Konrad Redus, 11 października 2012
uwielbiam babeczki
niezmiennie w prostym słowie
heteryczne muffinki
Nevly, 11 października 2012
what`s the fuck
tak się starałem a nawet nikt nie zauważył
myślałaś jedynie
że ledwo głupi ale niebiańsko intensywny
łapię gwiazdy na mądralę
jak z rękawa sypiąc konstelacjami
ja i ty
namacalnie piękna i wściekła
byłaś dla mnie
świecąc w niebogłosy kiedy (... więcej)
Laura Calvados, 11 października 2012
Przy posesji rodzinnego domu matki, u zbiegu ulic Batorego i Sandomierskiej przebiega granica getta. Na krzyż dochodzą ulice Lelewela i Joselewicza, przy której stała synagoga.
Synagoga spłonęła.
*Na Przesmyku nic sie nie zmieniło, tylko nie ma już drewnianch ościeżnic, ani łóżka (... więcej)
Nevly, 11 października 2012
nie łatwo ale jakże cudownie
współistnieć w pewnej odmianie wyobraźni
symbol miłości a może coś więcej
tuli unikatową powtarzalność dodatków
ranki nie bolą codziennością
nieśmiertelny element krajobrazu
kalkulacja słów chciany dotyk
gdy wewnątrz wnętrza nie wszystko (... więcej)
gabrysia cabaj, 11 października 2012
Chociaż nigdy się nie poznali, nie znają się coraz bardziej. I to stwierdzenie jest w pewnym sensie podobne do pytania Istar w jednym z wierszy: skąd ty tak dużo nie wiesz o miłości.
Istar, 11 października 2012
nie wiedziała że można
być w tylu miejscach istotą
pod jednym żaglem nieba
w zmyśleniu nic nie mija
tylko brzegu nie ma
nie chce się zahaczyć
Istar, 10 października 2012
na kominie usiadł chmur
wąsy kręci dymiaste
kpi z rozlicznych ludzkich bzdur
jakoby nie plótł własnych
a ja ci mówię miły mój
nim stary gdzieś zapieje kur
że wpadniesz do sadzawki
i przelał księżyc mleka dzban
wychylił nieba oknem
nie czekał co też na to chmur
przywołał (... więcej)
LadyC, 10 października 2012
czekanie to absurd
ręce swoje
nogi swoje
a głowa
moja czy nie
co za różnica o tej porze
sto wymachów
pompki brzuszki przysiady
i znów głowa
boli
że nie mam więcej tam
mniej tu
coś na koncie
trochę w głowie
lat
więcej czy mniej
taka dola
gdybym była (... więcej)
Nevly, 10 października 2012
poza strefą oddziaływania z punktu widzenia wielkich tęsknot
pożar w sercu początkiem zimy zwiastuje jedynie to
że koszula i krawat pasują do siebie
jak bezwstydne myśli do intymnych niepowodzeń
w czasie w którym drzwi otwierasz jedynie na wpół
nowy wiatr spala się w zawiasach (... więcej)
LadyC, 9 października 2012
brodzimy
jakby nie było żadnej głębi
im szerzej się rozdrapuje
tym więcej
ziemi pod paznokciami
tkwią drzazgi
w sercu
z wierzchu
strojni w cudze barwy
opadamy
z sił
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.