Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 18 lutego 2022

Niedoszła

A gdzie jest ta wojna niedoszła?
Była tu wczoraj i w świat poszła.
Moczy gdzieś nogi w Pacyfiku.
Straszyła nas... i już po krzyku.
Kosztować kogoś mogła drożej.
Zawsze powrócić jeszcze może,
A bywa wciąż nieobliczalna
I ta - światowa i lokalna.
.
Jak wirus ma fale porywów
O cudze ziemie - strefy wpływów
I przekonanie w polityce,
Że może przesuwać granice
Nie tylko palcem na swej mapie.
Lecz poszła cztery mile za piec,
Z nadzieją, że z lepszym wynikiem
Postraszy teraz Amerykę.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Krzysztof Bencal (Benon Punicki)

Krzysztof Bencal (Benon Punicki), 18 lutego 2022

Przywalony wolnością

Markowi Skalskiemu


Gnój o twarzy Putina trzyma papierosa.
Potomkowie zaborców nieczęsto zostają
palaczami. Rozkoszna światła kurtyzano,
dlaczego zawsze wisisz, po ziemi nie stąpasz?
To jestem Szymborską i śnią mi się wagary,
to gadam jak Miłosz i nie ma dla mnie granic.
Niekiedy widzę w lustrze Barana Józefa
lub Boga, który – muchy-lwy łykając – ziewa.
Dziś jestem sobą. Wyskocz więc, Marku, na solo!
Internet (bez niego nie byłoby nas zgoła)
sprawi, że nicość będzie znana i ceniona.
Jak nie ty mi wpieprzysz, to inni mi wpierdolą.
Bramy (prowizorki) nie zamknę, bo wiatr wieje.
Mogłaby przecież przygnieść przechodzące dziecię...

17-18 lutego 2022


liczba komentarzy: 2 | punkty: 3 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 18 lutego 2022

Siedem procent

Za siódmym morzem, siódmą rzeką,
Za siódmą górą - niedaleko
Tajemne dobroczyńców moce
Znalazły magię " Siedmiu Procent"
.
W krainie złego i dobrego
Te siedem procent Bóg wie czego,
Nieokreśloną wartość miało -
Znaczącą, albo bardzo małą.
.
Sięgnijmy do decyzji tła:
"Trzeba dać temu, który ma!"
I się opierał trudnym czasom.
Lepiej dać jemu, niż golasom!
.
Wiedzą dokładnie dobrodzieje,
Że głodny pewnie wszystko przeje,
A syty w coś zainwestuje
To, czego biedak nie odczuje.
.
Procenty zawsze są bajkowe.
Wysokie - uderzją w głowę
I mieszają umysłu Ład
Na jakim miał się kręcić świat!
.
Wirować od bandy do bandy
W oparach magii propagandy
Wymuszać uległość i zgodę
Ucisku Mocarstw nad Narodem.
.
Według ekonomicznych ocen
Elity - mniej niż siedmiu procent
To właściciele Matki Ziemi
I nie ma siły by to zmienić!
.
Pozostał kryzys i hybryda,
lecz o tym cisza... bo się wyda!


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 17 lutego 2022

Na sopkach - walc

Kołysanie. Usypianie.
Naciskamie i cofanie.
Można z walcem tańczyć walca?
Między drzwi nie wkładaj palca!
.
Choć prześwity kuszą luzem,
Z tyłu Niemiec wraz z Francuzem
Podpierają ile siły
To, co wichry uchyliły.
.
Fale nadal są sztormowe,
A Unia na odbudowę
Nie chce dać eurocenta.
Z kontynentu jest kontenta!
.
Wielki bufor oceanu
Rekonstrukcję śmiałych planów
Wymusił rozkołysaniem -
Przypływem i odpływaniem.
.
Kołysanka... kołysanka
Od wieczora do poranka.
Emocjami gra przedwiośnie -
Naprzemiennie, ciszej - głośniej!


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Krzysztof Bencal (Benon Punicki)

Krzysztof Bencal (Benon Punicki), 16 lutego 2022

Do przechodzącego

Nie próbuj być sobą, boś sobą jest. Paznokcie –
szyby w zoo. Smużki brudu obrazują twoje
nocne życie. Poza nim nie poznasz innego.
Pokaż zmasakrowane oko, cny włóczęgo...!

Kilka godzin temu znów wszedłem do Empiku,
by przeglądać gazety. Z przeczytanych kilku
wierszy zapamiętałem tylko słowo „ahoj”,
które nie ma znaczenia przenośnego. Łatwo

puścić się na mętne wody szukania czegoś
konkretnego wśród miriadów pozycji! Wczesną
wiosną był wieczór (nie wiem już, którego roku),

kiedy poczułem zachwyt, pewność oraz spokój.
Tak, ranę trzeba będzie zszyć. Jadę do pracy,
która pozwala mi się od siebie oddalić.

15-16 lutego 2022


liczba komentarzy: 4 | punkty: 3 | szczegóły

magda p

magda p, 15 lutego 2022

LUTY

W moim lesie noc połyka najpierw ludzi przy ognisku,
potem chrust strzelający bladym płomieniem.

Wiem, nie będzie jedzenia,
będzie siedzenie, będzie spanie,
będzie czekanie, aż mróz zetnie mgłę.
Nie starczy ciepła na wspomnienia.
Nie raz widziałem, jak parują przez rękawy,
nogawki i oczy.

Rankiem przenieśliśmy się do miejsca,
w którym ziemia rodzi ptaki.
Patrzyliśmy, jak z nimi
cały świat chowa się w dziupli.

Pamięć powoli zamieniała się w szron
i opadała na usta i nos.


liczba komentarzy: 5 | punkty: 7 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 15 lutego 2022

Хотят ли русские войны?

Po kilku dekadach spokojnych,
Pytanie o to - Czy chcą wojny?
Nie tylko nietaktem by było,
Ale by wielu oburzyło,
.
Że to prowokacja - nie nietakt.
Nie zapytał żaden poeta
I nikt dziś nie chce pytać matek
Ani tymbardziej, na dodatek
Leżących pod lasem żołnierzy!
.
Poetom nikt by nie uwierzył,
Że po prostu pragną spokoju,
Gdy świat szykuje się do boju
I nieustannie najazd ćwiczy.
Z historią mało kto się liczy,
.
Chociaż tak często się powtarza
Tych pytań nikt nie zauważa,
Co niepokojem dręczą sny:
Хотят ли русские войны?


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

magda p

magda p, 15 lutego 2022

przychodzisz do mnie martwa

w tym domu pachnącym pleśnią i wilgocią
gdzie bujne jeżyny wdzierają się między cegły
zobacz

dom też nie żyje
pordzewiałe zamki na zawsze otwarte
drzwi z wiecznym bólem w zawiasach

przychodzisz
cała w bliznach na murach
czuję jak twoje ciało tętni moją krwią
i oczyszcza się z bólu
przemiana nie ma końca

czas też nie
tak lekko przechodzi
przez śmierć


liczba komentarzy: 3 | punkty: 9 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 15 lutego 2022

Ajudah

Tnie białą pianę fal kipieli
Samotny okręt obcej flagi.
Ostrzega tych, co wpłynąć chcieli,
Ale zbrakło im odwagi.
.
Czeka Odessa - port ostatni,
Aż wrzeć przestaną wichry wojny
I poluzują więzy matni
Otaczający miasto zbrojni.
.
Samotny maszt na czarnej toni
Śledzi porywy krymskich burz.
Misto uprzedzi - nie obroni,
A burza tu się zbiera już...
.
Grad spadł na skały Ajudahu,
Na maskowane Iskandery.
Po falach poszedł powiew strachu.
Kazano mocniej trzymać stery.
.
Nie ma poezji w burz obrazie
Dopóki jest aura zła.
Pozorny spokój jest narazie,
A w głębinie napięcie trwa.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Atanazy Pernat

Atanazy Pernat, 14 lutego 2022

NIEPEWNOŚĆ

jesteśmy w klatkach schodowych
samotnych balkonach po południowej stronie miasta
słońce kładzie się na nas wypala nam wzory
na skórze które nie są wierszami
bo tylko idziesz po schodach jedziesz windą
wychodzisz stąd kładziesz się do łóżka
bo tylko jadę windą schodzę po schodach
wracam do mieszkania palę papierosa
jesteśmy wspomnieniem nad rzeką
po południowej stronie miasta pod mostem
który już dawno zaminowałem
tylko wchodzisz po schodach jedziesz windą
ja tylko wyciągam klucz otwieram drzwi
uchylam okno z widokiem na kościół
nie mam zamiaru wyskoczyć
jest jednostajny rytm który nie jest wierszem
choć z drugiej strony
pewnie mógłby nim być
nie jestem już taki pewien czy dzisiaj się obudziłem


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły


  10 - 30 - 100  





Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1