Poezja

Robert Hiena


Robert Hiena

Robert Hiena, 4 kwietnia 2012

1-9-1-2--

Krzyk ich zamarzł w locie
nim oni zdążyli wyzionąć ducha

Nikt nie widział, a wszyscy patrzyli
nikt nie słyszał, a wszyscy słuchali

- Serenady zgrzytu stali i trzasku
ospałej zmrożonej wody

zakleszczonej w umysłach
na setek lat


liczba komentarzy: 1 | punkty: 3 | szczegóły

Robert Hiena

Robert Hiena, 23 marca 2012

O.D.K.


Miasto żyje na pocztówkach
I w zapachu spalonej cegły.
 
W udeptanym węglu podłogi
Słychać kroki tych, co płakali
 
Za marzeniem tego, by wszystko
Co widzieli okazało się koszmarem
 
Z którego można się wybudzić
Bez blasku orła i gwiazdy.


liczba komentarzy: 4 | punkty: 6 | szczegóły

Robert Hiena

Robert Hiena, 21 marca 2012

Gdy dwóch się bije .. / Dla Ł

Słowo się rzekło, gdy jak podeszwa
buta uwalonego łajnem udeptała
to, co rosło latami.

Chciałoby się powiedzieć, że półsłowa
mogły mieć zamiennik - półprawdy
zaś półprawdy - kłamsta,

bo nic tak nie osusza gruntu,
jak płomienne prawie-rzeczywistość.

Gdy ziemia jałowa wyje z rozpaczy,
dodać należy, że Refleksja uświęciła swój
osobisty triumf

(lepiej późno, niż wcale.)

Szkoda tylko, że prostowanie kwiata
metodą - na patyk i sznurek
nie sprawi, że wszystko będzie jak dawniej.

Urośnie, owszem acz krzywo - zaś płatków część
uschnie i opadnie.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 2 | szczegóły

Robert Hiena

Robert Hiena, 7 marca 2012

Szklani goście/Dla D.

Gdy kota nie ma
diabeł spogląda
przez ramię
piszcząc do ucha
i ruszając nosem
tak głośno, jak zwykle
pozwala mu fantazja.

Jedynie Popiel miał
spokój po wszystkim.
Aczkolwiek skakanie
nie rozwiązuje problemów
do końca, jakbyś chciał.

Ostatecznie te białe potwory
pogonić może wychył głowy
lub słodkie syczenie aspiryny.


liczba komentarzy: 3 | punkty: 5 | szczegóły

Robert Hiena

Robert Hiena, 7 marca 2012

Wygwizdowo/Dla Z.

Pod szklanym kloszem z własnych uczuć
lepiej słychać echo własnych myśli.

Można też czasem odbicie zobaczyć.
Marne - ale jednak odbicie. Do lustra za daleko.

A szkoda pobić szkło, polerowane z dnia na dzień
pedantycznie i z paranoicznie machinalną precyzją.

A życie mogłoby być ciekawsze, gdyby się pojawiły rysy
i można by było się nieco przewietrzyć.

No ale co tam - polerować, nie rozmyślać.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 2 | szczegóły

Robert Hiena

Robert Hiena, 7 marca 2012

Plastikowe społeczeństwo

Wyschła sztuczna róża
rozsypując się na pył
-niekoniecznie do recyklingu

A może tak zwinąć skrzydła,
otworzyć okno i zamknąć oczy?
Tam też nie ma internetu.

A mimo wszystko jakoś lżej
Nie widzieć tego, za co się płaci
by móc zobaczyć


liczba komentarzy: 1 | punkty: 4 | szczegóły

Robert Hiena

Robert Hiena, 26 lutego 2012

Igrzyska

Z oczu Babci nigdy tak łzy nie płynęły.
W sumie za życia była niezłą zrzędą
zawsze wygrywała wyścigi w tramwaju
i zawsze była na ostatnim -wolnym- miejscu.

Ciekawe, czy do Bram też tak śpieszy?
Mógłby pomyśleć Pan Stanisław, że źle zrobił
czytając wiadomości na pasach, ale cóż.

Każdy czasami musi umrzeć, a tym razem
Babcia wyraźnie się śpieszyła.

Lecz tym razem gdzieś indziej.


liczba komentarzy: 1 | punkty: 2 | szczegóły

Robert Hiena

Robert Hiena, 25 lutego 2012

Dębowe deski zbite w prostokątne pudło

Sztuką komunikowania się
oznajmiamy radośnie na
złotych tablicach epitafiów
"Kto chciałby żyć wiecznie?"

Ironicznie, na pogrzeb Babci,
Dorota kupiła najlepszy krem
by wyglądać możliwie
'naj-nieśmiertelniej.'

A na pewno żywiej od
wyżej wymienionej denatki.
Bo któż chciałby żyć wiecznie
gdy każdy chce, byś umarł?

Promocja: dwa opakowania
w cenie jednego.

Czego się nie zrobi dla rodziny.


liczba komentarzy: 1 | punkty: 0 | szczegóły

Robert Hiena

Robert Hiena, 21 lutego 2012

Rozmyślunek za dwa grosze

Zagląda w oko temu, który ślepy
a widzi mimo wszystko to
co inni nie chcą słyszeć
namacalnie, po prostu.

Z przekąsem tupie nogą
niecierpliwie gładząc wąs
nie mogąc usiedzieć na parkiecie
gdy dookoła płoną stoły

Pomyśleć, że można nazwać wariatem
tego, kto nie łyknął tabletki i mówi
że jest mesjaszem
a artystą ogłosić szaraka
co fekaliami portret Najwyższego utworzy.


liczba komentarzy: 1 | punkty: 1 | szczegóły

Robert Hiena

Robert Hiena, 1 stycznia 2012

Trzeci Łyk Szampana

Nie powitał Go ani
Deszcz, Śnieg..

Mróz zaszedł od tyłu
- buty do jezdni kleił.

Z hukiem sztucznego
wymuszonego wystrzału

Rozstrzelano tragiczne 365 dni
każde z osobna i wszystkie razem.

W zapachu siarki wkroczył dumnie -
- a znając już swój los.


liczba komentarzy: 2 | punkty: 0 | szczegóły


  10 - 30 - 100  






Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1