linka, 15 sierpnia 2012
Była Niemką, z urodzenia. Jej dziadkowie pochodzili z Mazur. Gdy Rosjanie wchodzili na te tereny "po swoje" i gdy jej babcia, chroniąc jej małą mamę, robiła z niej podgłówek na całą noc, uciekli. Warmia wydawała się bezpieczniejsza. Mówili tylko po polsku. Mama wyszła za chłopaka (... więcej)
bosski_diabel, 11 sierpnia 2012
„Takaś mała, a łzy takie ogromne
takie ciężkie, że aż głowa się chyli
opadają te łzy twoje w dół pionem
tak najprościej ku głębokim dnom chwili
takaś mała , a łzy takie ogromne
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
stoisz mi w oczach jak łzy
(... więcej)
Slawrys, 11 sierpnia 2012
Życiowa przystań dryfuje wraz z nienawiścią otaczającego świata.
Każdy świt jest okupiony wieczorną modlitwą o ostatni poranek.
Jednak za oknem zawsze ten sam skowyt uzmysławia że
największym szczęściem człowieka jest umrzeć. Tak, umrzeć i
znaleźć się w domu o którym (... więcej)
Nieokiełznany Milowy Las, 10 sierpnia 2012
Poezja jest jak hokej, wszyscy biegną po bandzie, aby zdobyć gola. Różnica pomiędzy oboma sportami jest prosta, w poezji kosz stoi na środku boiska.
bosski_diabel, 9 sierpnia 2012
kiedy żagiel mej duszy
trzepotał na wietrze
Ty chwytałeś go w dłoń
i mówiłeś "przeczekaj"
a kiedy serce moje
pulsowało uparcie
Ty chwytałeś je w dłoń
i mówiłeś "nie zwlekaj"
gdy żebrak wyciągał
swą drżącą dłoń
Ty chwytałeś je w dwie
i mówiłeś (... więcej)
Wieśniak M, 7 sierpnia 2012
pchał się poeta do kolejki w sklepie
wykrzykując dosadnie (słyszałem jak klepie)
obrazowe metafory
potem przepadł z wieścią
że do szpitala a wszak nie był chory
z włosem zmierzwionym z natchnionym spojrzeniem
stopniując siłę ekspresji - niczym boży szaleniec
(... więcej)
LadyC, 6 sierpnia 2012
Przecież to miał być jej dom. Wymyśliła sobie. Najpierw drzwi. (Trzeba zacząć od drzwi – mówiła – bo od drzwi się wszystko zaczyna.)
I zaczęło się od drzwi.
Kiedy w nich stanął, stał się drzwiami.
Potem muszą być okna. Na świat. (Tym razem to stary sad, w którym jabłonie (... więcej)
bosski_diabel, 6 sierpnia 2012
Nocą lepiej słyszę i widzę punkty w przestrzeni,
gdzie niebo styka się z ziemią, tam ciepły oddech
jedyne miejsce aby wybudować świątynię.
Czwarta nad ranem wszystko jest złamane, żadnej pewności,
czy jasno jest zbyt ciemne i odwrotnie. W kuźniach kują losy,
by potem wgrać (... więcej)
Wanda Szczypiorska, 6 sierpnia 2012
Podobał mi się jeden drukarz. To przecież było oczywiste. Ale niewiele mogłam się spodziewać, tylko tę trochę intymności.
Drukarze rano spali, a po południu mieli sjestę, wieczory były na pogaduchy, a praca nocą. Wszystko z powodu konspiracji. Drukarnię ja i mąż ulokowaliśmy (... więcej)
Lady Ann, 5 sierpnia 2012
Katarzyna
Stalowe, antywłamaniowe drzwi trzasnęły z hukiem, gdy na marmurowych płytkach stanęła, drobna blondynka. Przystojna, lecz niewysoka dziewczyna, idealnie wypielęgnowaną ręką strzepnęła śnieg ze skórzanych kozaków. Jej powierzchowność wydawała się miła, ze względu na (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.