Poetry

tetu


older other poems newer

29 january 2026

wołają na mnie Mokosz

jestem częścią naturalnego cyklu
wrastam w ziemię
wyrastam z wody

w związku z księżycem bywam
matką
żoną
kochanką

przy nadziei pola pszenicy
szeleszczą swoim językiem
i wszystko wzbiera

kręć się kręć wrzeciono

i choć dłonie mam pełne gwiazd
smakuję życie
miłość wplatając między zboża






wybierz wersję Polską

choose the English version

Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1