Poetry

sam53


sam53

sam53, 2 november 2011

a może kiedyś zaboli

gdzieś zapodziałem twoje imię
słowa utknęły pustką w zdaniu
przewracam kartkę wiem że żyjesz
pewnie jak panna na wydaniu

pamiętasz bocian zaklekotał
latem na łące łowił żaby
a my jak dzieci chciwe spotkań
wspólnej rozmowy i zabawy

cóż ja ci wtedy nie mówiłem
obiecywałem się ożenić
co noc z księżycem razem śniłem
choć nieposłuszny był niegrzeczny

nad rzeką chciałem cię całować
głupi czekałem twojej zgody
teraz już ust pewnie nie chowasz
lecz całowanie wyszło z mody

wiesz gdy odnajdę fotografię
przypomni mi się twarzy obraz
w tym jestem dobry to potrafię
biovital biorę od tygodnia


number of comments: 8 | rating: 10 | detail

sam53

sam53, 2 november 2011

oj chłopie...chłopie

nie ułożyłeś dni w tygodniu
każdy wydaje się niedzielą
nie tak dosłownie że dzień po dniu
bo na psa urok to zły szeląg

radość oplotła poniedziałek
on zawsze pierwszy jest w kolejce
wtorek tuż za nim nocny marek
który dla środy gotów serce
podać na tacy tuż przed czwartkiem
że niby jego więcej warte

piątek zaś myśląc o niedzieli
każda jest lepsza od soboty
coś dla kurażu sobie strzelił
bo jak na trzeźwo iść w zaloty
ze swoim sercem szczerozłotym
i zapytaniem co zaś po tym

a przyjąć trzeba że wraz z wiekiem
miłości są potrzebne szelki
od dziś częstuję wszystkich mlekiem
pij więc łaciate będziesz wielki


number of comments: 6 | rating: 6 | detail

sam53

sam53, 1 november 2011

rzuć palenie!

rzuć palenie!
nie pal stary!
przecież mądry z ciebie chłop
zrób od dymka luz
wagary
tak po prostu zaraz
hop!

wyrzuć wszystkie nędzne faje
w kiblu na nie wodę spuść
serce samo mi się kraje
właśnie dym
do trumny gwóźdź

zaoszczędzisz grosz i zdrowie
wnet wyjedziesz na Hawaje
pod wulkanem że tak powiem
dym smaczniejszy niźli z fajek

rzuć palenie!
nie pal stary!
przecież mądry z ciebie chłop
masz już siłę
nie trać wiary
rzuć palenie!
zaraz!
hop!


number of comments: 5 | rating: 3 | detail

sam53

sam53, 31 october 2011

moja jesienna baba jaga

wypisz wymaluj czarownica 
z całym dorobkiem światłocieni
w pełni przyćmiewa blask księżyca
a ja w tę jasność chcę się wżenić

 z miotłą za pan brat - to zaleta 
 wady ukryte są - to straty 
szalona nieco jak kobieta
a najważniejsze że potrafi

wdzięk zauroczyć dozą strachu
i nagle stać się miłą wróżką
zamiast zaklęcia rachu-ciachu
znajduję miłość pod poduszką


number of comments: 14 | rating: 7 | detail

sam53

sam53, 31 october 2011

czy zazdroszczę

i po co się uzewnętrzniać
maskę co chwila zmieniać
albo plwociny mieszać z miodem
bo tak sobie życzy
 i mówi że smakuje

a może zagotować krew
albo wstrzyknąć minimum
tak żeby jutra nie zaczynać od dawania dupy
 powiedzmy w łączniku
między wagonami
choć taka jazda na całość robi wrażenie
i buja po skurwysynie

a co
z lepszego świata jesteś


number of comments: 3 | rating: 0 | detail

sam53

sam53, 29 october 2011

wiersz o szukaniu siebie

a jeśli nie ma innych światów
piekieł teatrów atlantydy
miłości której braknie nieba
i nie ma ciebie
ja na niby

nie ma koszmarów biedy głodu
wiatru co słowa zgubił w drodze
góry na którą wejść nie mogę
a jednak co dzień na nią wchodzę

sekretów nie ma tajemnicy
litości unurzanej w błocie
serca z kamienia którym rzucasz
choć pod słonecznym gniecie splotem 

i nie jest późno choć tak wcześnie
by bagaż stał się workiem życzeń
gdzie są te światy gorsze lepsze
i gdzie ugrzęzło nasze życie


number of comments: 5 | rating: 11 | detail

sam53

sam53, 28 october 2011

skojarzenia

stęchlizna ma zapach czarnego bzu
 no chyba że czarny bez nie śmierdzi
 wymieszany z wilgocią
zamkniętej na klucz piwnicy
nabiera aromatu
tworząc niezapomniany bukiet
przypominający woń zgniłego siana
 
o właśnie
siana
z nutą dojrzewającego sera w tle
z pewnością sera
na bank sera
 
 
a ktoś powiedział
żebym otwierał okna zanim przyjdziesz


number of comments: 2 | rating: 2 | detail

sam53

sam53, 26 october 2011

język za zębami

zanim coś powiesz pomyśl chwilę
kłamstwo i prawda parą w gębie
myśli nieloty nie motyle
kurom najlepiej też na grzędzie

zastanów się uszczypnij w język
myśl wzrośnie w siłę że tak powiem
może być droższa od pieniędzy
niczym milczenie pośród owiec

puknąć się w czoło też metoda
ostatni moment na refleksję
jedną do drugiej można dodać
niech na tę pierwszą wywrze presją 

zatem w milczeniu cała przyszłość
i tu okażę swoją wdzięczność 
wszak pot się leje kiedy szydło
wyciągam z worka trzecią ręką


number of comments: 3 | rating: 6 | detail


  10 - 30 - 100






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1