sam53, 30 june 2015
myśli nie krople deszczu
nie przepadają za sobą
nie łączą się w jedną
chociaż ciurkiem gdy zatrzymuję wzrok na pośladkach
wtedy sięgam dna wyobraźni albo
spojrzeniami uciekam w zeza
milczenie odbija się czkawką
zaplątany w twój cień dmucham na zimne
aż wyjdziesz bokiem
sam53, 27 june 2015
od dawna nie śpię - dzisiaj rano
słońce zbudziło pierwsze cienie
świt już nie pachnie mi tak samo
wiatr zgubił świeżość gdzieś pod niebem
cisza zamknęła się w ogrodzie
echo zagrało jej na nosie
bluszcz zrzucił liście - dziurą w płocie
znów od sąsiada przeszedł oset
na pąkach róży w pajęczynie
jak lśniąca perła w wąsach kota
zastygła miłość - czy zakwitnie
od rana nie śpię
- czy choć kochasz
sam53, 10 june 2015
Jest w twoich wierszach jakaś magia
która wstrzymuje wszystkie myśli
aż czas przystaje jak na światłach
chociaż nie stawał dotąd nigdy
i głos z wrażenia utknął w gardle
a wzrok spojrzenia związał w jedno
zachwyt się znalazł w dłoniach nagle
oklaski wpadły w burzę... ze mną
jest w twoich wierszach jakaś magia
feeria znaczeń plącze zmysły
już świta - słońce wstanie zaraz
a ja w dwóch słowach chcę cię wyśnić
sam53, 31 may 2015
nim splączemy myśli i skleimy usta
pragnącymi dłońmi poddajmy się sobie
niech nienasycenie namiętność rozhuśta
po błogie zmęczenie scałowane z powiek
niech każda pieszczota najmilszą się stanie
by oddech przed szeptem w drżeniu mógł pozostać
zanim spośród ścieżek jedna zaufaniem
zaprowadzi prosto tam gdzie słowo kocham
znaczy dwoje ludzi tatuażem czasu
i nie tylko róże i chwasty w ogrodzie
gdzie obok kamieni leżą ziarnka piasku
a my sobie ręce podajemy co dzień
sam53, 30 may 2015
Twój uśmiech coś mi przypomina
nawet po nocach mi się śni
kiedyś go chwycę i zatrzymam
by zawsze budził kiedy świt
rozjaśnia słońcem ust kąciki
maluje w oczach ranny błysk
od dawna zdaje się być wszystkim
wszak kolorami wiosny lśni
twój uśmiech coś mi przypomina
gdy wiersze czytasz z ruchu warg
kiedy za rękę ciebie trzymam
albo gdy wróżę przyszłość z kart
gdy jesz truskawki czy czereśnie
i oblizujesz słodycz z ust
kiedy do łóżka kawę niesiesz
a ja całuję ciebie znów
sam53, 28 may 2015
jeszcze drżący podbródek i rumieniec na policzkach
dla podkreślenia dziewczęcego uroku
spływające na ramiona ciemne włosy
niczym kurtyna w teatrze zatrzymana w pół drogi
dłonie ściskające się wzajemnie dla poczucia bezpieczeństwa
a może tylko dla przyjemności po ciepły wilgotny dotyk
usta zwilżone w oczekiwaniu na pocałunek
głód siebie nieskrywane pragnienie
i niedosyt gdy w szeptach zaplączemy oddechy
blisko bliżej w pieszczocie
po zmęczenie i radość w darowanym nam tańcu
dziś kochajmy się w deszczu
sam53, 26 may 2015
Piwonie kwitnąć już gotowe
na grządce róże całe w pąkach
jaśmin z akacją w kwietnej zmowie
w majową zieleń weszła wiosna
słońce promienie gubi w trawie
mnie od przedwczoraj łamie w kościach
tak jakby deszcz miał przyjść niebawem
niestety burza bokiem poszła
a ból od świtu utrapieniem
z nadzieją patrzę po obłokach
czy spadniesz chociaż kroplą - nie wiem
tak bardzo w kwiatach chcę cię kochać
sam53, 23 may 2015
Myśli przy kawie z tobą fruną
uśmiech pojawił się bezwiednie
aromat nozdrza lekko musnął
ptaki za oknem w rannym śpiewie
sen jeszcze plącze się po głowie
gdzieś w zakamarkach gdy dzień dobry
brzmi niczym kocham a odpowiedź
jak pocałunku wonna słodycz
smak powitania usta grzeje
chcesz drugą kawę
chcę - a co tam
marzenia - pewnie o nich nie wiesz
całuj mnie całuj
- dziś sobota
sam53, 10 may 2015
Entuzjazm opadł jak liść w wodę
radość spłynęła razem z deszczem
a uśmiech skrzywił się na stronie
na której myśli już się nie chce
sięgnąć do marzeń albo wyśnić
kadr z pocałunkiem czas zatrzymać
zbudzić do życia wszystkie zmysły
by wczoraj trwało jeszcze dzisiaj
pozwól znów ustom się zapomnieć
w chwili gdy dreszcz przeszywa ciała
przyjdź z pocałunkiem prosto do mnie
chcę już natychmiast teraz zaraz
sam53, 4 may 2015
Pachniesz mi dzisiaj wiejskim chlebem z pieca
białym obrusem niedzielnym obiadem
chwilą sam na sam która już podnieca
nim zapach do cna zniewoli zawładnie
jak dym oblecze ciepłem wprost z ogniska
i myśl przywróci że jesteś tu - teraz
niczym skra żaru która już rozbłysła
nikłym płomykiem czy w snach czy w marzeniach
oddałbym rękę za najmniejszy palec
w ogień bym skoczył gdybyś tylko chciała
z martwych bym powstał chociaż nie powstanę
pachniesz mi chlebem
to nie tylko zapach