Marek Gajowniczek, 2 marca 2022
Niezapomniane, nieopłakane,
Kochane moje wspomnienie
W kilka głębokich westchmień ubrane,
W uśmiechów blaski i cienie,
.
Powracać umie z głębiny duszy.
Wierci się ciągle w człowieku.
Chwilką radości potrafi wzruszyć...
A to już ponad pół wieku.
.
Szuka podobieństw w mijanych twarzach.
Zagląda w oczy przeszłości.
Czy taka pamięć się jeszcze zdarza
W wierszach o pierwszej miłości?
.
O nic nie pytaj! Dotykaj, czytaj,
Gdy ważą się ludzkie losy,
A wojny zamieć rozrzuca pamięć,
Jak twoje na wietrze włosy.
sam53, 2 marca 2022
w twoich oczach Ojczyzno smutek i dojrzałość
dwa kolory wprost z serca od wieków nad nami
błękit nieba i słońce które dla nas wstało
dla tej ziemi nad Dnieprem co chlebem nas karmi
w twoich oczach jest miłość ukraińskiej mowy
tej za którą ojcowie krew oddali w wierze
że po latach otwarty rozdział dziejów nowy
nie skończy się modlitwą i głośnym pacierzem
w twoich oczach jest wolność - spójrz w sam środek źrenic
zapisana na murach jedną barwą szczęścia
tak jak wiosna co przyjdzie - już się gdzieś zieleni
tak jak zapał nadzieja - by czas wojny przetrwać
02,03.2022
drachma, 2 marca 2022
sargassowe morze oliwko złoty glonów
wodny bezmiar w nim rybki sargassowe
z talentem naśladowczym imitują plechy
brunatnic łaknących światła podobnych
do winogrona sarga ze słonecznych winnic
portugalii widzianych w butelce
w festusie wino beaujolais nouveau obco
kuchnia japońska plechy sproszkowane
używa w charakterze przyprawy do potraw
kobo to coś z oliwko złotym snem ukwiał
jak ikra węgorz płynący tam raz w życiu
aby odbyć tarło i umrzeć pośród
mikroskopijnych mszywiołów
yumemi kobo programator snów firmy takara
z mgieł bez ruchu i ciszy zielonych pól
w bezwietrznej przestrzeni dryfując
latający holender puszcza rybie oko
to zwiastun śmierci nieuchronnej
rozłożonej w czasie przypływu i odpływu
elegia na odejście w ciemność
6 kwietnia 2004
https://youtu.be/PjliubjfJl8
Marek Gajowniczek, 1 marca 2022
Zdesperowani ciężkimi klęskami,
Chcąc miasto do poddania zmusić,
Ciągną długimi kolumnami
Pancry z sąsiedniej Białorusi.
.
Wstrzymuje strach - pogania gniew.
Nie baczą na liczne ofiary.
Potaniała rosyjska krew.
Czekają na nich Bayraktary.
.
Ostatni dzień... może godzina.
Nie oglądają się do tyłów
Nie cofną się! Rozkaz Putina.
Idą, idą pancry na Kijów.
.
Chcą uderzyć nawałą ogniową
W serce miasta, matki i dzieci.
Dzielne miasto dostało broń nową.
Nie wiadomo skąd śmierć nadleci.
.
Może to być butelka z benzyną.
Może salwa myśliwca SU -
Nie zapyta nikt tego, co zginął -
Skąd i po co przyszedłeś tu?
Yaro, 1 marca 2022
Sztorm stulecia sztandary patrzą
W niebo oczom nie wierzę
Płonie ognisko płoną ciała
Chłopcy idą dziś ginąć za Ukrainę
Śmierć niepotrzebnie krąży
między życiem a szańcem
Nie tędy droga nigdzie nie dojdziemy
Drogą donikąd przez przepastne stepy
Zanurzam się odpływam
szukam czegoś co pozwala
zachować ostrożność podczas snu
Boję się ludzi uciekam z domu
Tak nazywam Polskę oazę spokoju
Brakuje odwagi pewności siebie
Zakazuję w pamięci i nie potrafię
Zapomnieć rodzinnych ogrodów
Narodzić się na nowo
odświeżyć prawdę mówiąc o pokoju
Gdzie siła walki
gdzie głód pragnienie
umyka miłość ucieka z chwilą
Jak chłopak z dziewczyną
Istnieje możliwość odbioru
osobistego wyczekiwania końca
By zacząć od początku żywot
Człowieka marnego w obliczu Boga
Pokraczną wojną zamykam powieki
By nie ujrzeć krzywdy pokrytej popiołem
Arsis, 1 marca 2022
Niedosłyszę, co do mnie mówisz, bowiem zagłusza cię szelest liści, ciepłego wiatru, odmętów
czasu…
Słoneczne prześwity na twojej twarzy,
na mojej…
… śpiew ptaków niesie się nieskończony…
Powiedz mi… tak wiem, milczysz… Przepojone milczeniem twoje usta,
twoje dłonie
nieruchome, blade…
… jesteś,
nie
ma
ciebie…
… daleka, odległa… bliska…
I znowu dotykam twoich skroni, przedzierając się przez burzę rozwianych włosów…
Jesteś taka nierzeczywista, odrealniona, przejrzysta tym tchnieniem gorącego lata…
Obejmuję ciebie, przeszywając próżnię, obejmując drzewo, całując pachnącą żywicą korę…
Szepcze do mnie,
wywołuje moje imię…
Skąd
wie?
Jakim
cudem?
… wśród zgiełku owadów
roztrącających powietrze,
wśród wieloziela, wśród skwaru…
Przede mną cień rozbujanej gałązki zastyga…
(Włodzimierz Zastawniak, 2022-03-01)
***
https://www.youtube.com/watch?v=ZOIe_vDjZ14
Marek Gajowniczek, 28 lutego 2022
Żywym ogniem spadł na Charków
Grad wielu pocisków z nieba.
Nie kolorowych jarmarków,
Broni i krwi im potrzeba!
.
Czynów zamiast propozycji.
Krwi dla rannych. Dla żołnierzy -
Dronów oraz amunicji,
By to piekło mogli przeżyć.
.
Zniszczyć wyrzutków wyrzutnie.
Zabójców matek i dzieci,
Próbujących zgnieść okrutnie
Każdy ludzki w świecie sprzeciw!
.
Nawet, kiedy negocjują
O pokoju i rozejmie,
Obok burzą i mordują!
Kto rękawicę podejmie?
.
Świat się dowie o Charkowie!
Ta rana się nie zabliźni!
Zapamięta katów człowiek,
Gradem mordujacych bliźnich!
Marek Gajowniczek, 28 lutego 2022
Przyjdziesz do nas wiedźmo Wschodu,
by dać upust bez powodu,
imaginowanym żalom,
które Ukrainę palą?
.
Przyjść zamierzasz i planujesz.
Każdy z nas twój powiew czuje -
desperacji szytej strachem
przed szleńczych dążeń krachem.
.
Kropla czarę gróźb przeleje!
Wszyscy wiedzą skąd wiatr wieje,
a świat zarazę powstrzyma,
tam, gdzie zły się rodzi klimat!
.
Tym, co chcą niebo otworzyć,
Jeden dotyk palcem bożym
w odpowiedni cel wystarczy,
by pies wojny przestał warczeć!
.
Lepiej przepowiedni treść
jak Św. Jan zgnieść i zjeść
nim złamiesz pieczęć ostanią,
stojąc już o krok przed matnią!
Yaro, 27 lutego 2022
nie skąpcie szalonej zabawy
hulam dziś by jutro walczyć
ramię przy ramieniu z bratem
jesteśmy wodą wiatrem ogniem
pójdziemy do boju twarzą w twarz
spotkamy braci Słowian podamy sobie dłonie
niech walczą wodzowie chorzy z nienawiści
nie ma w nas gniewu wyparliśmy zło
władcy tego świata wymyślili niezgodę
wolni niezdobyci niepokonani w słowach
walczymy na frontach pełnych miłości
dziewczyna wojenka dziewczyna matka
wojenka nie wybacza matka kocha tuli dziecko
wrócimy cali zdrowi chorzy na obraz wojny
nigdy więcej dla przestrogi przemoc rodzi
złe myśli boskie wyroki niezbadane upadamy na kolana
przed Bogiem przed dobrem nie do zdobycia
twierdza miłości modlitwy gorące płyną do nieba
wysłuchaj Panie głosu stworzeń boskich
zbudujemy dom zbudujemy w ojczyźnie raj
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.