An - Anna Awsiukiewicz, 20 listopada 2011
świadoma i bardziej wybredna
dobieram przyprawy korzenne
ogarniasz spojrzeniem
nadal pragnąc
gorące ciała
pasują do zrzucanej w pośpiechu pościeli
na ścianie cienie dłoni podtrzymują uda
nieprawda
że stare świece gasną szybciej
An - Anna Awsiukiewicz, 12 listopada 2011
jako homo sapiens tkwiłam w hibernacji
mogłam tak czekać wiecznie
przyroda była mądrzejsza
pokazywała że można
choćby na kamieniach piasku
bez wody
zapraszała co dnia
aż do zrozumienia
zdziwiona
i wdzięczna wiem
tamtej anny już nie ma
A może tak?
Wybudzona
tkwiłam w hibernacji
mogłabym wiecznie
czekać
ona była mądrzejsza
pokazała że można
choćby na piasku
bez wody
zapraszała co dnia
teraz wiem
tamtej anny nie ma
An - Anna Awsiukiewicz, 10 listopada 2011
dlaczego nie rozwiać włosów
nie ugiąć kolan przed szczęściem
z uśmiechem
wtulam się w miękką obfitość
pieszczoty
*życia
An - Anna Awsiukiewicz, 8 listopada 2011
wyrosłeś
z tej samej ziemi
osłaniałeś przed słońcem
dzieliłeś deszczem
bałam się tylko ognia
An - Anna Awsiukiewicz, 6 listopada 2011
tych wszystkich kremów różów i żeli
rzuciłam w kąt obcasy
bluzki z dekoltem
umyte włosy bez farby dodają mi uroku
czasami szminka by wargi nie pierzchły od wiatru
to wszystko
nie płaczę nie skomlę
zdziwiona usłyszałam że kochasz mnie bardziej
że widzisz wewnętrzne piękno
siłę która przyciąga
najlepiej lubisz mnie nagą
An - Anna Awsiukiewicz, 18 października 2011
zrezygnowana gubię liście
pod ziemią perz
spija ostatnie soki
puste gniazda kruszą pamięć
pisklęta odleciały
zapominam o owocach
i latach
kora bez czucia
coraz większy garb
nie pozwala podnieść krzyku do nieba
tylko myśl że wrócę
zawiązuje pąki
An - Anna Awsiukiewicz, 8 października 2011
podzielona na części
milczę
chłodna pościel
nie daje zasnąć
wtulam się głębiej
w powroty
pająki tkają
przejrzyste apaszki
nie bacząc na miejsce
zbyt długo
na obcym garnku
przeliczam ciężkie kromki
An - Anna Awsiukiewicz, 30 września 2011
zanim zupa wylała się na podłogę
byłam słonkiem
płatkiem śniegu
aż wystygła herbata na stole
wiatrem
który nie kaleczył
słowa obijają się o ściany
chowają po kątach
uschnięta dekoracja na drzwiach
płoszy
tulę policzek do twojej twarzy
na zdjęciu
An - Anna Awsiukiewicz, 13 września 2011
Niemen cicho śpiewa
"mimozami jesień się zaczyna"
a ja daleko od domu
od prawdziwego życia
chcę znowu poczuć zapach szarej renety
spojrzeć na ogród pełen astrów
na winobluszcz
płonący czerwienią
jak na zdjęciu
dotknąć wszystkich uczuć
An - Anna Awsiukiewicz, 7 września 2011
mówmy miłe słowa
póki mamy do kogo
i dopóki możemy
pamięci Wikinga
to jego wiersz - nie wiem czy mi wolno, ale?
Widziałem…
ułamkiem chwili legł w gruzy
Patrzyłem…
pył ku niebu ręce wyciągał
o promyk światła i oddech błagał
Stałem…
biegnąc wciąż i wciąż
myślami do niego
Krzyczałem…
słowa rozsadzały głowę
aż pękła jak bańka
Nie słyszałem..…
wołania o pomoc…….
Dziś….
nikt wieka zamknąć nie pomoże…
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.