Poetry

Yaro


Yaro

Yaro, 29 december 2024

jutro

nie dam rady by brnąć
boli każdy krok

zaplanuję jutro
niespodzianką
zbudzę dzień
odmienię los

twarzy nie zmienię(-chujowo)
na zielono
pomaluję pokój
wyprostuję myśli

prostolinijny
wyjdę na ulicę
będę krzyczał by uwierzył tłum
w słowa które niosą mnie


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 25 december 2024

przy tobie

płonę gdy jesteś obok
patrząc prosto w oczy
znikam zanurzam się
szukam klisz w głowie

gdy nocą zakwitną emocje
przychodzisz tak spokojnie
mówisz zróbmy coś innego
czego żadne z nas niezapomni

tak nagle wszystko przepada
nasze myśli błądzą po ulicy
twoje światło otula ciepłem
świat układa się i wiruje

bądź moją ikoną ze wspomnień
bądź przy stole zawsze we dwoje
milcząc czytam mowę ciałem
słowa wyrażają zgodę emocji


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 22 december 2024

fantazje

jak piach z wodą
zmieszać sen z dniem

stworzymy baśń cudownych dat
ptaki na niebie dadzą znak
by oderwać się na chwilę
od spraw tych przyziemnych

myślami być przy bliskich gdy ich brak
słowa ubrać w krople rosy i wyśnić dni

płynąć pozwólmy zdaniom gdy mówią do nas dzieci
tak ja jak ty miłości dajmy śnić


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 14 december 2024

w moim przypadku

życie to taniec
nad własnym grobem
życie to przejście
do źródła wieczności
do zamożności
w życiu można wiele
osiągnąć za pieniądze

w życiu czasem patrzymy
w przyszłość i sięgamy dna
ciężko się odbić
czasem zbyt długo to trwa

upadamy
zamyka się rozdział
wszyscy tak czy siak
pójdziemy na szczaw
z transparentem wróciła bieda
2008-2014 kradnie wszystko

kradnie wolność swobodę
popycha odziera z godności
co za gnój do nory lisie
trzymaj kopertę i spier...
z dopiskiem
szafot zdrajcom narodu


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 10 december 2024

opowieść jesienne

iście spadające na ziemię

kolorowe sny dziecka
rozproszone barwy światła

niezapomniany obraz
babie nici letnich małych pająków

ptaki odlatujące z drzew na skrzydłach
muchomory ukryte pod liśćmi

pokryte suchą trawą
suche jak zmarszczki
na rękach starca

mimo złej pogody mijających lat
nie zgubimy wzajemnej drogi


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 8 december 2024

lubię to

lubię gdy zadzierasz nos
ciemną nocą patrzysz w oczy
jesteś gwiazdą na moim niebie
spadam jak meteor uderzam w ziemię

kocham tylko ciebie
kocham tylko ciebie

wiem czego potrzebujesz
przynajmniej przytakujesz
jest dobrze będzie jeszcze lepiej
wyciągam cię z domu całkiem po kryjomu

kocham tylko ciebie
kocham tylko ciebie

patrzę na ciebie baby
uśmiechasz się ładnie
spokojny wzrok przykuwa mnie do lóżka
jest blisko jesteśmy szczęśliwi mówisz mi

kocham tylko ciebie
kocham tylko ciebie

spełnię każde życzenie nauczę się latać
nauczysz mnie języków obcych w milczeniu
zatańczę z tobą gdy będzie wielki karnawał
za rogiem jest miejsce schowamy się przed światem

kocham tylko ciebie
kocham tylko ciebie


number of comments: 1 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 7 december 2024

Kasia

kocham Cię zapadam się w stanie
idealnym niezatapialny
długie włosy pomiędzy palcami
wącham je z przyjemnością
mój fetysz tekst na wiersz
pora na taniec w rytmie uderzeń
serc

opadły liść końcem jesieni
podnoszę głowę budzisz ze snu
wszystkie smutki duże i małe
noc okrywa całą pewność o nas
teraz dzień dobry odkrywa człowieka

zamyślony piję kawę obok ciebie
wyrażasz kilka zdań odpowiedzi znam
czasem warto odpłynąć rankiem
w siebie zanurzone sprawy
odcinamy się bo tak lepiej
wystarczy tylko chcieć więcej
kocham Cię wierny przyjacielu


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Yaro

Yaro, 6 december 2024

miłość

kruszy kamienie
zamieni wodę w wino
rozwieje złudzenia
poprowadzi po wodzie
odkupi wszelkie zwątpienie


number of comments: 1 | rating: 4 | detail

Yaro

Yaro, 3 december 2024

w świat powiodłaś

jak sznurowadła z butów
w świat powiodłaś
jak sznurowadła z butów
idziemy całkiem boso
głos wolności deszcz za szkłem


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Yaro

Yaro, 27 november 2024

w sen głęboki

gdzie wiatry głaszczą kamienie
słońce zaglądało przez uchylne okno
ptak śpiewał wokoło tak samo

zamyślony usypiam zmęczony
dzień który nie ma końca
zapadam w siebie natchniony

zamyślony opadam powoli
powieki ciężkie na oczach zasłony


number of comments: 0 | rating: 1 | detail


  10 - 30 - 100  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1