An - Anna Awsiukiewicz, 14 maja 2011
optymistka
na co dzień
po nocach
mam lęki
boję się
ciemności
robaków
nie chcę odejść choć
widzę najkrótszy
nekrolog na świecie
nie dorobię się
zasług
An - Anna Awsiukiewicz, 12 maja 2011
czujesz się nieszczęśliwa/y
coś idzie nie po twojej myśli
pieprz to
to droga na skróty
do wewnętrznej wolności
rzeczy nie są aż tak istotne
więc pieprz to
odpuść sobie wszystko
co sprawia ci ból
wydarzy się coś niesamowitego
An - Anna Awsiukiewicz, 12 maja 2011
stałaś z boku
biedna i skromna
z gałązką bzu
w oczach
wyobcowanie
dzieci obok
bawiły się szczęśliwe
z tobą nie chciały
byłaś głodna
ojciec czasami pozwolił
sprzedać butelki
An - Anna Awsiukiewicz, 8 maja 2011
płynąć ulicą
pragnąc być blisko
tylko ta syrenka
o kilka lat młodsza
zawróciła głowę
zapomniałeś
wypłynęłam
by odnaleźć
odskoczyłeś nagi
a ja zlana potem
dziadek mówił że sny
nie zawsze się sprawdzają
An - Anna Awsiukiewicz, 6 maja 2011
zakwitły
w cieniu
pod świerkiem
takie białe czyste
niczym szelest
porannych gwiazd
wzywają o świcie
dzwonią
zroszone rosą
dziadek opowiadał że w maju
wrzucali je do ognia
na szczęście
An - Anna Awsiukiewicz, 2 maja 2011
gdybym miała
dzieścia
lub dzieści lat
władałabym
życiem
mogłabym
prawie wszystko
mam dosyć
łupania w kościach
szumu w uszach
zmęczenia
lecz nie
kapituluję
An - Anna Awsiukiewicz, 26 kwietnia 2011
półmetek - im dalej
tym więcej
traciłam po drodze
nie ma już Lilki Zenka
Romka Janki i Gosi
z Marysią nie wypiję kawy
z szarlotką
Heniek nie skopie ogrodu
jak dawniej
też wierzyli
w nasz rocznik
mija
zostaję
coraz bardziej sama
An - Anna Awsiukiewicz, 19 kwietnia 2011
ostatnie chwile w ogrodzie
ściskają serce
trudno zostawić
to piękno
drzewa
nie kwitną dla mnie
widzę
gałęzie
pełne czereśni
krzaczki pachnących
truskawek
nie poznam tych smaków
zerwanych własnoręcznie
ominie mnie
najlepsze
w szwarzwaldzie
wszystko jest inne
nawet myśli
An - Anna Awsiukiewicz, 11 kwietnia 2011
dziadek opowiadał o cegłach
zbombardowanych domów
wywiezli je do Warszawy
odległość nie grała roli
oddał swoją własność
dla idei
mówił że gdy je czyścił
pachniały krwią
krzyczały śmiercią
pojechałam by to poczuć
spacerowałam po dziedzińcu
nagle ktoś krzyknął
Achtung!
ciarki na plecach poruszyły
wspomnienia dziadka
kiedy dziecko
potknęło się o kawałek starej cegły
An - Anna Awsiukiewicz, 9 kwietnia 2011
śmierć uczuć
przygniata życie
cisza otula ściany
obojętność graweruje
rysy na wszystkim
ręce leniwe
za duża odległość
na dotyk
winy
szukają sędziego
przeraża
wizja przyszłości
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.