Poetry

sam53


sam53

sam53, 27 november 2011

przynajmniej

dzisiaj nikt nie chce zagrać ballady
dźwięk gitary odfrunął w nieznane
wiatr w kominie już ciszą się karmi
świerszczom czas się kojarzy ze spaniem

jesień koncert przeniosła na grudzień
chyba z deszczem się kłóci o nuty
chociaż z mrozem za bardzo po grudzie
wolny termin ze śniegiem na luty

mógłbym z wiosną umówić ją jeszcze
a najlepiej na chwilę choć z latem
wtedy zbudziłbym z drzemki dwa świerszcze
niech na smyczkach zagrają sonatę


number of comments: 5 | rating: 6 | detail

sam53

sam53, 26 november 2011

smutny los "poezji"

dziesięć procent celulozy
maksymalnie może ćwiartka
ale kiedy wiersz ułożysz
i zapiszesz wtedy kartka

papierowa w swej zwykłości
staje się niezwykłym lasem
która wzbiera na wartości
nawet bardzo lecz tym razem

powiem wprost bo chyba wiecie
że jak ciału zbywa żarcia
to i piękny tekst pognieciesz
i użyjesz

do wytarcia


number of comments: 2 | rating: 2 | detail

sam53

sam53, 26 november 2011

czekając na pocałunek

delikatnym dotykiem dłoni
rzeźbiła moje drugie ja
finezyjnym ruchem z góry na dół
przenosiła tożsamość w zaklęte rewiry samodestrukcji
burzyła świat marzeń
fantazji
niezaspokojonych chuci

gdy wilgotne opuszki palców
celebrowały samozagładę
ostrymi szponami raniła ciało
zabijała powoli

książkowo


number of comments: 1 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 25 november 2011

czy ja pani nie znam

gdzieś panią widziałem - nie wiem - może w wierszach
myśl biegnie po głowie - w pamięć bujną sięga
przebiera w obrazach porządkuje zdjęcia
gdzieś panią widziałem - czy ja pani nie znam

może była pani natchnieniem do wiersza
rzadką metaforą co sen z powiek spędza
albo muzą piękną jakby najpiękniejsza
usnęła w pamięci - a ja pani nie znam

czy widziałem panią w teatrze czy w kinie
a może na łące w kwiatach ciemną nocą
tak patrzę na panią i obraz nie ginie
przecież pani nie znam jak mam wierzyć oczom

a może podpowie mi pani coś jeszcze
jakieś imię szczegół lub pokaże znamię
jesteśmy tak blisko to chyba na szczęście
na jawie czy we śnie

gdzieś panią widziałem


number of comments: 9 | rating: 6 | detail

sam53

sam53, 19 november 2011

po kokardę jak mawiały starożytne Rosjanki

pamiętam doskonale babcine węzły na chusteczce
supły na sznurowadłach jakoś dziwnie robiły się same
 krawaty o ile mnie pamięć nie myli chyba wiązała najpierw matka 
później raczej żona
nie powiem na sto procent bo moja pamięć bywa ostatnio bardzo zawodna

z kokardkami szło łatwiej
choć prędzej związywałem puste z próżnym

z układami równań było lepiej niż z kobietami
mnie pasjonowały rebusy i krzyżówki
panienki koniecznie chciały wiązać się w pary

pętelki też nigdy nie pasowały do guzików
dlatego zostałem ze swoim węzłem gordyjskim
który chłonie moją skłonność
do wyolbrzymiania problemów

a mam ich po dziurki w nosie


number of comments: 7 | rating: 6 | detail

sam53

sam53, 18 november 2011

ugryź się w język

z myślą jak z psem na długiej smyczy
jeszcze w kagańcu i obroży
trzeba się czasem bardzo liczyć
dopóki słów jej nie dołożysz

pies na łańcuchu głośno szczeka
myśl na uwięzi milczy w głowie
a jaki wniosek dla człowieka
ugryź się w język nim coś powiesz
 
ale gdy myśl uciemiężona
odszczeknie lub zaskomli czasem
że nie chce dłużej być więziona
co wtedy zrobisz

zduś obcasem


number of comments: 4 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 17 november 2011

był zwykłym złodziejaszkiem

milczenie zawiązywało supły na językach
cisza kładła palce na ustach
oddechy wstrzymywaliśmy bez mrugnięcia oka

czasami za ścianą ktoś rozmawiał po niemiecku
słychać było odgłos końskich kopyt
wtedy wiadomo było że gdzieś wyżej jest dzień

  trwaliśmy w nieskończonym mroku
ocierając się o zmurszałe wilgotne cegły
wdychaliśmy stęchłe nasiąknięte zgnilizną powietrze
nie wiem dlaczego zawsze po burzy pachniało nadzieją
 
 jego kroki słyszeliśmy z daleka
to nie była zwyczajna radość


number of comments: 2 | rating: 6 | detail

sam53

sam53, 17 november 2011

powiedz

powiedz że kiedyś będzie jutro 
słowa odmienią banał w sztukę
miłość jak Ganges z Brahmaputrą
do morza spłynie po naukę

zazdrość ukąsi żmii jadem
na który nie ma antidotum
samotność straci sens wykładem
idylli spod słonecznych splotów

powiedz że jutro się namyśli
ze złością wpadnie na momencik
życie nie po to by je wyśnić
wszak ziemia dzisiaj też się kręci


number of comments: 1 | rating: 6 | detail

sam53

sam53, 16 november 2011

mnie nie dzwoni żaden dzwon

komuś dzwonią gdy mnie nawet krople
o parapet drewniany nie budzą
dzwon się uparł a dźwięki okropne
mogą zdawać się nawet pół ludziom

i już nie wiem czy czas dzwoni deszczem
czy to deszcz się o dzwonki ociera
komuś dzwoni - czy tobie nareszcie
a mnie wstawać się nie chce ... cholera

dzwonki dzwonki już łapią mnie dreszcze
i za uszy a mogą za grdykę
więc wypada się przyznać że wcześniej
dzwon Zygmunta zmyliłem z budzikiem


number of comments: 2 | rating: 1 | detail

sam53

sam53, 15 november 2011

kto zabił mini-ratkę

kiedyś powiesz a idź pan do diabła
w czasie burzy grzmot z ciszą się mija
z każdym praniem nie chodzę do magla
chleb najbardziej smakuje we żniwa

kosić zboża już nikt nie potrafi
a wykręcać pościeli nie sposób
i w piorunie energia ma straty
a do piekła chłop idzie w popłochu

woda w rękach ze szczęścia nie płonie
hydraulik z sikawką na straży
kran odkręca a tam cieknie ogień
ciepło z zimnem na wadze się waży

deszcz jak zwykle zmoczony po burzy
grzmot nie echo przebija już czkawkę
wczoraj burzę sam diabeł wywróżył
a kto zabił nam dziś mini-ratkę


number of comments: 5 | rating: 3 | detail


  10 - 30 - 100  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1