Robert Hiena, 21 maja 2012
Gdy człowiek nieznany
spluwa Ci w twarz za to
kim jesteś a nie byłeś
Nie klękaj
Gdy jak pies zaszczeka
wróg twój obelgą
płonąc nienawiścią
Nie klękaj.
Gdy Ojciec twój i Matka
z nadzieją chcą posłać
ku planom swoim w świat
Nie klękaj
Choćby sam Bóg
w twarz Ciebie
bezwstydnie uderzył
Nie klękaj.
Gdy z głodu zapłaczą
nieznane ci usta
odwracając wzrok
Uklęknij
Jak z deszczem upadną
Istoty słabsze niż ty
drżąc w słabościach
Uklęknij
Gdy człowiek odejdzie
z tej ziemi w nadziei
że coś zmieni
Uklęknij
i zapłacz, że jesteś
jednym z nich.
Robert Hiena, 21 kwietnia 2012
Spoglądasz zza pleców
oceniając czyny.
Czy nie boisz się prawdy?
..
Jedynie ICH wrzask
daje ci otuchy.
zaszywając usta
Czy nie bolą cię blizny?
Robert Hiena, 18 kwietnia 2012
Wykułeś na swej dumie
tryptyk
z pychy-zuchwalstwa i chamstwa.
Ozdobiłeś złotem i klejnotami
(wykształceniem i tytułami)
po czym postawiłeś w swym
Osobistym Prezbiterium
(pokój 23: gabinet D.)
by ciebie czczono.
Osobiście uważam,
że są lepsze metody
na tworzenie miejsc KULTU.
Robert Hiena, 17 kwietnia 2012
Hiperaktywność antyneuronowa
dopada tylko tych, co (...)
Ostatecznie winę można zwalić
na wojnę w Jugosławii.
Lub na śnieg.
Zazgrzyta, podrapie, nadepnie
i wtedy - wręcz olśnienie!
A wystarczyło nadać sygnał
do ośrodka dowodzenia
By uczynił COKOLWIEK.
...
Bo człowiek uważa na zużycie
(drogocennego) materiału.
Robert Hiena, 17 kwietnia 2012
Bezmyślność - o ironio!
Stan owocujący emocjami
gorętszymi niż te,
co daje stu tomowa powieść.
...
Robert Hiena, 15 kwietnia 2012
Antypojmujące szepty
.
Stąpają po włosach ciszy nad wąwozem
Schizofrenicznej radości
//Dzikiej furii// -- Ładne opakowanie.
Następuje przełom, gdy w połowie
Słońce świeci księżycem
a ptaki mówią ludzkim głosem
Dając nam możliwość złowrogich pomruków
pohukiwania i skrzeczenia ku sobie
jak wymarzyła to nasza mentalność.
Robert Hiena, 13 kwietnia 2012
Dekonstrukcja Opty-mali-zacji
...
Pogłębiające doznania swojej
NIE-Samorealizacji
konstrukcja nadinterpretatywnej--
wymiarowości tego, co nie-za-jasne.
Zadawanie pytań, nie pragnących (XxX).
Rysowanie krzywych własnego nastroju
kredkami wykutymi z doświadczeń
NAD NICH.
ulgowanie tematami wysączonymi
--Razem,wspólnie,raźniej.
Absurdyzacja słowotoczności
igrająca z nićmi logika-nie-za-bardzo.
Czysta zachęta neuro-bolączki.
.
Robert Hiena, 13 kwietnia 2012
Mamy czas
By umrzeć milion razy.
Przeglądając zdjęcia
Na których poza żółcią
Nie pozostał ślad przeszłości.
Zaś w głowie, wyblakły, proszący
Unika zapomnienia, zakleszczony
Na zawsze, by zniknąć gdy oczy
Zamkniemy milionowym razem
Wzdychając bez odwrotu.
Robert Hiena, 10 kwietnia 2012
Fotonizacja globalizacji
nastręcza pewne zamyślunki
o interpretacji hipersamochwalizacji
której nikt nie potrafi wyleczyć.
Nadegoizacja będąca skutkiem
samozadowolizacji
gwarantuje cywilizacji* (*trudne słowo)
Odrobinę samozagładyzacji.
Robert Hiena, 10 kwietnia 2012
Zaskrobały oczodoły spoglądając
na otwartą pustkę zamkniętej --
Naoglądali się, byle co, byle czego
słuchając chichotu ciszy niesionej
warkotem uśmiechu Diabła, poczętego.
I nakłaniali dalej, i dalej, i dalej, i dalej
i dalej
i dalej
i dalej
...
Za głośno, za cicho, za daleko
//
A Fryderyk podparł się dłonią i pojął,
w czym rzecz.
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.