Wieśniak M, 30 grudnia 2011
była okazja
miał nadejść koniec
pisała o tym prasa
przyniósł wieści goniec
i w radio mówili niestety
więc do dzieła
szampan wino kobiety
na kredyt za gotówkę
pod zastawy
w hotelach krakowa
w restauracjach warszawy
klubach poznania wrzeszcza
i etc- będę się streszczał
bo (... więcej)
Ashke, 30 grudnia 2011
Babciu! Babciu!
Do oświetlonego nocną lampką pokoju wbiegł chlopiec. Blond włosy robiły jasną falę wokół jego małej główki i podskoczyły lekko,gdy usiadł z rozbiegu na krańcu łóżka.
-Co robaczku?Co się stało?- zapytała babcia ze swojej poduszki.
-Nic babciu. Chciałem ci tylko (... więcej)
Monika Joanna, 28 grudnia 2011
Życie biegnie swoim torem... Przecieka nam przez palce do momentu, gdy uświadomimy sobie, ile straciliśmy, a ile zyskaliśmy w tej gonitwie za chlebem i prestiżem. Czas nigdy nie był dla nas łaskawy, zawsze gonił na złamanie karku, nie troszcząc się przy tym, czy ktoś za nim nadąża. Nie (... więcej)
Anna Maria Magdalena, 27 grudnia 2011
W śnieżnej pościeli, otulam się bielą, czystą i miękką. Coś mi wpadło do oka, zakłuło w serce i wnet zamarzła dusza. Tęsknoty małe i smutki duże już nie mają znaczenia, strach i miłość ucichły razem, cały ten ból utopiłam w śniegu...
Wieśniak M, 26 grudnia 2011
w południe słońce zaczęło przyglądać się intensywnie
eremiaszowi
ten niewzruszony wytrzymał palące spojrzenie
odpowiedział swoim hardym i bezlitosnym
słońce na to przenikliwym i świdrującym
eremiasz brutalnie bezpośrednim
słońce schowało się za chmurami
eremiasz 15,5. - (... więcej)
Sede Vacante, 26 grudnia 2011
Talar:Ty, słyszałeś?????
Dukat:Co?
Talar:ARTYSTA się sprzedał. JEST KOMERCYJNĄ SZMATĄ!
Dukat:No co ty?
Talar:Bierze jakieś pieniądze za występy i płyty staryy!!! I wystąpił w
tv! Udzielił wywiadu i podobno ma dobre auto. Widzieli go na zakupach w
markecie, z pełną (... więcej)
milena, 26 grudnia 2011
chciałam posprzątać szuflady
jak zwykle o trzeciej nad ranem
kiedy nie śpię otwierają się wszystkie
w tej chciałam być piękna
tu posiwiałam
w tamtej chudłam na nimfę
i wszystkie inne
odchorowane
wymięte
nie zapomniane
obudził telefon
przyjdę na obiad, dobrze?
najlepiej na (... więcej)
alc, 25 grudnia 2011
Opowiadanie - A. Górecka
Ciężkie powietrze wypełniało wąski korytarz. Mana, trzydziestodwuletnia policjantka, z każdym krokiem zbliżała się do źródła melodyjnego utworu. Każde pół metra to była jedna sekunda. Serce przestało jej bić gdy poczuła, że stawia kroki dokładnie (... więcej)
milena, 24 grudnia 2011
na początku mówiłeś
podobnie myślałam
jesteśmy wolnymi ludźmi
kocham cię ale
zrozumiem jeśli kiedyś odejdziesz
niefajnie z tym jakoś
dziś wiadomo : nie ma takiej opcji
w garażu pięć siekier, w domu
kilka sztuk innej broni
nareszcie normalnie
nie wybieramy się nigdzie
i dobrze
(... więcej)
Krzysztof Konrad Kurc, 24 grudnia 2011
Ta noc podobno jest magiczna, ja tego nie widzę, przeważnie przebywam ją chyłkiem,
jak wszystkie inne. Nie oczekuję cudów, zwłaszcza psiej gadaniny.
Jeszcze zacznie mi opowiadać, jak to czeka na spacer z pełnym pęcherzem,
a ja nie mam dla niego czasu, bo muszę zapalić papierosa.
(... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.