Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 7 lutego 2023

Taki sobie wierszyk

Nomen omen:

I

Na stoliku, w ciemnym kącie
leżą pióra, gęsie, może orle.
Co nie zmienia nagiego faktu
– brak na rynku inkaustu.

II

Cztery koty na pięciu łapach
– oto wieczorna tajemnica
wszechświata. Do zapomnienia
z rana, bo kawa stygnie
wraz z pościelą.

III

Po śniadaniu pora rozważań,
górnolotnych – spadnie deszcz
czy umyć okna,
Szczególnie to od podwórza,
gdzie w starym piecu pali
sąsiadka. Podobno ładna.

IV

Obiadu nie będzie, kura uciekła
z garnka. Zmarznie na kość
z pierza odarta.
Woda bulgocze, więc zupa z
gwoździa, tylko tabory odjechały
w kierunku zachodzącego słońca.

V

Kolacja,z poematu nici,
nastał czas wulgaryzmów
i nieprzyzwoitych gestów.
Takich jak ukłony w stronę
dziada I obrazu. Wiele razy.

VI

Noc, sen oraz kolejna porcja
dyrdymałów. Te, na szczęście,
zapomniane nie trafią na papier.
I dobrze, bo mu się kończy
cierpliwość.
Szczególnie, że czerpany
z nielegalnych źródeł.

Imię wróżbą – zupełnie bez związku,
lecz brzmi mądrze.


liczba komentarzy: 1 | punkty: 3 | szczegóły

Arsis

Arsis, 7 lutego 2023

To, co zostało

W ogrodzie nostalgii rozgarniam zasłony z mgieł, stąpając po zatartych częściowo śladach
glinianego fauna…

W tej ciszy bezdrożnej
drzewa bez liści.
Omszone korzenie…

Widzę ciebie, zaciskając powieki, w tej melancholii nagle zbudzonej.

Śniąc na jawie,
widząc sennie.

Otwieram.

Za oknami świergot wróbli. Rozkołysane na ścianie cienie
gałęzi płaczącej wierzby,
co czeszą w wietrze wysokie, pożółkłe już trawy…

I mam chęć iść na przestrzał,
donikąd, jak wtedy,
kiedy szliśmy razem,
przechodząc jeszcze raz i przechodząc jeszcze…

Ja to wiem,
pamiętam,
ale, czy ty wiesz na pewno?

Krople deszczu na twarzy, wiatr… Zatopiony w perlistym szumie twój szepczący głos…

Odpowiadasz z pogłosem echa,
niczym z głębokiej studni minionego czasu…



I wciąż przechodzę
między łodygami
zgiętymi do samej ziemi.

Zgniłymi
resztkami
dawnego życia…

Co kwitło kiedyś w słońcu, w malwach, anemonach…

Na krętych
ścieżkach ogrodu.

W liście leżącym na dnie szuflady, zamkniętej na twoje imię.

(Włodzimierz Zastawniak, 2023-02-07)

***

https://www.youtube.com/watch?v=inYj_KdR31Y


liczba komentarzy: 0 | punkty: 2 | szczegóły

Senograsta

Senograsta, 6 lutego 2023

Zwroty (Się i wolność, utożsamienie)

..by zwierzę było wolne, czyli przechodziło w inne zwierzę,
człowieka, anioła, świat, boga..

A może chodzi w wolności o to, żeby skrzydłami zębami ustami,
rozumem, sercem, intuicją
latało zabijało płodziło karmiło
wychowywało uczyło, SIĘ i SIEBIE
w swoim świecie, który je tego nauczył.

Latało się, chodziło się, to juz czas przeszły nie zwrotność,
ale czemu nie
latało sobą,
czerpało rozkosz sobą,
więc i zabijało siebie sobą - SIEBIE SOBĄ TO SIĘ -
ale lata się dzięki światu, powietrzu, przestrzeni
strachowi, żądzy, miłości,
więc SIĘ tutaj to wyjście poza siebie.

Nie da się powiedzieć - latało siebie - choć to znaczy przemieszczało siebie.
SIEBIE tu razi, bo SIĘ w lataniu zakłada bliższy związek ze sobą,
bycie w sobie w trakcie akcji,
a nie stosunek jak do przedmiotu -
choć latanie może być w pełni automatyczne.

Można powiedzieć - jadłem siebie z głodu -
bo wtedy część nas to już przedmiot do zjedzenia,
straszne życiowe konieczności rzadko znane istotom.
- Jadło się siebie - to odsunięcie ja we wspominaniu koszmaru, widz.

Można podobnie powiedzieć - zabijało się siebie - jak obcy obraz w lustrze,
ale to niejako przy okazji, np. harówy, popijawy, seksu do upadłego,
to nie jest celowe -
jak - zabijam się, zabijałem się, zabiję się -
bo tu podmiot chce się zabić, z siebie akcja przeciw sobie,
ten obraz w lustrze to ja i ja chcę się zabić, bo walczymy wspólnie przeciw sobie,
PODMIOT JEST CAŁY PRZEDMIOTEM W NIEBEZPIECZNEJ AKCJI,
TAKA JEST TEŻ MIŁOŚĆ i latanie.

Kochamy się, bo ze swych wnętrz się w sobie przemieszczamy,
to SIĘ kochanków i samobójców,
wspólna akcja od wewnątrz,
zapatrzenie w muzykę ze swoich głów, piękną i straszną.

Tak samo - uczę i wychowuję się -
tutaj SIĘ oznacza wzajemne kochanie, dbanie o siebie wzajemnie,
tu odbicie lustrzane nie jest obrazem obcego,
bo ucząc kogoś i siebie uczę, wychowując i kochając, czyli się zwraca to co daję,
taka to zwrotność.

Zabijało się wzajemnie ludzkie plemię
Świat zawsze pomaga przy dużej dozie obojętności.

SIĘ jest lepsze by wyrazić dzielenie się, a SIEBIE by się wyodrębnić.
Dzielenie się, SIĘ, jest w misiu i mnie i Fryziu.
Zjadamy się to straszna komunia życia.
Uczymy się też, wybaczamy sobie też, naśladujemy się też, a więc

przechodzimy w inne zwierzę
człowieka, anioła, świat, boga..


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 6 lutego 2023

Kebabożercy

Stojąc przed zamkniętym barem klnę
na czym świat spoczywa. Mową wiązaną,
klasycy zatykają uszy pakułami
do zapychania dziur w kompozycji.

Niefart, a jeszcze wczoraj znalazłem
prawdziwy kamień z napisem kamień,
podrzucił go stwórca albo inny demiurg
o nieokreślonych kompetencjach.

Gardło wysycha na wiór, z deski
na ostatnią drogę, nogi wrastają
w krzywiznę płyt chodnikowych
ułożonych ręką ostatniego brukarza.

Na tej szerokości geograficznej.
Miłośnicy mięsa w cieście mijają mnie
obojętnie, dążąc do swoich świątyń.

Ja nie wznoszę modłów, ściskając
w kieszeni ręce. Dziś nie zamienię
czasu na drobne, tym bardziej
na, tak potrzebne, nektar i ambrozję.

Tymczasem zapach drażni nozdrza,
a apetytu jak na lekarstwo. W końcu
apteka zamknięta na spusty, nie ma
sensu wołać na puszczy.

Świat mi się kurczy do wąskiej drogi
ku domowi. Tam odetchnę, może nawet
pomyślę. Nawet o czymś innym niż zwykle.


liczba komentarzy: 1 | punkty: 4 | szczegóły

violetta

violetta, 5 lutego 2023

Świeży

letnim wiatrem spowijasz objęcia
gorącą chmurą ustąpię
wspaniałemu różowemu
na palcach złożę się w dzwonek


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

sam53

sam53, 5 lutego 2023

w naszej miłości

na początku był zachwyt
poznawanie siebie
fascynacja życiem - ty i ja do śmierci
nie miało znaczenia że światy dotąd równoległe
zbiegają się dopiero w nieskończoności

szczęście mierzyliśmy pulsem serca
piękno grą świateł i cieni
uwolnione zmysły dojrzewały w poezji i muzyce
życie brało się garściami

gdyby jeszcze dłonie śmiały dotykać niczym oczy
albo przynajmniej chciały dorównać ustom
gdybym mógł się zanurzyć w twojej wyobraźni
i w szale pocałunków zgłębiać cię powoli

gdyby to wszystko wydarzyło się wczoraj
nie musiałabyś mnie budzić z tak przyjemnego snu

żeby się kochać


liczba komentarzy: 0 | punkty: 3 | szczegóły

Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 5 lutego 2023

Punkt szczepień odwykowych

Jezus przyjdzie w garniturze
oraz w idealnie wyprasowanej koszuli
ecru. Tylko sandały zepsują obraz
i najprawdopodobniej podobieństwo.

To wieczorem, bo przed południem
piąty jeździec apokalipsy wyszarpnie
zza pazuchy nowy, szczęśliwy świat.
I gdyby nie te przeklęte trąby
można by wstać i iść do gwiazd.

Lub jakimkolwiek innym kierunku, a tak
pozostały tylko rozmowy pod łóżkiem,
leżąc na wznak. Oraz przebrzydły smak
igieł wbijanych w kark.

Oczywiście tylko po to by rozkrzyżować
ręce i spać. Albo, z dużym prawdopodobieństwem,
spaść.


liczba komentarzy: 1 | punkty: 4 | szczegóły

smokjerzy

smokjerzy, 5 lutego 2023

letarg

świerkowe palce
więzione w srebrze ciszy
nawet wiatr zamarzł


liczba komentarzy: 3 | punkty: 8 | szczegóły

Senograsta

Senograsta, 5 lutego 2023

5. Życie powierzchniowe a głębia

Osoby nie kochałem w tej chwili, ale tą głębię. „Do niej zapałałem miłością."
Wiem, że u niektórych tzw. związek nie służy zapewnieniu sobie przetrwania,
a raczej możliwości ciągłego upojnego trwania.
Wiem, że i osoby trochę w tym jest. Jej umiejętności, pamięci, celów.
I tylko o tyle kocham osobę. Kocham głównie indywidualność, nie osobę.
Kocham harmonijną całość.
Osoba też jest ważna, bo silna i ułatwiająca wypływ energii życiowej jest tym,
czym być powinna, by zwierzę było wolne, czyli przechodziło w inne zwierzę,
człowieka, anioła, świat, boga..
Zakochuje się w całości (on, ona? - osoby w osobie?, osoba w głębi;
czy ona głębia, w tej głębi?)
Kocham tą osobą swoją, już trochę nową, już trochę bardziej, albo inaczej.
Tą osobę na tle.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły

sam53

sam53, 5 lutego 2023

no i zima

zapomniana zima przyszła mi do wiersza
w zasypanych śniegiem oszronionych rymach
w wyciszonych słowach których sens rozgrzesza
kiedy mróz za oknem jak trzymał tak trzyma

świat zamarł na chwilę poddając się prozie
ścichły nawet myśli jak zziębnięte ptaki
i chociaż dni dłuższe i to chyba co dzień
śnieg sypie jak sypał na wciąż czyste kartki

wiersze o miłości uciekły do kąta
z wiosennych niestety już się tylko śmieję
teraz miast się kochać przyjdzie nam śnieg sprzątać
stokrotki zakwitną
mam taką nadzieję


liczba komentarzy: 1 | punkty: 4 | szczegóły


  10 - 30 - 100  





Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1