18 maja 2014
w nicość ciągną kolejki
pale wbite w ziemię
przybity za wiersze
płoną sumienia
oblane ciekłym grzechem
duch w miejscu ze strachu drepcze
rozerwane serca pożera zwierzę jak bestia
kolejki do nieba jak po chlebem za Gierka
mizerna sytuacja kończy się wiecznie
przetrwają najlepsi mali cisi z odwagą w sercu
splamieni miłością świętą w słowach nadziei