agnieszka_n, 19 czerwca 2011
Kochana, przepraszam, że tak długo milczałam. Wiesz, jak to jest- chroniczny brak czasu- liczne awanse, związki nie tylko zawodowe. W międzyczasie rozwód i cztery poronienia pochłonęły mnie bez reszty.
Pamiętasz, jak leżałyśmy w namiocie z koca w kratę pod starą (... więcej)
agus, 19 czerwca 2011
Bajka wzorowana na bajce wektorowej M. Szurka
Stefan odszedł na chwilę od swojego biurka. Żył w swoim wymiarze, był matematykiem.
Jako swoją specjalność obrał ratowanie współczynników z przedziału od zera
do jedynki, które podnosząc się do kwadratu, cały czas malały. Dzisiaj (... więcej)
przemubik, 18 czerwca 2011
Niezwykły dzień.
Gdy Maria wstała, była godzina dziewiąta rano. W sam raz by zacząć dzień - pomyślała. Nie była przygotowana na to, co ją spotka.
Maria była zwykłą kobietą w średnim wieku. Miała krąg znajomych, pracę w sklepie (może nie najlepiej płatną ale lubiła to robić), (... więcej)
Zaczytana219, 18 czerwca 2011
Włożył rękę do kieszeni, spuszczając wzrok.
- Jest źle - powiedział cicho.
Jest źle. Chcąc nie chcąc. Musiała mu to przyznać. Cholerny mądraliński. Zawsze
miał rację.
Nie sposób było dyskutować z suchymi faktami. Rzeczywistość pukała do drzwi za
każdym razem tak donośnie, (... więcej)
Sede Vacante, 18 czerwca 2011
Hebanowe anioły wydały ostatnie tchnienie.
Kilka chwil po odcięciu pępowiny ich świat zastygł w
przeklętym rewirze.
Nie poznały smaku życia. Nawet balsam z czystej wody,
nie zdążył obmyć ich z pierwszego brudu. Winni pochodzenia,
umiejscowienia na mapie.
Matki i ojcowie dołączą (... więcej)
psitnik, 17 czerwca 2011
- Czternaście pięćdziesiąt. – wyrok spadł na niewinną głowę. Kciukogłowa kobieta w średnim wieku, przyobleczona w płowy fartuch z krwawnikowym podszyciem zmierzyła wzrokiem swoją klientkę. Wydawać by się mogło, że jej wątła postura z sekundy na sekundę zmarniała jeszcze bardziej, (... więcej)
blacksacrfice, 16 czerwca 2011
Zmęczona życiem, ciągłymi poraszkami,ognień i woda nie byli wstanie jej powstrzymac
końcowymi
już ostrzępkami oddechu próbowała dojśc na sam szczyt. Tyle kar po
nisła za nie swoje winy lecz nie wypomniała tego nikomu. walczyc chciała
jak najdłużej by kiedyś (... więcej)
przemubik, 15 czerwca 2011
MORDERCA - TAK
ŚWIĘTY - TAK
...Gdy byłem już w TYM miejscu - góra piekieł przybliżała się do mnie -( Właściwie nie wiem czy to podmiot czy przedmiot się przybliżał). Teraz właśnie czuje, że trzeba to opowiedzieć.
Od początku. Gdy młodość była moją siłą, (... więcej)
przemubik, 14 czerwca 2011
Będąc w domu mogę rozkoszować się ulgą. Teraz gdy serce bije spokojnie i regularnie - mogę sobie powiedzieć : (dałeś radę). Egzamin z informatyki był trudny, jednak - do opanowania.
Teraz spokojnie siedzę przed komputerem i ja Kacper Kot mogę rzec: jestem coś wart.
Gdy przypominam (... więcej)
przemubik, 14 czerwca 2011
Chmury z myśli nie dawały spokoju. Marian posępnie, więc wstał z łóżka i zaczął się ubierać. Do roboty miał na siódmą, a więc jeszcze dwie godziny. Babka bardzo go lubiła - dawała jeść i do tego jakieś oszczędności na życie.
Gdy był już u babki przywitał się grzecznie jak (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.