję spojrzenia
płynące z dna oka aż po ostatnie

cienie w lustrze nakładają się na szerokie horyzonty 
dni wybierają lepsze z gorszych
wyobraźnia dźwiga bagaż pierwszego pocałunku
aż po mur bezsensownej obojętności 

gdy zderzamy się myślami
o sobie


liczba komentarzy: 0 | punkty: 2 | szczegóły

sam53

sam53, 28 listopada 2011

i cóż odpowiesz

gdy słowa milkną na końcu języka
a przepaść mami uśmiechem bez skazy
gdy prawda w róży pod kolcami znika
a kłamstwo zmienia wciąż maski na twarzy

krzyż wrasta w ziemię i próchnem się toczy
władza bezkarnie używa na tronie
więc cóż odpowiesz gdy za parę groszy
wiara wraz z pychą grzeszy gdzieś na stronie

honor od dawna zdycha sam pod płotem
strach przed przyszłością szumi miodem w głowie
jeden drugiego obrzuca dziś błotem
cóż Panie powiesz kiedy pyta człowiek


liczba komentarzy: 1 | punkty: 3 | szczegóły

sam53

sam53, 27 listopada 2011

przynajmniej

dzisiaj nikt nie chce zagrać ballady
dźwięk gitary odfrunął w nieznane
wiatr w kominie już ciszą się karmi
świerszczom czas się kojarzy ze spaniem

jesień koncert przeniosła na grudzień
chyba z deszczem się kłóci o nuty
chociaż z mrozem za bardzo po grudzie
wolny termin ze śniegiem na luty

mógłbym z wiosną umówić ją jeszcze
a najlepiej na chwilę choć z latem
wtedy zbudziłbym z drzemki dwa świerszcze
niech na smyczkach zagrają sonatę


liczba komentarzy: 5 | punkty: 6 | szczegóły

sam53

sam53, 26 listopada 2011

smutny los "poezji"

dziesięć procent celulozy
maksymalnie może ćwiartka
ale kiedy wiersz ułożysz
i zapiszesz wtedy kartka

papierowa w swej zwykłości
staje się niezwykłym lasem
która wzbiera na wartości
nawet bardzo lecz tym razem

powiem wprost bo chyba wiecie
że jak ciału zbywa żarcia
to i piękny tekst pognieciesz
i użyjesz

do wytarcia


liczba komentarzy: 2 | punkty: 2 | szczegóły

sam53

sam53, 26 listopada 2011

czekając na pocałunek

delikatnym dotykiem dłoni
rzeźbiła moje drugie ja
finezyjnym ruchem z góry na dół
przenosiła tożsamość w zaklęte rewiry samodestrukcji
burzyła świat marzeń
fantazji
niezaspokojonych chuci

gdy wilgotne opuszki palców
celebrowały samozagładę
ostrymi szponami raniła ciało
zabijała powoli

książkowo


liczba komentarzy: 1 | punkty: 4 | szczegóły

sam53

sam53, 25 listopada 2011

czy ja pani nie znam

gdzieś panią widziałem - nie wiem - może w wierszach
myśl biegnie po głowie - w pamięć bujną sięga
przebiera w obrazach porządkuje zdjęcia
gdzieś panią widziałem - czy ja pani nie znam

może była pani natchnieniem do wiersza
rzadką metaforą co sen z powiek spędza
albo muzą piękną jakby najpiękniejsza
usnęła w pamięci - a ja pani nie znam

czy widziałem panią w teatrze czy w kinie
a może na łące w kwiatach ciemną nocą
tak patrzę na panią i obraz nie ginie
przecież pani nie znam jak mam wierzyć oczom

a może podpowie mi pani coś jeszcze
jakieś imię szczegół lub pokaże znamię
jesteśmy tak blisko to chyba na szczęście
na jawie czy we śnie

gdzieś panią widziałem


liczba komentarzy: 9 | punkty: 6 | szczegóły

sam53

sam53, 19 listopada 2011

po kokardę jak mawiały starożytne Rosjanki

pamiętam doskonale babcine węzły na chusteczce
supły na sznurowadłach jakoś dziwnie robiły się same
 krawaty o ile mnie pamięć nie myli chyba wiązała najpierw matka 
później raczej żona
nie powiem na sto procent bo moja pamięć bywa ostatnio bardzo zawodna

z kokardkami szło łatwiej
choć prędzej związywałem puste z próżnym

z układami równań było lepiej niż z kobietami
mnie pasjonowały rebusy i krzyżówki
panienki koniecznie chciały wiązać się w pary

pętelki też nigdy nie pasowały do guzików
dlatego zostałem ze swoim węzłem gordyjskim
który chłonie moją skłonność
do wyolbrzymiania problemów

a mam ich po dziurki w nosie


liczba komentarzy: 7 | punkty: 6 | szczegóły

sam53

sam53, 18 listopada 2011

ugryź się w język

z myślą jak z psem na długiej smyczy
jeszcze w kagańcu i obroży
trzeba się czasem bardzo liczyć
dopóki słów jej nie dołożysz

pies na łańcuchu głośno szczeka
myśl na uwięzi milczy w głowie
a jaki wniosek dla człowieka
ugryź się w język nim coś powiesz
 
ale gdy myśl uciemiężona
odszczeknie lub zaskomli czasem
że nie chce dłużej być więziona
co wtedy zrobisz

zduś obcasem


liczba komentarzy: 4 | punkty: 4 | szczegóły

sam53

sam53, 17 listopada 2011

był zwykłym złodziejaszkiem

milczenie zawiązywało supły na językach
cisza kładła palce na ustach
oddechy wstrzymywaliśmy bez mrugnięcia oka

czasami za ścianą ktoś rozmawiał po niemiecku
słychać było odgłos końskich kopyt
wtedy wiadomo było że gdzieś wyżej jest dzień

  trwaliśmy w nieskończonym mroku
ocierając się o zmurszałe wilgotne cegły
wdychaliśmy stęchłe nasiąknięte zgnilizną powietrze
nie wiem dlaczego zawsze po burzy pachniało nadzieją
 
 jego kroki słyszeliśmy z daleka
to nie była zwyczajna radość


liczba komentarzy: 2 | punkty: 6 | szczegóły


  10 - 30 - 100  






Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1