Poetry

Yaro


older other poems newer

11 august 2018

popsuło się

słońce nie daje o sobie znać w mojej głowie
wschodzi zawsze orzeźwiającym rankiem
po przejściach budzisz się sam 
parzona kawa w samotności smakuje inaczej
 
odeszła bo taka była kwestia 
zostałem sam bez perspektyw 
czas posunął się zbyt daleko 
starość na skroniach gościem 
 
idę gdzieś w szeroki świat
 w myślach tonę jak w rzece 
nie nadużywam wszystko jasne dziwne stany
nie pasuję do społeczeństwa
 jestem inny dziwny i prawdziwy
 
 kocham prawdę kocham Boga 
 
wszystkim wam których znam
 mimo że was  nie widziałem 
życzę zdrowia przed długą drogą 
która nie ma początku ni końca 
 
upływam będę nie w oddali 
zawsze po drugiej stronie ekranu
 






wybierz wersję Polską

choose the English version

Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1