Poetry

sam53


sam53

sam53, 2 october 2012

nie szczyp mnie w rękę

 
weź ją jak pokutę przed konfesjonałem  
i nie czekaj zgody wszak już jest nagrodą  
niesie ci pochodnię święty ogień talent  
taka niezwyczajna pachnąca wciąż wiosną  
  
poczęstuj kieliszkiem wytrawnego wina  
nakarm słów melodią po zachwyt bez granic  
wiesz że najprawdziwsza w tańcu się zaczyna  
więc tańcz z nią i pierwszy a nawet ostatni  
  
wieczorem przygotuj pachnące posłanie  
z puchową poduszką pod głowę gdy mało  
jasieczka jej dołóż a wtedy zostanie  
i nie szczyp mnie w rękę gdy pójdzie na całość


number of comments: 14 | rating: 15 | detail

sam53

sam53, 2 october 2012

zapach lata

nawet maleńką kroplą deszczu
jesień rozmywa zapach lata
chociaż z czerwieni jabłek jeszcze
niełatwo zerwać go ni zdrapać

w fiolecie i purpurze śliwek
gdy przesadzają z dojrzałością
zaczyna tańczyć jakby żywiej
mieszając urok z wykwintnością

w tym karnawale powonienia
ostatnią barwą nut przy nosie
i nic już w nim nie będę zmieniał
zatrzymam go w kwitnącym wrzosie

między szyszkami pośród liści
gdzie nawet rosa trwa w zadumie
schowam dla ciebie niech się przyśni
albo miłością niech wyfrunie


number of comments: 10 | rating: 11 | detail

sam53

sam53, 20 september 2012

po drugiej stronie

gdzieś w zakamarkach wyobraźni 
na horyzoncie sfery doznań 
istnieje wiara że ty jedna 
że tylko ciebie chciałbym poznać 

i wszystko byłoby w porządku 
gdybym się o to bardziej starał 
o nie 
zacznijmy od początku 
czy tego chcemy w dwoje naraz 

więcej niż z chęci i ochoty 
bez ograniczeń odtąd dotąd 
gdy słowo pieści niczym dotyk 
a on sam w sobie jest pieszczotą 

czy to wystarczy tego chcemy 
czy na pytanie znasz odpowiedź 
bo tam po drugiej stronie rzeki 
czeka po prostu dobry człowiek


number of comments: 2 | rating: 7 | detail

sam53

sam53, 19 september 2012

w darze

przyznam się szczerze że z miłości 
każdy mężczyzna wierszem gada 
a dar którego tłum zazdrości 
dzięki cytrynie... cały zjadam 

tak po plasterku do herbaty 
głupio że wszystkim gębę skrzywia 
ja tam cytrynę jem bez straty 
także zanotuj... jestem dziwak 

z cytryną w zębach to po pierwsze 
z nią nie podobna się zestarzeć 
gdy tę kwasotę wpiszę w wiersze 
staje się lekiem... od poparzeń


number of comments: 7 | rating: 11 | detail

sam53

sam53, 19 september 2012

jesiennym chłopakom

obudź się mężczyzną póty babie lato 
póki mokra jesień nie zamiotła liści 
zbudź się zanim zima wyjmie z szafy palto 
a sen zamiast w głowie na jawie się przyśni 

spróbuj smaku lata gdy dojrzewa wino 
a słońce zachodząc gubi wciąż promienie 
pomyśl to już wrzesień a jesień z dziewczyną 
zauroczy zmysły i życie odmieni 

pozwól wyobraźni ulecieć w nieznane 
niech ten święty spokój drzwi nareszcie ścisną 
zobacz jaki dzisiaj słoneczny poranek 
przyszedł czas dla ciebie 
wszak jesteś mężczyzną


number of comments: 13 | rating: 8 | detail

sam53

sam53, 17 september 2012

moc południa

pieprzyk ma w sobie moc południa 
wpuszcza w maliny wyobraźnię 
chciałabyś czasem go wyrównać 
już dość zadrapań i zadrażnień 

choć gdy na plecach pod łopatką 
lub nieco niżej nawet w grupie 
bywa atrakcją nader rzadką 
podlegającą fali skupień 

szokiem gdy kropką piersi znaczy 
odsuwa na bok jędrne sutki 
wtedy nie można się napatrzeć 
nawet gdy skromny i malutki 

kiedy dodatkiem przy urodzie 
(nie mów że życie ci utrudnia) 
delikatesik mieć na brodzie 
ech tajemnicza moc południa


number of comments: 2 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 3 september 2012

przy kominku

wpatruję się w zygzaki ognia 
w płomieniach ginie to co przeszło 
miłość nie trafia się już co dnia 
choć trwać by chciała całą wieczność 

i gryzie niczym dym z komina 
z oczu kolejne łzy wyciska 
gdzie są te chwile przypomina 
w których mi byłaś taka bliska 

nostalgia pamięć ogniem dręczy 
szczapy w kominku tlą się jeszcze 
wiesz kiedyś nawet żar był większy 
a i miłości pierwsze 

lepsze 


number of comments: 3 | rating: 7 | detail

sam53

sam53, 1 september 2012

obejrzymy razem zachód słońca


  zawstydziło się dziś słońce o zachodzie
mgła oplotła fioletowe gzymsy lasu
w kroplach rosy noc się budzi zmierzchu chłodem
wrzesień zwija nici lata z pól tarasów

zieleń liści przez dojrzałość czas przeciska
nowe barwy ciepłym blaskiem rwą powietrze
wiesz jak bardzo jesień zdaje się nam bliska
oprócz ciebie tylko słońce cieszy jeszcze


number of comments: 28 | rating: 16 | detail

sam53

sam53, 30 august 2012

jakie to wszystko proste




 


wyrzuć pomiędzy bransoletki 
sznury korali i pierścienie 
zamknij na klucz w szkatule spełnień 
choć koniec końców niespełnieniem 

schowaj na samo dno torebki 
ukryj w chaosie szminek cieni 
w różach i błyszczkach gdzie najpewniej 
na drobne z czasem się rozmieni 

zawiąż w supełki na chusteczce 
tak jak nadzieję i od święta 
zajrzyj mu w oczy 
patrzeć nie chcesz 
spróbuj więc chociaż zapamiętać



number of comments: 5 | rating: 10 | detail

sam53

sam53, 14 july 2012

po pięćdziesiątce tylko kuksaniec

wejściowe skrzypią 
niczym chrapanie proporcjonalnie do zmęczenia
 kojarzy się to ze starością

drzwi od sypialni skrzypią inaczej
seks w ciszy wali po uszach wrzaskiem gwiazd
upływający czas zamyka okiennice
młodość znika w załamaniach prześcieradła

nie wiem czy bramy niebios skrzypią
ale modlitwa którą wypowiadasz na bezdechu
przypomina mi świst

nie płacz

 wypijmy


number of comments: 13 | rating: 9 | detail


  10 - 30 - 100  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1