sam53, 14 stycznia 2013
ślady już dawno śnieg zasypał
pod białym puchem szara przeszłość
i czas jak tramwaj się zatrzymał
na chwilę której obca wieczność
nogi stanęły gdzieś wpół kroku
wiatr je z czułością w mróz owija
i mierzy chłodem dziwny spokój
który wspomnienia w pamięć wbija
grymasem twarzy soplem lodu
i nagłą falą ciepła w skroniach
która jak miękki biały kożuch
przytula życie zanim skonasz
sam53, 30 grudnia 2012
jeśli istniejesz formą
na kancie horyzontu
i przewracasz moje myśli bezwolnie
niezależnie od innych
jeśli trwasz tylko dla tych którzy uwierzyli
a moje wątpliwości są ci obce
pozwól że pomaluję niebo przed zachodem słońca
teatr swój widzę ogromny
sam53, 21 grudnia 2012
zanim odejdziesz w mroczną ciemność
a fala uczuć spowszednieje
zostaw mi uśmiech jemu ze mną
będzie po drodze już się śmiejesz
już ci wesoło cóż za pomysł
jak z twym uśmiechem żyć pogodnie
gdy dookoła kraczą wrony
i w głowie kręci się od wspomnień
spójrz na gałęzie nagie wiszą
czy tak wyglądać mają drzewa
zanim odejdziesz nakarm ciszą
i uśmiech zostaw swój
i przebacz
sam53, 19 grudnia 2012
z każdej strony dźwięk ma inną barwę
toczy swoją plazmę na różnej fali
czasem pomiędzy zadowoleniem a szczęściem
urywa się niczym film
wszystkie sny opowiedziane jednym tchem
nie stanowią gruntu na którym postawisz jak na swoim
marzenia z powtórzeniami wyłącz
stop
cisza nabiera rumieńców
sam53, 18 grudnia 2012
nie odwracam kota ogonem
ani swetra na drugą stronę
tak jakby istniała trzecia i ogon
i kość
nie myślę o przyszłości w maju
kiedy o koniec świata łatwiej niż o falbanki
przy komunijnej sukience
nie wierzę w pisane
neandertalczyk wziął nogi za pas
homo sapiens ma figurę
figura jak amfora
wina dajcie
sam53, 15 grudnia 2012
z siebie wychodzę raczej lekko
i bardziej dla wprawy niż końcowego efektu
który przypomina domino
najpierw wyciągam ręce
łapię powietrze w płuca
i wyginam się niczym łuk
wtedy z każdym głębszym
zaczynam się ślizgać
resztę zrzucam jak kapelusz
po prostu fiuuu aby z głowy
i mówię dzień dobry
uważasz że powinniśmy się pokłócić
a może za dużo pijesz
sam53, 14 grudnia 2012
nie wiem czy można wzlecieć wyżej siebie
gdy na poezję jesteśmy skazani
a trwać jak gwiazdy na bezkresnym niebie
można bez blasku i otwartych granic
niczym dwie wiśnie zwieszone z gałęzi
w odwiecznym tańcu granym wciąż przez wicher
którym dojrzałość czerwieni nie szczędzi
choć podług innych zawsze jakieś liche
przecież nie każdy jest śliwką w kompocie
lecz grubym ziarnem dla oślepłej kury
a spaść masz szansę po najkrótszym locie
chyba że lecisz na skrzydłach kultury
sam53, 13 grudnia 2012
gdzieś rozpływa się powietrzem
może czasem być w zegarze
nawet dziurą w starym swetrze
albo maścią od poparzeń
dzień w dzień pachnie westchnieniami
bardzo boli gdy ją tracisz
i jak przykro bo czasami
trzeba słono za nią płacić
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.