21 lutego 2026
zwątpienia w prawdę
ciemne drogi
mroczne wnętrza
dookoła nie jest jasno
szare zgniłe miasto
umarło
uciekam
przed samym sobą
znajdę przystań z przejrzystą wodą
obmyję grzeszne ciało
gdy zajrzę w niebo
za ostatnią gwiazdą
umrze świat
na naszych oczach
zbudzimy świt
zgniły martwy
uciekam przed złym
powiewem słów
brudnych rąk
splamionych krwią
nie przyniosłeś pokoju
miecz ciężki
wolę walkę od śmierci
wybaw nas
otwórz oczy zamknięte
sztucznie zmęczeni
w oczach z lękiem
wielu zwątpiło
wielu poddanych
idą drogą łatwą
uśmiechają się zadowoleni
przed drogą ostatecznie
Poezja
Proza
Fotografia
Grafika
Wideo wiersz
Pocztówka
Dziennik
Książki
Handmade