Misiek, 6 grudnia 2021
Święty Mikołaj z miasta Żagania,
nie miał prezentów do darowania,
została mu laurka.
Zabrakło bowiem sznurka,
oraz papieru… do pakowania.
Święty Mikołaj z miasta Będzina,
kiedyś niechcący wpadł do komina.
Barbarka się cieszyła,
bo od zawsze marzyła,
aby raz poznać chłopca Murzyna.
Święty Mikołaj spod miasta Kęty,
nie chciał być dłużej dobry i święty.
Skoro w nosie ma go świat,
więc na pomysł jeden wpadł.
Sobie porobił wszystkie prezenty.
ApisTaur, 6 grudnia 2021
choć wciąż marzymy by nam życie dało więcej
to nadmiar spełnień nagle może nas przytłoczyć
gdy niespodzianie góra złota trafi w ręce
brak w życiu celów będzie kulą między oczy
bo czasem lepiej chwytać szczęście tak na raty
żeby docenić drogocenność tejże chwili
czy chcesz bez szczęścia obrzydliwie być bogatym
albo żyć w szczęściu choć ci kabzy nie nabili
wiem w życiu ciężko jest utrzymać równowagę
na głowę zawsze spadnie nam cholerna cegła
lecz człowiek jakoś z guzem daje sobie radę
póki nadzieja w nim do końca nie poległa
Marek Gajowniczek, 6 grudnia 2021
Ein Heller und ein Batzen
Die waren beide mein, ja mein
Der Heller ward zu Wasser
Der Batzen ward zu Wein, ja Wein
Der Heller ward zu Wasser
Der Batzen ward zu Wein
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida, ha ha ha ha ha ha ha
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Die Wirtsleut und die Mädel
Die rufen beid o weh, o weh
Die Wirtsleut, wenn ich komme
Die Mädel, wenn ich geh, ja geh
Die Wirtsleut, wenn ich komme
Die Mädel, wenn ich geh
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida ha ha ha ha ha ha ha
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida
War das 'ne große freude
Als ihn der Herrgott schuf, ja schuf
Ein kerl, wie Samt une Seide
Nur schade, dass er suff, ja suff
Ein Kerl, wie Samt une Seide
Nur schade, daß er suff
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida ha ha ha ha ha ha ha...
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida
sam53, 6 grudnia 2021
Pani dzisiaj taka dumnie nieprzystępna
pewna siebie jak wygranej w totolotka
pani dzisiaj tak uroczo pysznie piękna
nie przypuszczałbym że panią dzisiaj spotkam
ach przez głowę by nie przeszło nawet we śnie
że tak łatwo skleić myśli nam się uda
wszak nie śniła mi się pani nigdy wcześniej
jak ostatnia pompatycznie ciemnoruda
nie nie powiem że widziałem w niej anioła
tak jak w pani też nie widzę już dziewicy
ale słyszę jak mnie pani dzisiaj woła
nikt nie woła
pewnie ruda jeszcze krzyczy
pani dzisiaj taka dumnie nieprzystępna
niczym róża cała w kolcach herbaciana
której zapach jeszcze drażni - nie pamiętam
jak pachniała ciemnoruda
farbowana
violetta, 5 grudnia 2021
masz piękne oczy jak u szarego wilka
układam się do ciebie piersiami
ustami oprószam
może tam poczujesz ciepło
Yaro, 5 grudnia 2021
oddałaś siebie oddałaś cały świat
przestałem się bać nie będę sam
w życiu układa się dobrze dzieci praca
jesteśmy obok siebie zależni od miłości
co kwitnie w sercach bezboleśnie
oddychamy tym samym powietrzem
dobrze nam dobrze liściom na drzewie
tylko wtedy gdy nie zabiera ich jesień
nasze dzieci nasze serca opieka
wychowanie kto podziękuje za nie
zamykam oczy widzę dziką pustą plażę
biegniemy sami a życie przed nami
wiosną kwitną kwiaty zakwitłaś we mnie
obudziłem się w tobie a teraz jesień
siwe włosy dzieci odeszły sami ze sobą
kochamy się mimo jesiennych wieczorów
ogień płonie w nas płoną drwa
otwarci na życie żyjemy własnym rytmem
jesienna70, 5 grudnia 2021
zima przystanęła w ogrodzie
rozścieliła na trawie
płaszcz przyprószony bielą
wśród srebrzeń i lśnień
jedynie stary jarząb
wciąż płonie kolorem
cisza kołysze do snu
róże pod słomianymi
chochołami
teraz muszę odejść
póki jeszcze oddech
nie skamieniał na mrozie
chcę tylko powiedzieć
że wciąż chowam ręce do kieszeni
by nikt nie zobaczył jak drżą
z tęsknoty za tobą
Arsis, 5 grudnia 2021
(Z cyklu: Określenia)
***
Idę wolno, przygarbiony, ciągnąc za sobą swój milczący cień…
… przenika mnie chłód leśnej tajemnicy…
Czuję jeszcze to ukłucie, to spojrzenie,
co błysnęło przed chwilą
w świetle padającym z ukosa,
trwając tyle, co mrugnięcie powiekami przelatującego ptaka.
Duchy zmieniają swoje kształty…
Tają się w złotawych przymgleniach nad krzakami paproci, nad wystającymi z ziemi
korzeniami
― pochylonego drzewa.
Coś zaszeleściło…
… unoszę
głowę ―
i widzę
rozchwiane gałęzie…
… błękitne prześwity nieba…
(Włodzimierz Zastawniak, 2016-04-05)
***
Waldeinsamkeit (niem.) – łączenie się z leśną przyrodą w poczuciu osamotnienia.
***
https://www.youtube.com/watch?v=yI36cArfqmU
violetta, 4 grudnia 2021
wchodzę do księgarni po ilustrowaną książkę
jak dziecko
którą swobodnie czytam
tak brakuje kawy albo herbaty
uwielbiam rysunki kształtu owoców gruszki
przekrojonej truskawki
z listkami
bez zastanowienia przeglądam
rano smakujesz najlepiej
piękny prezent z nieba
proszę o przysłanie więcej śniegu tej zimy
wieczorem zasypiam kolędą tobą
Arsis, 2 grudnia 2021
(Z cyklu: Określenia)
***
Jest tak spokojnie, tylko liście szeleszczą nad nami, niczym spienione fale…
Chwieją się od wiatru gałęzie kasztanów.
… kwiaty w słońcu, zapach lata,
barwne korale
― w przestrzeni łąk…
Zsuwa się obłok
na skraju nieba…
… dotyka ziemi…
Słuchamy ―
ptasiej
― melodii…
Kładziesz głowę
na moim torsie,
przymykając oczy.
… prześlizguje się po trawie
jaskrawy
prześwit…
… migocze.
Pomiędzy ―
moimi
palcami,
twoje długie włosy…
… twoje wilgotne usta ― przywierają do moich…
(Włodzimierz Zastawniak, 2016-03-31)
***
Cafuné (por.) – czułe przeczesywanie palcami włosów przez drugą osobę.
***
https://www.youtube.com/watch?v=44wvpW1wWtY
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.