Poezja

Marek Gajowniczek


dodane wcześniej pozostałe wiersze dodane później

21 marca 2018

Późna wiosna przyszła cicho

Obudziła wiosna Lipce
i Boryna z łóżka wstał,
już nie będzie pierwsze skrzypce
pośród gospodarzy grał.
Antka sądy nie dosięgną,
bo już same są w kłopocie.
Białe Księgi bardziej bledną.
Kryzys utknął kulą w płocie.


Obudziła wiosna gminy
i ruszyli w kraj dziedzice.
Siadły dymy na kominy
czarnowidztwem w polityce.
Sąsiedzi powybierali
starych wodzów na kadencję,
będą teraz uzgadniali
sankcje oraz konsekwencje.


Dziwna wiosna - opóźniona.
Zima była bardzo długa.
Nikt nikogo nie przekonał.
W polu tkwi wciąż śniegu smuga.
Siać już trzeba propagandę,
a wciąż nie spłynęły wody.
Nie nastąpią zmiany żadne,
póki kłócą się narody.


Żyd zarobić nie da Kubie,
bo już Kuba służy Bogu.
Czas potrafił sądy ubiec.
Wiosna stanęła na progu.
Boryna chodzi po gumnie
w ostatniej ciepłej koszuli.
Na obejście patrzy dumnie.
Telewizja rozum muli.


Słuchają chłopi o PiS-ie,
o pieniądzach, o dostatku,
że po dziwnym kompromisie,
coś dostaną na ostatku,
a do Lipców Reymontowskich
suną już emisariusze.
Okoliczne budzić wioski
i wyborcze kupić dusze.


Drwale las już ciąć przestali.
Pójdzie za żydowskie kwity.
Dziady wiosny doczekali.
Miejsc zabrakło dla banity,
ale w dalekim kongresie
i w Komisji Timmermansa
komuś jeszcze grozić chce się
zmianami w dotacji transzach.


Stroją palmy po chałupach.
Już puściły pierwsze pąki.
O co żyd się na nas uparł?
O te czerwone pająki,
co zawisną pod sufitem
nad świąteczną wspólną michą?
Odchodzi zima ze zgrzytem.
Późna wiosna przyszła cicho.






Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1