ZGODLIWY, 23 marca 2014
Daty jak słoje. Co roku spoglądam na przecięty pień kręgów czasu. Jak na drzewie, w życiu wydarzenia znaczą kręgi. Pamiętam, ale im dalej od centrum życiodajnych soków słabną i pozostają wypychane przez nowe rosnące, żywsze warstwy. Dziś tworzy nową, kolorową cześć środka mojego (... więcej)
jeśli tylko, 23 marca 2014
jutro wstanę i pobiegnę po słowa które chcę usłyszeć
pojutrze będzie słońce ale nie będzie słów
więc nie będzie księżyca
zaczęłosięodjabłka, 22 marca 2014
nośmy wewnątrz na zewnątrz
nie będziemy się bać posiadania
nagości z którą moglibyśmy się zetknąć
sami
ZGODLIWY, 22 marca 2014
Spodziewałem się, że to będzie trochę inaczej. Może otworzy się niebo, nastąpi wielka jasność. Oświecenie spłynie wprost na mą głowę i zadudni basowy głos: To już czas! Niebo się zamknie a ja poczuję ulgę.
Albo jakiś mały chochlik w środku nocy usiądzie na poduszce, z czułością (... więcej)
Emma B., 21 marca 2014
W obecnej sytuacji politycznej sformułowanie - cieszyć się każdym dniem - nabiera innego wymiaru. Nie dopuszczam do siebie myśli, że groźby aneksji Polski szybko zostaną wprowadzone do realizacji, a jednak kotłuje się we mnie analogia z przed 75 laty kiedy to do ostatniej chwili wielu ludziom (... więcej)
mua, 21 marca 2014
... dziś idąc chodnikiem, zauważyłem dwa czerwone nakrapiane pędraczki splecione w miłosnym uścisku. Ciekawe - kto komu siedział na plecach ?? ( w każdym razie ten mniejszy był z tyłu na grzbiecie tego więksiejszego ;) ). NO ŚWIAT SIEM BUDZI DO ŻYCIA - PUTI, PUTI. Miałem strzelić fotkę (... więcej)
Konrad Redus, 21 marca 2014
Ja tego nie zrobię?!
mua, 20 marca 2014
... a ja yo dzis podeprę siem starociem - bo mi się mysleć nie chce ;)
motyl szczęścia
jako nocne ćmy złudy
udające pięknego motyla
zbliżamy się do siebie
paląc się we własnym ogniu
zwijamy pokurczone
skrzydła omdlałe
zachwytem nicości wszechświata
szukając (... więcej)
ZGODLIWY, 20 marca 2014
Pomarcował bym sobie :)
Carls_Berg, 19 marca 2014
Złożyłem wczoraj wizytę w ogrodzie – Edenie. Chodziłem, zwiedzałem, z Adamem rozmawiałem. Pytam go co u żony. Oh, odpowiada, w porządku. Nadal hoduje węże. Boga nie było, wyszedł gdzieś. Jednak błądząc po rajskich równinach natknąłem się na jabłoń. „Jabłoń poznania” głosiła (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.